Chat with us, powered by LiveChat




Przeszukiwanie tagu POLSCY FOTOGRAFICY

PREZENTACJA – Robimy Film

by środa, Luty 27, 2019




Każda historia jest wyjątkowa, ponieważ każda jest inna, każdy z nas jest inny… To zdanie-klucz, które powita Was, gdy odwiedzicie stronę grupy filmowo-fotograficznej ROBIMY FILM, założonej przez Tomka Pawelusa. I można śmiało napisać, że to absolutna prawda. Pomimo, że scenariusze dnia ślubu są do siebie bardzo podobne. Pomimo, że podobne są kostiumy  i scenografie, to jednak każda Para jest inna. Każda historia miłości jest inna. I każda realizacja filmowa i fotograficzna jest inna. Dlatego oglądanie zdjęć i filmów ślubnych jest tak ciekawe i zawsze zaskakujące. Co jest najważniejsze dla Tomka i jego ekipy? Ci, bez których nie powstałby żaden film, ani żaden reportaż. Ludzie. Para. Ona i On.

Ich emocje, wzruszenie, łzy, śmiech, energia. To wszystko, czego nie opiszą dziesiątki słów, a co widać w ułamkach sekund na filmach. I co zapada w pamięć, niekiedy na zawsze. Zachwyciły nas pełne emocji realizacje ROBIMY FILM. Bez sztampy, naturalnie, niewidzialnie towarzysząc parze w najbardziej intymnych i niezwykłych momentach dnia ślubu. Od pełnych gwaru, oczekiwania, ale i skupienia przygotowań, przez najbardziej wzruszające chwile składania przysięgi małżeńskiej, aż po szaloną zabawę, kiedy napięcie związane z ceremonią już minęło i wszyscy, na czele z nowożeńcami, mogą celebrować swój wielki dzień. Takie filmy są niepowtarzalną i niezastąpioną pamiątką. Jej uzupełnieniem bywa często zaplanowany wcześniej i omówiony dokładanie z filmowcami plener poślubny. Jak zdradził nam Tomek Pawelus, wiele par ma swój plan na sesję plenerową, a jego zadaniem jest spójne i stylowe zrealizowanie tej wizji.

Urzekająca jest dbałość o detale, które są składową częścią dnia ślubu. Uwielbiamy oglądać realizacje, w których filmowiec poświęca uwagę wszystkim elementom, nad którymi para młoda pracowała miesiącami. Te wszystkie elementy są najlepszą wizytówką profesjonalnego, ale i uważnego i wrażliwego filmowca.

– Karolina Waltz – redaktor naczelna Bridelle.pl

Ekipa ROBIMY FILM to jednak nie tylko doświadczeni filmowcy, ale także fotografowie ślubni. Harmonijna współpraca pomiędzy kamerzystą i fotografem, podczas ślubu i wesela jest kluczowa dla uzyskania pożądanego pamiątkowego materiału, i dlatego zawsze powtarzamy, aby wybierać ekipy, które się znają i lubią ze sobą współpracować. W teamie ROBIMY FILM jest dwóch filmowców i dwoje fotografów, co daje Wam gwarancję i pewność spójnego materiału filmowego i zdjęciowego. Obrazy, chwile, momenty, dźwięki, słowa, szepty, śmiech. To wszystko definiuje emocje, które znajdziecie w realizacjach tej utalentowanej ekipy.

 

REKLAMA

zdjęcia: ROBIMY FILM






Stylizowany elopement Zephyr Wedding

by środa, Luty 6, 2019




ZEPHYR WEDDING debiutuje na Bridelle. I jest to przepiękny, stylowy i nostalgiczny debiut, czyli to, co w fotografii ślubnej kochamy najbardziej. Eteryczne fotografie przenoszą nas w inny wymiar, snując swoją opowieść, w którą jak pisze sama fotografka zanurza się cała i angażuje wszystkie zmysły. Emanacja tych zdarzeń widoczna jest w każdej fotografii. Każdym kadrze przepełnionym emocjami, delikatnością i niewypowiedzianą magią. Magią, która zachwyca i jednocześnie skrywa tyle tajemnic. Każde zdjęcie sięga głębiej, dalej i coraz mocniej pod powierzchnię tego, co widzimy. Nie sposób to nazwać jednym słowem, bo to kalejdoskop uczuć, myśli, wrażeń, kolorów, światła.

Jak napisała fotografka Karolina Gliszczyńska, jej fotografie to: Wehikuły czasu, przestrzeni i emocji. Moje prace to wyrywki w czasoprzestrzeni wykonywane w szczerej intencji miłości. Czy to nie piękne słowa? I tak pięknie zilustrowane zdjęciami, które są niczym zatrzymane w czasie impresjonistyczne obrazy.

Nie wyobrażam sobie, bardziej trafnej nazwy niż ZEPHYR WEDDING dla kogoś, kto za pomocą aparatu fotograficznego pobudza, kusi i dotyka wszystkich zmysłów. Niczym wiatr. Zapach perfum? Skóry? Szelest jesiennych liści pod stopami? Dźwięk kryształowych kieliszków? Czułość dotyku?

Myślicie, że to niemożliwe? Zdziwicie się, jak sensualną podróżą będzie dla Was ta realizacja. Prawdziwych ludzi. Prawdziwych emocji. Prawdziwego wyznania miłości. Ania i Maks podczas tej sesji postanowili, że to będzie ich pierwszy prawdziwy ślub. Tylko we dwoje. Chociaż całość była inscenizowana, to emocje, napięcie, nić łącząca tę wyjątkową parę była prawdziwa, szczera i naturalna. Zderzenie emocji, z kolorystyką zimowego lasu i karminową czerwienią dodatków dało iście filmowy efekt. Zachwycający!

– Karolina Waltz – redaktor naczelna Bridelle.pl

Starannie dobrane detale stały się rekwizytami budującymi klimat i historię wspólnych przygotowań do ślubu. Fotografie, na których Maks zapina Ani suknię, a Ania pomaga Maksowi z męskimi dodatkami są kwintesencją tego, co jest najważniejsze w dniu ślubu (i nie tylko) – być razem. Wspierać się, pomagać, patrzeć przed siebie trzymając się za ręce. Malownicza i poetycka opowieść w obiektywnie niezwykle wrażliwej i uzdolnionej fotografki. Zobaczcie sami…

fotografia: ZEPHYR WEDDING

para: Ania i Maks

organizacja, florystyka, dekoracje: Patrycja Labak / Dzika Natura

suknia ślubna: Patrycja Szlazko Designer Suknie Ślubne

papeteria i naszyjniki z paprocią: Kamila Suchynia

biżuteria drewniana, obrączki: Dominik Diamandakis / Pełne ręce drewna

szelki, mucha, poszetka: Soospenders

 

REKLAMA

zdjęcia: ZEPHYR WEDDING






Wyjdziesz za mnie? Jedna chwila zaklęta w kadrze

by czwartek, Wrzesień 27, 2018




Jest taki moment w życiu większości kobiet, na który czekają całe swoje życie. Śmiem twierdzić, że oczekiwanie na zaręczyny jest znacznie bardziej emocjonalne, niż oczekiwanie na ślub, który jest poniekąd finalizacją zaręczyn. Zatem można uznać, że zaręczyny, szczególnie niespodziewane są jednym z najpiękniejszych, magicznych i intymnych momentów w życiu. Sam gest oświadczyn – moment, kiedy mężczyzna przyklęka przed ukochaną kobietą, ma w sobie coś niedzisiejszego i rycerskiego. Nie często tej chwili towarzyszy fotograf, zatem tym bardziej emocjonalnie ogląda się poniższe zdjęcia. Pełne nieskrywanej radości, zaskoczenia i emocji! Nie mogą napatrzeć się na szczęśliwe kobiety, które w geście niedowierzania zakrywają usta dłońmi 🙂 Piękny jest ten gest 🙂 PANOWIE! Apel do Was! Jeśli planujecie oświadczyć się swojej ukochanej, to poza oczywistym zadbaniem o miejsce, kwiaty i porę dnia oraz roku, pomyślcie o zatrudnieniu fotografa, który z ukrycia (inaczej każda kobieta szybko zorientuje się, że coś się szykuje) uwieczni ten moment! Przyznam, że jako niereformowalna romantyczka jestem zauroczona takimi gestami, a te momenty na zdjęciach rozczuliły mnie do łez! Miłość jest fajna, prawda?

REKLAMA

zdjęcia: PINTEREST






Zagraniczna sesja ślubna w Tajlandii

by środa, Sierpień 22, 2018




CEZARY WITEK fotograf – CROCODILELOVE.PL –  Zagraniczna sesja ślubna w Tajlandii to szczególna okazja dla tych, którzy w styczniu lub lutym 2019 planują wycieczkę do tego pięknego i popularnego wśród turystów azjatyckiego kraju. Proponuję profesjonalną ślubną sesję fotograficzną, w skład mojej oferty wchodzą także sesja narzeczeńska i rodzinna. Wasza wyjątkowa ślubna sesja w Tajlandii zostanie realizowana na tle zachwycających krajobrazów i miejsc, w jakie obfituje ten piękny kraj. W ten sposób, prócz zwykłych souvenirów z podróży, których wiele na lokalnych straganach, zyskacie szczególną pamiątkę w postaci profesjonalnie wykonanych zdjęć i albumu fotograficznego. Pierwsze pary będą mogły skorzystać ze specjalnej zniżki.

Zapraszam do kontaktu mailowego, udzielę informacji o cenach, przedstawię szczegóły sesji ślubnej i odpowiem na wszelkie pytania. Uwzględniając miejsca, które planujecie odwiedzić, wspólnie ustalimy detale spotkania, jeśli będę miał taką możliwość zaproponuję Wam nocleg.

REKLAMA

Mam na imię Czarek, jestem fotografem, pasjonatem podróży w miejsca pełne słońca, miłośnikiem dobrej kuchni i piękna, które każdego dnia staram się dostrzec w otaczającym mnie świecie i uwiecznić na zdjęciach. Stąd właśnie pomysł, aby spędzić część zimy w Tajlandii, połączyć pasje podróżnicze z zamiłowaniem do fotografii i zaoferować moim klientom zagraniczną sesję ślubną w Tajlandii.

Od ponad 10-ciu lat zajmuję się fotografią ślubną oraz fotografią reklamową. Obie te formy wykształciły we mnie wielką dbałość o szczegóły każdego zdjęcia. W kadrach szukam dynamiki, harmonii, emocji, historii. Dbam o to, aby uchwycić wyjątkowy moment, przysłowiowy ułamek sekundy, który w przypadku sesji ślubnej stanie się kluczem otwierającym bramę do wspomnień. Podczas realizacji Waszej sesji ślubnej w Tajlandii, bohaterami będziecie Wy i Wasze emocje, tłem zachwycające miejsca i krajobrazy, wsparciem magia światła i cienia, ja pozostanę maksymalnie dyskretny, niemal niewidoczny.

Po raz pierwszy odwiedziłem Bangkok w 2014, zauroczyłem się tym niezwykłym miastem, gdzie nowoczesna architektura wieżowców z tysiącami świateł spotyka się z wiekowymi świątyniami o strzelistych pozłacanych dachach. Tajlandia zachwyca turystę, oferuje między innymi wspaniałe krajobrazy, egzotyczne plaże, tętniące azjatyckim rytmem ulice pełne ludzi i kolorowych tuk-tuków, barwne targi z niezliczoną ilością straganów i fantastyczną kuchnię, co zaskakujące często tańszą niż polska.

Będę na Was czekał w Tajlandii, spotkamy się, pokażę Wam najpiękniejsze miejsca w okolicy, w której mieszkam. Wspólnie wybierzemy scenerię do realizacji Waszej sesji ślubnej. Uwiecznimy na zdjęciach chwile, spojrzenia, gesty i uśmiechy. Wykorzystamy do tego zarówno zdjęcia pozowane, jak i bardziej spontaniczne ujęcia.

Za pośrednictwem fotografii opowiem Waszą historię. Zadbam o sesję ślubną od etapu wyboru kadrów poszczególnych zdjęć i ich kompozycji aż do postprocessingu, czyli procesu komputerowej obróbki zdjęć, wszystko po to, aby uzyskać ich jak najlepszą jakość.

Owocem Waszej zagranicznej sesji ślubnej w Tajlandii będą zdjęcia w formie elektronicznej, a fotografie zostaną ułożone w historię opowiadającą ten niezwykły dzień. Na Wasze życzenie wykonam profesjonalny retusz skóry fotografowanych osób, nie szybki i prosty trik w postaci rozmycia na twarzy, lecz precyzyjne działanie punktowe przy dużym powiększeniu fotografii. Wszystko po to, aby postacie zachowały naturalne rysy i strukturę skóry, a końcowy efekt zachwycił najbardziej wymagających klientów.

Gorąco polecam podróż do Tajlandii! A gdy znajdziecie się już w tym kraju i zachwycicie jego pięknem, zapraszam na spotkanie ze mną i niezapomnianą ślubną sesję zdjęciową!

Do zobaczenia na Waszej sesji ślubnej w Tajlandii!

Czarek z CrocodileLove.pl

zdjęcia i tekst: CEZARY WITEK






Mini plener w dniu ślubu czy sesja poślubna w inny dzień?

by czwartek, Czerwiec 14, 2018




Co wybrać: Mini plener w dniu ślubu czy sesja poślubna w inny dzień? – porównanie okiem eksperta

KAMIL KOZIŃSKI / fotograf ślubny w firmie KOZINSKI-FOTO  – Pary Młode często stoją przed dylematem na jaki typ sesji się zdecydować – mini plener w dniu ceremonii ślubnej czy też sesję plenerową zorganizowaną osobnego dnia. Mini sesje są od wielu lat standardem na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych, ale również w Polsce z roku na rok stają się coraz bardziej doceniane. Dłuższy PLENER ŚLUBNY organizowany w oddzielny dzień, wciąż bardzo popularny w naszym kraju, jest właściwie ewenementem na skale światową. Z mojego wieloletniego doświadczenia fotografa ślubnego postaram się przybliżyć Wam wady i zalety obu rozwiązań, byście świadomie mogli podjąć decyzję najbardziej odpowiednią dla Was.

Mini sesja w dniu ślubu – czy warto?

Niezależnie od tego czy moi klienci wybierają pakiet usług fotograficznych z plenerem w oddzielny dzień czy też decydują się jedynie na reportaż z dnia ślubu zawsze namawiam ich do wykonania mini pleneru w dniu ceremonii. Wiele par młodych zastanawia się gdzie tu jeszcze wcisnąć sesję w jakże napięty harmonogram dnia ślubu. Jednakże taką sesję można zorganizować zarówno przed, po ślubie jak i w trakcie wesela. Dzień jest długi i zawsze da się wygospodarować te kilkanaście minut. Nawiasem mówiąc wszystkie zawarte w tym artykule zdjęcia ślubne wykonałem podczas takich właśnie ekspresowych sesji.

Do zalet takiego rozwiązania należą m.in.:

– brak potrzeby dodatkowych przygotowań; w końcu panna młoda wygląd już oszałamiająco pięknie po tylu godzinach przygotowań do ślubu,

– oszczędność czasu; jest to bardzo szybka sesja – zazwyczaj trwa ok. 5-30 min;

– na zdjęciach można uchwycić autentyczne emocje które towarzyszą Wam w dniu ślubu;

– brak dodatkowych kosztów gdyż zazwyczaj mini sesja plenerowa zawarta jest w cenie reportażu ślubnego;

Bądźcie jednak świadomi minusów związanych z takim typem sesji:

– trzeba bardzo uważać na suknię i garnitur by nie uległy zabrudzeniu czy zniszczeniu;

– potrzeba wygospodarowania czasu na sesję w harmonogramie dnia ślubu;

– konieczność dostosowania się do panujących warunków atmosferycznych i oświetleniowych; pogody niestety nigdy nie możemy sobie zamówić w zakresie usługi;

– występująca presja czasu; czasem stres może udzielić się parze młodej co w sposób oczywisty może negatywnie wpłynąć na rezultat sesji zdjęciowej;

– ograniczona możliwość wyboru miejsca sesji; mini plener musi być zorganizowany blisko miejsca ślubu lub wesela, ewentualnie na trasie tych dwóch lokalizacji;

Plener ślubny organizowany w oddzielny dzień

Pełne sesje plenerowe, umawiane w oddzielny dzień, zazwyczaj organizowane są po ślubie. Jak już pisałem są bardzo popularną pamiątką ślubną w naszym kraju. Tego typu sesja ślubna ma wiele plusów w tym m.in.:

– brak presji czasu; nikt nie musi już myśleć o wpasowaniu się w harmonogram dnia ślubu;

– elastyczny dobór terminu sesji; przy braku odpowiednich warunków atmosferycznych taką sesję zawsze można przełożyć na inny dzień;

– dłuższa sesja, trwająca zazwyczaj kilka godzin, umożliwia realizację większej ilości pomysłów i zebrania różnorodnych kadrów;

– większe możliwości wyboru miejsca na wymarzoną sesję; nie musicie już ograniczać się do miejsca Waszego ślubu czy wesela; taki plener może być zorganizowany w Waszej okolicy, na drugim końcu Polski a nawet za granicą;

– nie trzeba tak rygorystycznie dbać o suknię; swego czasu popularne były tzw. sesje typu ‘trash the dress’ po których można było suknię wyrzucić do kosza;

Mimo wszystko sesja plenerowa organizowana w inny dzień niż ślub niesie za sobą kilka wad:

– wymaga ponownych przygotowań takich jak wykonanie makijażu, fryzury itp.

– trzeba zarezerwować sobie oddzielny dnia na sesję co w sytuacji powrotu do obowiązków dnia codziennego po ślubie bywa niejednokrotnie trudnym wyzwaniem;

– wiąże się z dodatkowymi kosztami w tym dodatkową opłatą dla fotografa, jak również z kosztami ponownych przygotowań np. profesjonalny makijaż do sesji.

Jak widać nie ma uniwersalnych rozwiązań a każdy typ sesji ma swoje indywidualne wady i zalety. Mam nadzieje, że ten esencjonalny wpis poradnikowy rozjaśnił Wam w głowach kwestie wyboru pomiędzy mini sesją ślubną a plenerem organizowanym w inny dzień niż ceremonia ślubna. Po tej dawce wiedzy z pewnością teraz łatwiej będzie Wam podjąć najlepszą dla Was decyzję. To w końcu pamiątka na całe życie!

zdjęcia i tekst: Kamil Koziński – fotograf ślubny w firmie KOZINSKI-FOTO