[responsive-menu menu="header_menu"]

Jak doskonale wiecie, rozpoczęliśmy prace nad naszą książką Bridelle STYLE! To ogromne przedsięwzięcie dla nas! Kilkadziesiąt sesji zdjęciowych, ponad 30 sukienek do sfotografowania. Często suknie na nasze sesje przylatują do nas z zagranicy i po wyjęciu z kartonów nie wyglądają idealnie. Co wtedy? Wtedy do akcji wkracza nasz różowy pomocnik 🙂 Uwielbiamy go! Wystarczy kilkadziesiąt sekund i jest gotowy do pracy. Wystarczy kilka kolejnych minut, aby zmięte poły tkanin odzyskały gładkość i nienaganny wygląd! Parowacz STEAMASTER jest niezastąpiony podczas przygotowań do sesji zdjęciowych. Ten wygodny, designerski sprzęt prasuje każdy typ tkanin gorącą parą. Wystarczy skierować strumień pary na suknię i dosłownie na Waszych oczach, tkanina jest prasowana! Dyszą bezpośrednio dotykamy tkaniny! Bez obawy, że może się przypalić, zabrudzić czy zniszczyć! Używałyśmy parowacza do najdelikatniejszych tkanin – tiuli obszytych kryształami, jedwabi i efekt zawsze był olśniewający. Co ważne – parowaczem można prasować nie tylko na wieszaku, ale również na modelce. Dlatego w trakcie sesji, urządzenie zawsze nam towarzyszy i jeśli tylko materiał kreacji gniecie się (od siadania, leżenia) to wystarczy nam chwila, aby przywrócić jej nienaganny wygląd. Steamera używamy nie tylko do prasowania sukni, ale wszystkich innych tkanin – obrusów, welonów (genialnie się sprawdza!), zasłon, kurtyn. Do prasowania używajcie wyłącznie wody destylowanej, aby wyeliminować problem kamienia. Na ostatniej sesji do książki, parowacza STEAMASTER użyłyśmy do wyprasowania nieliczonych tiulowych warstw przepiękniej sukni Pronovias. Nie wyobrażam sobie prasowania takiej sukni na desce do prasowania zwykłym żelazkiem. Tiulowa kaskada, która była największą ozdobą tej sukni musiała wyglądać perfekcyjnie. Dzięki steamerowi mogłam prasować w pozycji stojącej, dokładnie rozprasowując każdą kolejną warstwę. Ilość pary, która wydobywa się z urządzenia całkowicie wystarcza, aby rozprasować zagniecenia, a jednocześnie jest ona tak niewielka, że materiał jest wilgotny przez kilka sekund i wysycha błyskawicznie. Koniecznie dodajcie steamer do Waszej ślubnej listy prezentów. Gwarantujemy, że będziecie zachwyceni!

REKLAMA

middlemaria

zdjęcia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY

steamer

Panna Młoda musi wyglądać w dniu ślubu nieskazitelnie! Biała suknia musi olśniewająca! Czysta, pachnąca i… niepognieciona! Wiele tkanin sprawia mnóstwo kłopotów – gniotą się, odkształcają i tworzą nieładne fałdy. Kiedy odbieracie suknię z salonu jest ona zazwyczaj idealnie odprasowana. Ale w domu ją przymierzacie, w trakcie przygotowań nierzadko zdarza się, że Panna Młoda musi przysiąść i wówczas robią się nieestetyczne zagięcia. Jak temu zaradzić? Co zrobić, aby suknia była nienaganna? Szczególnie, kiedy mamy ją już na sobie? My mamy na to rozwiązanie z którego korzystamy nader często podczas naszych sesji zdjęciowych. Używamy genialnego urządzenia – steamera, czyli żelazka na parę. Niezastąpiony różowy parowacz STEAMASTER po raz kolejny udowodnił swoje zalety podczas naszej sesji Garden of Love. Widziana poniżej kreacja była z niesamowicie delikatnego muślinu, który wymagał delikatnego potraktowania! Poza tą suknią mieliśmy jeszcze sukienkę z bardzo grubej, 100% bawełny, która bardzo łatwo odkształca się oraz suknie koronkową. Wszystkie trzy kreacje, dzięki parowaczowi wyglądały perfekcyjnie! Spódnicę sukni bawełnianej (to ta w kwiaty) prasowałam… na modelce! Oczywiście z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. STEAMASTER prasuje gorącą parą (ma wbudowany pojemnik na destylowaną wodę), która nie poparzy skóry, ale nie można kierować jej bezpośrednio na ciało. Można prasować rozłożyste, kloszowane spódnice. Pozostałe suknie uprasowane zostały na wieszakach, a parowacz, który nagrzewa się w kilkadziesiąt sekund zapewnia niezwykły komfort. Prasując suknię ślubną koniecznie zwróćcie uwagę z jakiej tkaniny została wykonana i jakie zalecenia dotyczące temperatury prasowania znajdują się na metce. Najlepsze efekty uzyskacie prasując powieszoną pionowo suknię. To ogromna wygoda prasować w pozycji stojącej, bo umożliwia to nie tylko dotarcie do każdego zagniecenia, ale również niweluje możliwość nowych zagnieceń, co nierzadko zdarza się podczas prasowania na desce. Do prasowania używajcie wyłącznie wody destylowanej! Użycie wody z kranu może spowodować osadzenie się kamienia, który może uszkodzić delikatną tkaninę. Wodę destylowaną kupisz w każdym markecie spożywczym (w dziale z wodami i napojami) lub na stacji benzynowej. Warto wpisać STEAMASTER na swoją listę prezentów ślubnych, bo to urządzenie sprawdza się idealnie także w domu – do prasowania zasłon, firan, obrusów i ubrań.

REKLAMA

challenge

garden18

garden65

garden89

zdjęcia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY

Naszego różowego pomocnika STEAMASTER prezentowałam Wam jakiś czas temu (zobaczcie TU). Dziś chciałam Wam pokazać jego praktyczne zastosowanie :-). Steamer towarzyszy nam na wszystkich sesjach zdjęciowych do magazynu. Urządzenie jest lekkie, ma kółka dzięki czemu jest wygodny i łatwo nim manewrować oraz wysoki stojak do wieszania ubrań lub innych tkanin. Dla nas jest niezastąpiony do prasowania sukienek, ale o tym będzie kolejny post, ponieważ warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy w trakcie prasowania sukni ślubnych i dlatego poświęcimy temu osobny wpis. Dziś pokażemy Wam, jak używamy steamera do prasowania obrusów oraz innych tkanin. Wystarczy tylko źródło prądu oraz woda destylowana. Urządzenie nagrzewa się i jest gotowe do pracy w rekordowym tempie, bo w ciągu 90 sekund! Jest poręczne, można bez problemu prasować nim pionowe powierzchnie! Uprasowanie obrusa, który już leży na stole, to dla parowacza kilka minut pracy! SteaMaster dzięki czterostopniowej skali temperatury pary nadaje się do prasowania tkanin naturalnych typu bawełna i len, ale również do delikatnych tiuli czy sztucznych materiałów typu satyna. Przyznam – nienawidziłam prasowania 🙂 Była to dla mnie trauma, kiedy musiałam zastanawiać się, jak uprasować delikatne, zdobione suknie czy obrusy, czy zasłony. A prasowanie tkanin na sesjach tradycyjnym żelazkiem było czasochłonne i często nie przynosiło zadowalających efektów. Choć brzmi to jak slogan reklamowy, to nie wyobrażam sobie dziś już pracy bez tego urządzenia 🙂 Warto wpisać go na ślubną listę prezentów 🙂 Nasz różowy pomocnik oraz wiele innych, znajdziecie na stronie WWW.PRASOWACZPAROWY.PL

ps. Na zdjęciach śliczna Agatka z pracowni FABRYKA PASJI w trakcie prasownia obrusa na sesji zdjęciowej Peach and Pear 🙂

REKLAMA

 

zdjęcia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY

14 (komplet stare)a

Od kiedy pojawił się w naszej redakcji, zrewolucjonizował naszą pracę na sesjach zdjęciowych do magazynu. SERIO! Różowa maszyna dzięki której wszystkie suknie na sesjach są idealnie wyprasowane! Do tej pory, kiedy otrzymywaliśmy suknie do sesji, zastanawialiśmy się, jak je wyprasować, aby nie zniszczyć delikatnych tkanin, misternych koronek czy trójwymiarowych zdobień. Teraz już nie mamy tego problemu. To cudeńko, które trafiło do nas, to lekki, prosty i intuicyjny w obsłudze prasowacz parowy SteaMaster. To poręczne urządzenie sprawdza się idealnie i z całego serca polecam je każdej przyszłej Pannie Młodej (ale nie tylko, bo prasowaczem parowym możecie uprasować każdy rodzaj ubrań oraz tkanin – również zasłony czy obicia tapicerskie). Słyszałam o różnych sposobach prasowania. Najpopularniejszym z nich jest prasowanie przez szmatkę. Inne to: spryskanie kreacji wodą, umieszczenie jej w zaparowanej kabinie prysznicowej czy nad miską gorącej wody. Jednak żaden z wymienionych zabiegów nie przynosi w pełni zadowalających efektów i wiąże się z licznymi niedociągnięciami. Nie bez znaczenia jest fakt, że prasowacza można używać w wygodnej pozycji, bez konieczności używania deski do prasowania . Urządzenie ma kółka, dzięki czemu łatwo przenosi się je z miejsca na miejsce. Do prasowania należy używać wody destylowanej (do kupienia w każdym supermarkecie). Każda Panna Młoda, która próbowała prasować suknię za pomocą żelazka, doskonale wie o czym piszę. Prasowacz parowy marki SteaMaster to rewolucyjne urządzenie, które znakomicie nadaje się do prasowania sukni ślubnych. Zastosowanie regulowanej, czterostopniowej pary wodnej powoduje wyprasowanie nie tylko jednowarstwowych sukien z satyny, tafty, organzy czy jedwabiu mikado, ale także drapowanych, marszczonych, uszytych z koronek czy bogato zdobionych kryształami. SteaMasterem prasuje się średnio 5 razy szybciej niż za pomocą tradycyjnego żelazka. To nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim wygoda. Prasowacza używałyśmy nawet do prasowania delikatnego tiulu i sprawdził się idealnie! Polecamy urządzenie Pannom Młodym, ale również salonom sukien ślubnych! Nikogo nie dziwi chyba mój wybór koloru prasowacza ;-), ale dostępne są również inne, bardziej stonowane barwy. Wszystkie modele znajdziecie na stronie WWW.PRASOWACZPAROWY.PL

REKLAMA

B3

b (fioletowy)

B4 c (czerwony) B1 b (rozowyi) B5 c (fioletowy)

zdjęcia: materiały prasowe

Zapowiedź kolekcji 2015 marki Pronovias to jak zwykle wielki zachwyt! Hiszpański gigant po prostu kolejny raz udowadnia, że jest najlepszy na rynku! Ilość modeli w poszczególnych kolekcjach zniewala! Często spotykam się ze zdaniem, że takie same kroje, jak Pronovias oferują inne firmy, za połowę ceny. Tak, zgadza się. Ale w tym momencie, zawsze radzę obejrzeć obie suknie na żywo. Porównać jakość użytych tkanin. Myślę, że taka próba nie będzie wymagała już komentarza i od razu stanie się jasne, dlaczego podobne suknie różni cena. W kolekcjach 2015 znajduję bardzo wiele inspiracji sukniami z Izraela – seksowne, zmysłowe kreacje są bardzo ciekawą propozycją hiszpańskiej marki. Co ciekawe, podobnie jak suknie izraelskich projektantów, suknie Pronovias są dość mocno zabudowane. I nie odbiera im to absolutnie nic! Fantastyczne pomysły na zasłonięte, ale uwidoczniające kobiece atuty kreacje są wg mnie najpiękniejszymi, które widziałam na najbliższy sezon. Nie da się chyba wybrać najpiękniejszej sukni z prekolekcji 2015 🙂 Ciekawostką są gładkie tkaniny, których znajdziecie sporo w przedstawionych propozycjach. Na pokazach w NY królowała satyna do której ja mam dość mieszane uczucia. Podobne fakturowo materiały znajdziecie również z kolekcjach Pronovias. Nie zabrakło jednakże koronek z których słyną Hiszpanie! Koronkowe suknie to kontynuacja wzornictwa tragicznie zmarłego dyrektora kreatywnego marki Manuela Mota. Szczególnie w najbardziej ekskluzywnej linii – Atelier, znajdziecie spektakularne suknie w charakterystycznym dla Pronovias stylu. Polecam również uwadze Pannom Młodym, które planują ślub cywilny kolekcję City. To nowoczesne, proste, ascetyczne wręcz suknie, ale o pięknych liniach i dyskretnych zdobieniach. Podsumowując – Pronovias nr 1!

Zobaczcie wszystkie kolekcje Pronovias 2015.

Linki znajdziecie poniżej, wystarczy kliknąć na numer części.

Kolekcja DREAMS część 1, część 2, część 3

Kolekcja CITY część 1

Kolekcja FASHION część 1, część 2, część 3

Kolekcja GLAMOUR część 1, część 2, część 3, część 4, część 5

Kolekcja COSTURA część 1, część 2, część 3, część 4, część 5, część 6, część 7

Kolekcja ATELIER część 1, część 2, część 3

* * *

REKLAMA

* * *

KALEA

* * *

KAETHE

* * *

KAISHA

zdjęcia: materiały prasowe
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...





Film ślubny Lada Moment Studio
Fotograf ślubny Warszawa, Robert Przepiórka Fotografia

suknie ślubne




Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress