8/10 Trzy czwarte
Tak jak mam słabość do stylizacji vintage, tak samo mam słabość do tej długości sukienek. Są zawadiackie, zadziorne, dziewczęce. Nierozerwalnie kojarzą się z latami 50. i 60. XX wieku i ślicznymi, zadbanymi Amerykankami. Chociaż modę na ten krój sukienek zapoczątkowały Francuzki. Uwielbiam tę długość także z uwagi na fakt, że eksponuje ona stopy! Czyli buty! A buty, jak wiecie kocham jeszcze bardziej 😉 Szczególnie kolorowe. Do takich sukienek lepiej dobrać na włosy woalkę, lub stroik, ponieważ welon wygląda zbyt ciężko. Podobają Wam się sukienki 3/4?



zdjęcia: BRIDES (US) MAGAZINE
7/10 Retro kwiaty
I obiecana kilka chwil temu wiązanka z sukulentami. Zobaczcie, jak dobrane zostały kwiaty do zielonych roślin – są idealnie dopasowane kolorystycznie – pudrowe, morelowe dalie doskonale harmonizują ze zgaszoną zielenią, mięsistych liści. Do tego jeszcze kilka innych, ogrodowych roślin i piękny retro bukiet gotowy. Zresztą kwiaty zostały ewidentnie dopasowane do całej stylizacji, która utrzymana jest w klimacie vintage. Retro sukienki, buty prosto z lat 40. XX wieku oraz… kryształy na stołach! Zapytajcie Babci czy nie pożyczyłaby Wam na dzień Waszego ślubu, takiego cacka z kryształu, które było przedmiotem pożądania 40 lat temu 🙂




















