[responsive-menu menu="header_menu"]

Archiwum miesiąca Marzec, 2012

DREAMEYE STUDIO czyli Małgosia i Grzegorz. Dwa spojrzenia na wydarzenia. Dwa punkty widzenia emocji. Dwa pierwiastki – żeński i męski. Uwielbiam fotograficzne duety, które uzupełniają swoją pracę, szukają różnych emocji, znajdują niespodziewane momenty, które mogłyby umknąć drugiemu fotografowi. To jest ta przewaga duetów fotograficznych, nad fotografikami pracującymi solo. Ale, żeby nie było zbyt łatwo, to duety mają przed sobą też trudne zadanie. Ich poziom wrażliwości, wyczucie, dyskrecja, kreatywność i umiejętność reagowania na emocje Pary Młodej i otoczenia muszą być zgrane. Oglądając reportaż ze ślubu, który powstał ze zdjęć dwóch fotografików nie można mieć wrażenia, że zdjęcia wykonywały dwie, przypadkowe osoby. Te zdjęcia nie muszą (ba! wg mnie wręcz nie powinny) być idealnie dopasowanymi elementami, niczym puzzle. Ale muszą się uzupełniać, przenikać i współgrać ze sobą. To największa trudność w pracy duetów, największe wyzwanie i największy ich atut, jeśli fotografujące osoby znajdują wspólny background. Bez wątpienia ta Para to ma! Nie wiem czy Małgosia i Grześ są również parą w życiu prywatnym, ale po obejrzeniu ich realizacji na stronie DREAMEYE STUDIO bez wątpienia stwierdzam, że rozumieją i uzupełniają się doskonale. Tworzą dwa światy, które wspólny mianownik znajdują w słowie – PASJA. Pasja fotografowania. Pasja dokumentowania. I pasja tworzenia. Wielkim darem fotografów ślubnych jest umiejętność rozgraniczania tego, co można wyreżyserować i tego, co powinno pozostać chwilą wydarzeń. DREAMEYE STUDIO to fotograficy, którzy należą do wielokrotnie przywoływanego przeze mnie, nowego, młodego pokolenia twórców. Z ciekawością będę obserwować ich rozwój i kolejne realizacje.

Małgosia i Grzegorz – Jesteśmy duetem młodych, kreatywnych fotografów. Razem tworzymy DREAMEYE STUDIO. Łączymy damski i męski punkt widzenia.  Staramy się obserwować i rejestrować najpiękniejsze chwile z Waszego wyjątkowego dnia. Nie reżyserujemy, nie ustawiamy. Chcemy, aby nasze fotografie były autentyczne, pełne emocji. Liczymy również na Waszą pomysłowość podczas pleneru! Pokażcie nam swoją miłość i pasję, a my uwiecznimy całą akcję w ciekawy i charakterystyczny dla nas sposób. Oprócz sprzętu i głów pełnych pomysłów, zawsze zabieramy ze sobą szczery uśmiech 🙂 !

zdjęcia: DREAMEYE

Uwielbiam wszystkich fotografów, których zdjęcia pokazuję Wam na blogu, są wśród nich osoby o tak różnych spojrzeniach na świat, fotografię ślubną, ludzi, emocje. Zaskakuje mnie to i niezmiennie zachwyca. Często oglądam zdjęcia bez podpisów i próbuję zgadnąć czyjego są autorstwa. I praktycznie zawsze udaje mi się zgadnąć 🙂 Ci najlepsi, którzy są częstymi gośćmi na moim blogu, mają swój niepowtarzalny i rozpoznawalny styl. Do tego grona należy również dzisiejszy bohater Łukasz Bąk z VELVET STUDIO i jego realizacja z pięknego, wyrafinowanego ślubu Malwiny i Piotra. Niech cudna Para Młoda mi wybaczy, ale pierwsze słowa, muszę napisać o miejscu przyjęcia weselnego, czyli Domu Pracy Twórczej w Ciążeniu. Majestatyczny Pałac Biskupi jest perełką XVIII – wiecznej architektury. Jak wiele tego typu obiektów w Wielkopolsce, zachował się w niezłym stanie i został pieczołowicie odrestaurowany wraz z otaczającymi go francuskimi ogrodami. Jak zobaczycie na zdjęciach Łukasza, miejsce jest niezwykłe i nie ustępuje niczym pałacom angielskim czy włoskim. Wracamy do naszych bohaterów, czyli Malwiny i Pawła. Fantastyczna stylizacja obojga Narzeczonych. Nowoczesna, glamour, przywodząca na myśl brytyjski, uliczny szyk – Malwina wybrała zwiewną kreację w stylu empire, rozpuszczone włosy (z wpiętymi kwiatami), korsarz i bardzo nietypowo ułożony bukiet. Długa, smukła wiązanka z białych eustom została tak ułożona, że Panna Młoda opiera ją na swoim przedramieniu, a nie trzyma typowo w dłoni. Nadało to całej jej sylwetce piękną linię i podkreśliło lekkość stylizacji. Jedna z naszych najpiękniejszych, polskich Panien Młodych na blogu 🙂 Fantastyczna mieszanka historii – zabytkowy kościół i pałac, i nowoczesności – Para Młoda przyjechała lśniącym, białym Jeepem 😉 Uwielbiam takie połączenie stylu. Zachwyciło mnie także wejście do pałacu, ozdobione czerwonym dywanem i krwisto czerwonymi mieczykami. Co by nie pisać, to jest to kolor królewski i idealnie pasuje do obiektów, o takiej architekturze. Zdjęcia Łukasza, jak zawsze – niebanalne, lekkie, właśnie we wspominanym przeze mnie angielskim stylu. Pozornie przypadkowe, a jednak wszystko razem tworzy malowniczą, wręcz malarską perspektywę. Przypadkowe chwile uchwycone w kadrach, wcale nie przypadkowo…

* * *

PALETA KOLORÓW

cegla beż biel czerń juicy red

NOWOŻEŃCY: Malwina i Paweł

DATA ŚLUBU: 6 sierpnia 2011

ŚLUB: parafia p.w. Św. Jana Chrzciciela / Ciążeń

WESELE: Dom Pracy Twórczej / Ciążeń

FOTOGRAFIA: ŁUKASZ BĄK / VELVET STUDIO

* * *

zdjęcia: VELVET STUDIO

I sukienki z SHOP RUCHE. Stylizowane na lata 20., 30., 40. i 50. XX wieku. Kobiece, seksowne, dostępne w dużej rozmiarówce (do 20 rozmiaru US, czyli europejskiej 50). Ale przede wszystkim chciałam Wam je pokazać z uwagi na ich ceny. Poniżej znajdziecie nazwy modeli z ceną. Warto przemyśleć sprowadzenie takiej sukni. W poniedziałek natomiast pokażę Wam ogromny lookbook SHOP RUCHE, który jest zachwycający!

* * *

VITORIA

849,99$

* * *

AVA

499,99$

* * *

JACQUELINE MARIE

74,99$

* * *

GABRIELLE ROSE

72,99$

* * *

CAMILLA MAE

104,99$

* * *

CHARLOTTE

499,99$

* * *

AMELIE

349,99$

* * *

TIFFANY

349,99$

* * *

CLAIRE

399,99$

* * *

CATHERINE

249,99$

* * *

NADINE

249,99$

* * *

GRACE

299,99$

* * *

OLIVIA

299,99$

* * *

AUDREY

249,99$

* * *

ALEXANDRIA

749,99$

zdjęcia: SHPRUCHE

6/9 Welony z SHOPRUCHE

Dziś będą dwa wpisy poświęcone sklepowi SHOP RUCHE. Mają oni niezwykle ciekawą ofertę welonów, rękawiczek, narzutek ślubnych oraz sukni. Ale sukniom poświęcony będzie następny wpis. Teraz ich welony. Proste, dziewczęce, delikatne i w bardzo przyjemnych cenach. Najtańszy welon kosztuje w SHOP RUCHE 48,99$, najdroższy 56,99$. Są to zatem bardzo atrakcyjne ceny. Sklep realizuje wysyłki międzynarodowe.

zdjęcia: SHOPRUCHE

5/9 Na leśnej polanie

Był stylowy ślub w ratuszu w San Francisco, nie mogło zatem dla równowagi zabraknąć ślubu na łonie natury. I chociaż pierwszy, pokazany dziś ślub był cudny, to jednak mojemu sercu bliższe są klimaty naturalne. Przepiękne miejsce w którym odbył się ślub i przyjęcie – położone w lesie, wśród zieleni, z pięknym zejściem z drewnianych bali. Kolory stylizacji są podporządkowane naturalnemu otoczeniu wokół i tak znajdziecie tu mnóstwo mchu, kory drzew, leśnych i polnych kwiatów i roślin. Delikatne pastele jedynie akcentują najważniejsze detale – błękitne suknie druhen, przepiękny, dwukolorowy tort, chabrowe serwety. Nie byłabym sobą, gdybym nie zaakcentowała faktu, że Para Młoda to Azjaci 😉 A co sądzę o guście Azjatek, wiecie sami najlepiej! Uwielbiam ich wyważony styl! Nie ma tu nic ponad. Klasyka w najlepszym wydaniu w niezwykłej scenerii.

zdjęcia: HANNAH SUH PHOTOGRAPHY

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...





Film ślubny Lada Moment Studio
Fotograf ślubny Warszawa, Robert Przepiórka Fotografia

suknie ślubne




Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress