Bridelle na Facebook! Zapraszamy!

Perły od YES

Wbrew obiegowej opinii, że perły przynoszą pecha, są one coraz częściej i chętniej wybierane, jako ślubna biżuteria. I nic w tym dziwnego. Żaden inny klejnot nie oddaje lepiej symbolicznie czystości i niewinności Panny Młodej. Perły wspaniale komponują się z prostymi kreacjami w stylu vintage, ale także surowymi, ascetycznymi projektami w stylu modern. Na świecie występuje wiele rodzajów i kolorów pereł. Coraz częściej w biżuterii wykorzystywane są perły hodowane przemysłowo. Wpływa to znacząco na cenę wyrobów. Przepiękną propozycję z białych pereł przygotowała firma YES. Bransolety, kolczyki i naszyjniki dostępne są w sklepie internetowym oraz salonach w całej Polsce. Cena bransolet już od 179 zł, kolczyków od 205 zł, a naszyjnik możecie kupić już za 349 zł.

zdjęcia: YES

Bijoux

Kolorowa biżuteria jest coraz częściej spotykana w ślubnych stylizacjach. Świetnie kontrastuje z jasnymi sukniami, podkreśla linię szyi w przypadku kolczyków, akcentuje dekolt w przypadku naszyjników lub ożywia fryzurę, jeśli wybierzecie biżuteryjną ozdobę do włosów. Zachęcam Was do eksperymentowania przed ślubem z różnymi rodzajami biżuterii.

zdjęcia: YOON

Obrączki YES

Mieliśmy w tym tygodniu przegląd biżuterii ślubnej i kończymy dziś pięknymi obrączkami firmy YES. Pierwszy model POLONEZ wykonany z białego złota, damska obrączka ozdobiona jest diamentami o łącznej masie 0,08 karata. Grawer w cenie. Koszt kompletu 5198 zł. Drugi komplet to WALC wykonane także z białego złota, damska obrączka ozdobiona jest diamentami o łącznej masie 0,60 karata. Model ma wspaniale wymodelowane wypełnienie, sprawiające wrażenie delikatnie falującej tkaniny. Koszt pary 12398 zł. Obrączki możecie obejrzeć w salonach YES w całej Polsce oraz internecie.

zdjęcia: YES

Na letnie śluby warto dodać nieco koloru do swojej ślubnej stylizacji. Świetnym pomysłem jest kolorowa biżuteria! Najnowsze propozycje APART to połączenie szlachetnych metali i kamieni – topazów, bursztynów, cytrynów, szmaragdów, ametystów i rubinów. Wspaniałe kolczyki, naszyjniki, wisiory, bransolety wspaniale rozświetlą ślubną kreację. Mój typ – przepiękne, błękitne topazy!

zdjęcia: APART

Wybór BRI

Zostałam kilka dni temu zaczarowana! Otrzymałam zdjęcia dzieł jubilerskich Pana ANDRZEJA BIELAKA i po prostu oniemiałam! Nie pamiętam, kiedy widziałam ostatnio, tak oryginalne, wyjątkowe i piękne wyroby biżuteryjne. Obrączki Pana Andrzeja Bielaka są… nieziemskie! Naprawdę, nie potrafię znaleźć innego, oddającego niezwykłość obrączek słowa. Obejrzyjcie te cudeńka! Niesamowite są zwłaszcza modele z odciskami linii papilarnych, zapisem EKG(!), czy fal głosu. Tak, moje kochane! Dobrze przeczytałyście! A na koniec bardzo istotna informacja – cena. Myślałam, że takie autorskie dzieła będą nieosiągalne cenowo dla większości Nowożeńców. I tu  mam dla Was niespodziankę – ceny obrączek są od 1900 zł do 4900 zł za parę w zależności od materiału i wzoru. Przyznaję pracowni Pana ANDRZEJA BIELAKA, mój wybór!

zdjęcia: ANDRZEJ BIELAK

Pamiętacie film Moje wielkie, greckie wesele? Ja uwielbiam ten film, a dzisiejszy ślub pary Greków, przypomniał mi tę komedię. A ślub, który dziś zobaczycie, odbiega nieco od znanych nam greckich tawern, tłuczonych talerzy i białych ścian. Ten ślub to elegancja, szyk, piękna, nowoczesna stylizacja. Panna Młoda w szpilkach z czerwoną podeszwą, czyli słynnych Louboutinach, do tego torebka Bottega Veneta, długie, greckie kolczyki i wspaniały pas do sukni ślubnej. Piękna uroczystość w kościele greckokatolickim i eleganckie przyjęcie. Jeśli się dobrze przyjrzycie, na jednym ze zdjęć, zamiast tłuczonych talerzy są… banknoty ;-) Tradycyjne greckie, czy nowoczesne greckie wesele, ale zabawa musiała być pierwszorzędna!

zdjęcia: TASHA DEGONIS

Firma TIFFANY&CO. od dziesiątek lat jest ulubioną marką biżuterii ślubnej w USA i większości krajów na świecie. Unikalne wzornictwo, odważne połączenia, klasyczna elegancja i magia Nowego Jorku są zaklęte w każdym ich produkcie. Tu małe wtrącenie z historii prywatnej – kiedy dostałam prezent w seledynowym pudełeczku z taką samą wstążką i z napisem Tiffany na wieczku – bałam się go otworzyć :-) Uspokajam Was – to nie był pierścionek zaręczynowy. To nie był wcale pierścionek, tylko bransoletka, ale magia pudełeczka i nazwy zrobiły swoje ;-) Marzyłabym o takim pierścionku zaręczynowy, który widać na pierwszym zdjęciu – 3 od góry z niebieskimi kamieniami.

zdjęcia: TIFFANY