[responsive-menu menu="header_menu"]

Archiwum bloga

1/5 Wielki Gatsby

Ten ślub to prawdziwa perełka i majstersztyk stylistyczny! Narzeczeni tak bardzo chcieli, aby ich uroczystość była niezapomniana i wyjątkowa, że poprosili nawet gości o ubranie się w stroje z epoki lat 20. XX wieku! Efekt był zniewalający! Całość wygląda, jak sesja stylizacyjna! Przepięknie dobrane detale, kolory i ten klimat! Ja naprawdę poczułam się, jak w powieści Wielki Gatsby! Stylizacja Panny Młodej – wzorcowe retro! Koronkowa sukienka projektantki Anny Sui dla BHLDN, koronkowe rękawiczki i wyrazista biżuteria. Błyszcząca cekinami sukienka była oszałamiająca! Panna Młoda zadbała również o swój wizerunek i tak fryzura oraz makijaż idealnie oddają klimat lat 20. Na wielkie brawa zasługuje również stylizacja druhen, które w czarnych, błyszczących sukienkach o charakterystycznych liniach wyglądały, jakby przed chwilą były na premierze na Broadwayu. Cudne dekoracje – stare, kościelne drzwi, które ozdobiły miejsce zaślubin, drewniane pudełka po cygarach, maszyna do pisania i piękna, stylizowana papeteria. Zwracam uwagę na dużą ilość czarnego koloru. To nieczęsto spotykany kolor na ślubach, jednakże połączony z bardzo neutralnymi, przydymionymi barwami doskonale sprawdza się w stylizowanych aranżacjach. Nie znaczy to, że na ślubie nie było intensywnych kolorów. Były! Przede wszystkim w papeterii – piękne, amarantowe karty menu, różowe kwiaty i pastelowe torty! Niesamowity ślub!

zdjęcia: TANYA SHIELDS PHOTOGRAPHY

Kto z Was oparłyby się takiemu zaproszeniu, jak w tytule wpisu? 😉 Pewnie nikt! I zapewne niewiele osób odmówiło uroczej Parze Młodej, która ogromnym napisem o takiej właśnie treści zachęcała gości do zabawy! Pomysł kapitalny! Ale nie tylko ten napis mnie zachwycił. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to oczywiście peonie 🙂 Moja miłość do tych kwiatów jest bezgraniczna! Uwierzycie, że widziałam je kilka dni temu 😉 Piękne, różowe i kremowe, ale niestety całkowicie pozbawione zapachu. Można je bez większych problemów zamówić na giełdach kwiatowych w całej Polsce. Poza zniewalającymi peoniami, zwracam uwagę na kolorystykę – szarość i srebro w wielu odcieniach (szczególnie polecam uwadze kolor sukienek druhen) połączono z kremowymi i białymi elementami oraz wspomnianym już różem. W moim osobistym rankingu szarość i róż to jeden z najpiękniejszych duetów kolorystycznych. Stylizacja Panny Młodej jest bardzo glamour. Kryształki, stylowe pantofelki od Manolo Blahnika i wyraziste kolczyki. A dekoracje to poezja! Białe latarenki w marokańskim stylu, różowe płatki kwiatów, srebrne ramki z numerami stołów i elegancka, szara papeteria. Pijcie szampana i tańczcie na stołach!

zdjęcia: JASALYN THORNE

2/7 Vintage British II

zdjęcia: EMMA CASE

1/7 Vintage British I

Jestem uzależniona od brytyjskich stylizacji i ślubów! Obejrzałam w życiu tysiące realizacji z całego świata i zdecydowanie największą miłością darzę te z wysp brytyjskich. Uwielbiam ich luz, nonszalancję, łatwość łączenia przedmiotów unikatowych z powszechnymi. Na taki ślub chciałabym Was dziś zaprosić. Olśniewająca stylizacja będąca połączeniem vintage i boho. Zacznijmy od Panny Młodej – suknia od The Vintage Wedding Dress Company i buty od Something Bleu (do kupienia w butiku BHLDN). Przepiękna, kobieca suknia z odsłoniętymi plecami (o plecach dziś jeszcze będzie) idealnie pasowała do pewnej siebie PM! Zauważyłam, że tego typu suknie są wybierane najczęściej przez Panny Młode po 30. roku życia, które doskonale znają swoją kobiecość, wiedzą jak wyeksponować atuty swojej figury. Nie sposób nie zwrócić uwagi na sukienki druhen – w kolorze pudrowego, bladego różu wykończone finezyjnymi koronkami! Prawdziwy brytyjski szyk! I każda jest inna, chociaż wszystkie utrzymane są w tej samej stylistyce i kolorystyce. Idealnie skomponowane kolory, do których należy dodać również szarość garnituru Pana Młodego i różowy krawat. Dodatki, florystyka i dekoracje to sama poezja! Małe fiolki apteczne, plan stołów wypisany na starym oknie, walizy, stara maszyna do pisania i skrzynki! MIODZIO! Każdy detal wart jest szczegółowego obejrzenia, do czego Was zachęcam w dwóch częściach tego wyjątkowego ślubu!

zdjęcia: EMMA CASE

Witam Was w piękny poniedziałkowy poranek i mam nadzieję, że już pierwsze zdjęcie wprawi Was w doskonały nastrój 🙂 Ja mam już zagwarantowany dobry humor na cały dzień! Oni jak z bajki, a za nimi jeszcze bardziej bajkowe, czy też surrealistyczne krowy. Uwielbiam takie kontrasty! Kolejnym kontrastem są zastosowane kolory w palecie głównej – biel i czerń. Najbardziej klasyczne, eleganckie i stylowe połączenie! Jako kolor uzupełniający wybrano fiolet w wielu odcieniach. Intensywny, głęboki fiolet doskonale pasuje do monochromatycznej kolorystyki, co widać np.: na dekoracjach tortów. Właśnie, tortów! Ta Para zdecydowała się nie na jeden, duży tort, ale na kilka mniejszych. Zapyta wiele osób, po co? Ano po to, aby móc ciekawiej zagospodarować przestrzeń, zastosować kilka rodzajów kwiatów do dekorowania oraz samych sposobów zdobienia brył ciasta. Poza tym opcja ta, daje jeszcze jedną, wg mnie najważniejszą możliwość. Mianowicie różnorodność smaków! Na jednym dużym torcie możemy mieć jeden smak. Decydując się na kilka mniejszych słodkości możemy wybrać różne smaki! To ważne w przypadku np.: gości z alergią na orzechy lub owoce. Przepiękny ślub!

zdjęcia: GIDEON PHOTOGRAPHY
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...





Film ślubny Lada Moment Studio
Fotograf ślubny Warszawa, Robert Przepiórka Fotografia

suknie ślubne




Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress