[responsive-menu menu="header_menu"]

Archiwum miesiąca Październik, 2013

Napiszę szczerze – z biegiem lat pracy w branży ślubnej coraz mniej rzeczy jest dla mnie odkryciem. Jest mnóstwo realizacji, które mnie zachwycają, wzruszają, ale z racji oglądania ogromnej ilości reportaży i klipów znam większość stylów, podejść do realizacji, pomysłów na kompozycje, oświetlenie. Ale… Ale lubię, ba! Uwielbiam ten rodzaj zaskoczenia, który spotkał mnie po obejrzeniu realizacji firmy GREENART STUDIO. Jak napisał jej założyciel Marek Piguła, tworzy ją kompania najemna absolwentów Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi i pasjonatów videografii z całego kraju. Jej twórca jest prawdziwym człowiekiem renesansu, albowiem Marek jest nie tylko reżyserem filmowym, ale również liderem znanego na scenie folkowej zespołu GreenWood, autorem scenariuszy, tekstów piosenek, fascynatem kultury i muzyki ludowej, kinematografii oraz literatury. Ten ogrom zainteresowań i pasji musiał znaleźć swoje odzwierciedlenie w realizacjach video. I znalazł! Różnorodność klimatów, sposobów opowiadania historii, pomysłów jest powalająca! A jednocześnie wszystkie realizacje poza fantastycznym poziomem technicznym i koncepcyjnym są naznaczone stylem GREENART STUDIO. Te ekstremalnie krótkie formy filmowe są prawdziwymi historiami, prawdziwych ludzi. Nie znajdziecie w nich wyidealizowanego, lukrowanego portretu. Nie znajdziecie w nich opowiadań o ludziach, którzy są tworami scenarzystów. Nie znajdziecie w nich maskarady. Znajdziecie za to najpiękniejsze sceny z życia ludzi, którzy chcą podzielić się swoim szczęściem z całym światem. Ten paradoks jest fascynujący! Filmy Marka i jego ekipy pokazują ludzi nierzadko w bardzo intymnych, bliskich, wręcz zmysłowych sytuacjach. Ale nie czuję się podglądaczem. Czuję, że to piękno, które z nich bije, ta prawda, która rozbrzmiewa w ich głosach, kiedy mówią TAK, to szczęście, które miesza się z nadzieją, aby ten dzień się nigdy nie skończył, są również dla mnie. Dla mnie, jako postronnego widza, prezentem i dowodem na to, że można pokazać Miłość. Myślę, że zaskoczą Was, podobnie jak mnie różnorodne formy, którymi posługuje się GREENART STUDIO. Poniżej znajdziecie kilka realizacji, które są totalnie od siebie różne. Różne, jak różni są ludzie i ich wyobrażenia o dniu ślubu. A jednak, coś je łączy 🙂 To słowo na M., które napisałam wyżej. Obejrzyjcie koniecznie wszystkie filmy! Moi faworyci to produkcje na absolutnie światowym poziomie – klip Alicja i Krzysztof. Zakochacie się w Pannie Młodej! Wzruszający, pełen świeżości klip Patricia i Hernik. Bajkowy, pełen słońca i błękitu greckiego nieba klip Kornelia i Elias oraz… a niech, to będzie dla Was niespodzianka i SZOK 😉 – klip Agata i Jarek. Jestem dumna, że w Polsce są tacy Twórcy. I Artyści.

REKLAMA

* * *

Kornelia i Elias

Odyssey – Kornelia & Elias from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *

Alicja i Krzysztof

Halo – Alicja i Krzysztof from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *
Patricia i Henrik

Patricia & Henrik – Wedding Day – Brinna Inga Hjärtan from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *
Anna i Samir

Anna & Samir – Contes des Mille et Une Nuits (Baśń z tysiąca i jednej nocy) from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *
Wioleta i Leszek

Wioleta i Leszek from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *
Marzena i Mateusz

Marzena i Mateusz – Mary The Corsair from GreenArt Studio on Vimeo.

* * *
Agata i Jarek

Agata i Jarek – Winter Love from GreenArt Studio on Vimeo.

zdjęcia: GREENART STUDIO

Ile Par Młodych na świecie, tyle zapewne jest wyobrażeń o idealnym ślubie. Każda Para jest inna. I każdy ślub jest inny. Dlatego, chociaż w większości kultur ślub i wesele są wydarzeniami opartymi na tym samym scenariuszu, za każdym razem mam wrażenie, że oglądam nową opowieść. Bo każdy ślub to nowa historia. Chociaż na ten sam temat. Ale są inni bohaterowie, inne scenografie, kostiumy, miejsce. To wszystko sprawia, że tematyka ślubów nigdy się nudzi! Wiele osób spoza branży ślubnej pyta mnie, czy nie nudzi mi się pisanie ciągle o tym samym! Ależ ja nie piszę ciągle o tym samym! Piszę zawsze o kimś innym, nowym, zaskakującym, wzruszającym! Ale, jak wiadomo, jeden obraz zastępuje tysiąc słów. I podpisuję się pod tym obiema rękami! Bo chociaż uwielbiam pisać o ślubach, to przyjemność oglądania zdjęć z realizacji ślubnych jest dla mnie przyjemnością dużo większą! Dlaczego o tym wspominam? Bo chciałabym przedstawić Wam Rafała Sosnowskiego z WHITE MOMENT STUDIO, którego mieliśmy przyjemność już kiedyś gościć na blogu. Rafał swoimi reportażami opowiada niezwykłe historie, niezwykłych ludzi. Wzruszające, zabawne, ciekawe, zaskakujące. Z aparatami w ręku, na szyi i przepastnej torbie uwiecznia na zdjęciach chwile, które nigdy więcej nie powtórzą się! Zawsze było to dla mnie magiczne, żeby nie napisać mistyczne! Oto fotograf jest świadkiem, często najważniejszego dnia w życiu ludzi. Chwil w których wyznają sobie Miłość. Chwil, które są kulminacją miesięcy przygotowań! Jest w tym magia prawda? Sztuką jest pokazanie tej magii, niezwykłości, atmosfery niepewności, radości, łez, szczęścia na zdjęciach. Rafał Sosnowski fantastycznie dokumentuje te chwile. Ale nie są to zdjęcia dokumentalne. Są one pełne blasku, emocji, tych niepowtarzalnych chwil, spojrzeń. I chociaż to tylko momenty, to dzięki jego aparatom, zostaną już na zawsze.

Rafał Sosnowski WHITE MOMENT STUDIO – Fotografia jest dla mnie zwierciadłem rzeczywistości, w którym pojawia się to,   co znika. A więc najważniejsze to niczego nie przeoczyć, dostrzec, zauważyć, zapamiętać. Każdą chwile, emocje, uczucia, momenty wzruszeń. Wszystko jest ważne, bo całość zawsze składa się z drobiazgów i to w nich tkwi piękno przeżyć. Chcąc dostrzec to, co najważniejsze nie można przeszkadzać rzeczywistości, wystarczy być czujnym i otwartym. I tak właśnie staram się pracować, niezauważenie z czujnością na to co się wydarzy. Mieszkam w Poznaniu, pracuję na terenie całej  Polski.

REKLAMA

zdjęcia: WHITEMOMENTSTUDIO

4/6 Happy Halloween

Kto z Was wybiera się dziś na imprezę halloweenową? Dla miłośników modnych czaszek, mam dziś garść inspiracji. Są one co prawda w naszej kulturze nieco szokujące, ale ich tradycja jest niezwykle długa, a symbolika wymowna. O tym, że motyw ten pojawia się często na meksykańskich ślubach pisałam wielokrotnie i każdy, kto interesuje się obyczajami i etnografią wie, jak silnym symbolem są czaszki. Dla przypomnienia pod tymi linkami znajdziecie najciekawsze realizacje z Meksyku TU, TU i TU. A tym, którzy się oburzają, przypomnę słowa przysięgi małżeńskiej póki śmierć nas nie rozłączy...

REKLAMA

zdjęcia: PINTREST

W dzisiejszym odcinku naszego cyklu mam dla Was piękny bukiet z daliami w cudownym pudrowym kolorze, a także mniej typowe kompozycje, niekoniecznie z kwiatów 🙂 Ciekawa jestem Waszego zdania – czy wolicie bukiety z jednego, dwóch, a może wielu gatunków kwiatów? Czy preferujecie bukiety jedno, czy wielokolorowe?

REKLAMA

* * *

91.

Jak Wam podoba się ten bukiet? Ja jestem zachwycona! Dalie w cudownym pudrowym kolorze, tulipany o niespotykanym morelowym odcieniu i malinowe róże! Jestem zachwycona, a Wy?

92.

Niezwykły kwiat, który widzicie w poniższej kompozycji to protea (to ten kwiat z różowymi płatkami). Zestawiono go z delikatnymi kwiatami driakwi oraz pudrowymi różami. Piękny bukiet w jednolitej kolorystyce, ale za to z roślinami o różnych fakturach.

93.

94.

95.

Bukiet nie musi być z kwiatów. Od wielu sezonów można podziwiać bukiety z guzików i broszek.

96.

97.

98.

Jeszcze raz protea.

99.

Żółta craspedia i szaro-zielona brunia – bardzo nietypowy bukiet! Idealny na jesienne śluby.

100.

WOW!!! Bukiet, jak buty?! Czy buty jak bukiet?! A właściwie jeden, gigantyczny kwiat? Dodajmy, że kwiat wykonany z bibułki!

zdjęcia: PINTREST
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...





Film ślubny Lada Moment Studio
Fotograf ślubny Warszawa, Robert Przepiórka Fotografia

suknie ślubne




Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress