Blog ślubny Bridelle

Bridelle to pierwszy, polski blog ślubny, założony w 2009 roku i jeden z najstarszych, nieprzerwanie istniejących blogów ślubnych na świecie. Założycielką bloga oraz dyrektorem kreatywnym i wykonawczym wydawnictwa Bridelle Publishing House jest Karolina Waltz. CEO Bridelle jest autorką bestsellerowych książek ślubnych. Bridelle to nie tylko prestiżowy blog ślubny, który powstał z myślą o parach planujących ślub i wesele oraz o nowożeńcach, którzy pragną podzielić się swoim doświadczeniem nabytym podczas organizacji ceremonii zaślubin i przyjęcia weselnego, ale prężnie rozwijające się wydawnictwo i agencja kreatywna dedykowana branży ślubnej. Blog ślubny Bridelle jest niewyczerpanym źródłem informacji na temat najnowszych trendów w modzie ślubnej. Znajdzie tutaj mnóstwo pomysłów na własny ślub. Do tej pory na blogu opublikowano ponad 15 000 artykułów! Nie ma drugiego takiego serwisu ślubnego w Polsce! Prezentujemy wszelkie nowości oraz najlepszych wykonawców usług z branży ślubno-weselnej. Dzięki wpisom i fotografiom zamieszczanym na stronach portalu Bridelle przygotowania do ślubu oraz organizacja przyjęcia weselnego staną się o wiele łatwiejsze. Nasz blog ślubny prezentuje wyjątkowe śluby w oprawie wyjątkowych produktów, urokliwych miejsc i niebanalnych pomysłów. Promujemy tylko sprawdzone firmy oferujące produkty najlepszej jakości lub świadczące usługi na najwyższym poziomie. Blog ślubny Bridelle to serwis internetowy stworzony dla prawdziwych estetów i miłośników piękna. Książka "Bridelle Style" była pierwszą książką ślubną w Polsce. Wszystkie książki Karoliny Waltz uzyskały status bestsellerów. Bridelle jako pierwsza wydała własny magazyn online oraz była prekursorem autorskich warsztatów dla branży ślubnej. Bridelle współpracowała z wieloma polskimi i zagranicznymi markami ślubnymi, wśród których znalazły się m.in.: Galia Lahav, Vera Wang, Emmy London, Bella Belle Shoes, Jannie Baltzer, W.KRUK, Apart, Maciej Zień, Gosia Baczyńska, Paprocki Brzozowski, Allan Hannah, Zahavit Tshuba, Berta Bridal, Anna Kara, Sylwia Kopczyńska, Małgorzata Motas, Viola Piekut i wielu innych.

Książki ślubne Bridelle

 

Natura, minimalizm i… storczyki! Realizacja RETROFLEXUS

by wtorek, 20 października, 2020




Natura, minimalizm i… storczyki!

Realizacja RETROFLEXUS

 

Uwielbiamy nieoczywiste i zaskakujące realizacje ślubne. Po tylu latach oglądania ślubów i wesel niewiele rzeczy jest w stanie nas zaskoczyć. A jednak! Najbardziej lubimy oglądać realizacje, które mają w sobie ukrytą niespodziankę. Coś niespodziewanego, wychodzącego poza schematy czy standardowe rozumienie stylizacji ślubnej.

Violetta Krzaczek – założycielka pracowni RETROFLEXUS podzieliła się z nami swoją fantastyczną realizacją ze ślubu Agaty i Damiana. Pozornie można było spodziewać się rustykalnych dekoracji z elementami drewna, które nawiązywały do urokliwego miejsca plenerowego ślubu i kameralnego wesela. Przepiękny obiekt Kocierz Hotel&Spa z olśniewającym widokiem na góry, położony wśród wiecznie zielonych lasów był scenerią kameralnej uroczystości, którą Violetta Krzaczek wystylizowała w piękny, stylowy, nowoczesny, a jednocześnie przytulny sposób.

Pannie młodej zależało, aby dekoracje i aranżacja uroczystości, stołów weselnych oraz florystyka były naturalne, minimalistyczne i pozbawione elementów rustykalności. Karkołomne zadanie, zważywszy na rustykalne otoczenie oraz architekturę obiektu, ale dekoratorka zaproponowała fantastyczną scenografię łączącą w sobie elementy greenery (mnóstwo zieleni – różne odmiany paproci, asparagusy, zielone kwiaty, mech, a nawet gałązki choinki) z minimalizem (zastosowanie tylko trzech kolorów – bieli, zieleni i odcieni brązu) oraz nutką egzotyki w postaci oszałamiających białych storczyków odmiany Cymbidium.

I to właśnie te przepiękne kwiaty będące jedną z ikon ślubnych realizacji nadały całości niepowtarzalny i niezwykły charakter. Agata marzyła, aby w jej bukiecie ślubnym znalazły się właśnie te kwiaty i florystyka dokonała prawdziwego stylistycznego twista, łącząc storczyki z paprociami i choinką. Absolutnie cudowny pomysł i wykonanie!

Spójność całej realizacji, założycielka pracowni RETROFLEXUS uzyskała dzięki umiejętnemu i stylowemu połączeniu różnych elementów dekoracyjnych. Wyważona ilość dekoracji w odpowiednich proporcjach podkreślała główne założenia realizacji. Zwróćcie uwagę na jedyny rustykalny akcent w dekoracjach, który był łącznikiem pomiędzy stylizacją przestrzeni, a wystrojem zdjęć sali – to drewniane, kaligrafowane winietki wykonane na plastrach drewna. Jeden element, który w wyjątkowy sposób podkreślił całą aranżację i przepięknie prezentował się na talerzach ozdobionych ciemnozielonymi serwetkami i gałązkami delikatnego asparagusa.

Zachwycają dekoracje na stołach, a zwłaszcza miniatury lasu, czyli dekoracje ułożone w szklanych pucharach. Uwielbiamy takie pomysły! Całość przepięknie prezentowała się na podkładach z surowych desek. Kunszt i pomysłowość na najwyższym poziomie.

Z lekkiego i eterycznego asparagusa pracownia RETROFLEXUS przygotowała także najmodniejsze zwisające dekoracje. Zielone chmurki zwisały spod sufitu tworząc wraz ze sznurami maleńkich lampeczek intymną i przytulną aranżację. Girlandą z zieleniny ozdobiono także ścianę za krzesłami nowożeńców.

Cudowne są mini detale, które zobaczycie poniżej – drewniana skrzyneczka na obrączki wyłożona kępkami mchu z ręczną kaligrafią na wieczku, czy butonierka pana młodego, którą wykończono atłasową wstążeczką w rudo-brązowym kolorze.

Spektakularna dekoracja miejsca zaślubin w plenerze oparta została na zielonych instalacjach oraz białych, eterycznych tkaninach. Elementy aranżacji podkreśliły przepastny widok i zaakcentowały stylizację całej uroczystości. Dyskretne dekoracje krzeseł pięknie nawiązywały do ogólnej koncepcji realizacji.

Violetta Krzaczek stworzyła wyjątkową i inspirującą aranżację za pomocą minimalistycznych, ale wyrazistych elementów. Spójność, konsekwencja i wyjątkowa klasa realizacji.

 

KONCEPCJA / STYLIZACJA / FLORYSTYKA

Violetta Krzaczek

RETROFLEXUS

 

 

REKLAMA

zdjęcia: BABA JAGA PATRZY





Foodtruckowe wesele – czyli niebanalny pomysł na wesele w stylu slow

by wtorek, 20 października, 2020




Foodtruckowe wesele – czyli niebanalny pomysł na wesele w stylu slow

 

Marzycie o plenerowym weselu typu slow? Chcielibyście, żeby zorganizowane przez Was przyjęcie zaskoczyło zaproszonych gości i zapadło w ich pamięci na długo? Nie boicie się niesztampowych i kreatywnych rozwiązań?

Z inspiracją przychodzą dwie wedding plannerki z Wrocławia, założycielki Agencji Ślubnej Czary Marry, które zorganizowały event branżowy połączony z sesją stylizowaną z food truckami w tle.

Moda na street food pojawiła się w Polsce kilka lat temu. Obecnie food trucki możemy spotkać na ulicach miast, zlotach oraz imprezach plenerowych. A gdyby tak zaprosić je na Wasze wesele?

Zamiast tradycyjnych ciepłych dań zaproponować gościom jedzenie oraz alkohol serwowany z pięknie odrestaurowanych samochodów, puścić muzykę z mobilnej DJ-ki, strzelić fotkę w fotobusie, pograć w gry plenerowe, rozstawić stoły i wygodne strefy relaksu na środku pięknej polany, a na koniec tańczyć do białego rana na dachu VW T2.

Nic prostszego, wystarczy dobry plan, kreatywne podejście do tematu oraz trochę odwagi na przełamanie stereotypów. Od czego najlepiej zacząć i o czym pamiętać podczas organizacji tego typu uroczystości?

 

 

Miejsce

 

To niezwykle ważny element. Będziecie potrzebować Planu B, ponieważ pogoda w Polsce bywa kapryśna. Możecie zdecydować się na postawienie plenerowego namiotu lub wybranie urokliwego miejsca, które udostępni Wam przestrzeń na wypadek brzydkiej pogody. Szczególną uwagę powinniście zwrócić na ogród. Koniecznie zapytajcie właściciela, czy wyraża zgodę na to, aby kilka dużych aut wjechało na trawnik, zapytajcie również o odległość do najbliższego źródła prądu i jego natężenie. Idealne miejsce pod organizację tego typu uroczystości zapewni Wam również zaplecze sanitarne oraz bazę noclegową.

 

Stoły i strefy relaksu

 

Zadbajcie, aby Wasi goście mieli gdzie pobiesiadować. Idealnym rozwiązaniem będą pięknie udekorowane stoły oraz wygodne strefy chill out. Świetnie sprawdzą się nie tylko leżaki, ale również wygodne sofy i fotele.

 

Samochody

 

Wybór food trucków jest ogromny, ich asortyment również. Pamiętajcie, że liczy się zarówno ich wygląd, jak i to, co serwują, Auta muszą być piękne, a jedzenie pyszne. Warto postawić na zróżnicowaną kuchnię, nie zapominajcie również o słodkościach i alkoholu.

 

Muzyka

 

Nie ma udanego wesela bez dobrej muzyki. Dlaczego miałaby ona nie płynąć również ze stylowego samochodu? Świetnym rozwiązaniem będzie założenie zewnętrznego parkietu do tańca. Jeśli jednak zdecydujecie się na pląsy na trawie, pamiętajcie, żeby poinformować o tym swoich gości. Będą mogli się przygotować i założyć odpowiednie obuwie. Można też zatańczyć na dachu stylowego volkswagena ogórka.

 

Dress Code

 

Skoro jesteśmy już przy temacie ubioru, koniecznie poinformujcie gości o stylu przyjęcia. Uprzedźcie, że przyjęcie odbędzie się w plenerze. Poinformujcie, żeby zabrać coś grubszego do ubrania. Warto też przygotować ciepłe koce oraz pomyśleć o piramidach grzewczych.

 

Atrakcje

 

Nie może ich zabraknąć. Świetnym rozwiązaniem, idealnie pasującym do klimatu przyjęcia będzie fotobus. Pomyślcie również o wypożyczeniu gier plenerowych takich jak big jenga, corn hole czy wall ball.

 

Światło

 

Odpowiednio dobrane oświetlenie podkręci magię przyjęcia. Postawcie na żarówki w stylu retro, drobne światełka lub papierowe lampiony. Nie tylko dają one przyjemne światło, ale stworzą niesamowity klimat. Pamiętajcie również o świecach.

 

Wykonawcy

 

To niezwykle ważny element. Pamiętajcie, żeby znaleźć ludzi, którzy poczują klimat przyjęcia i zrozumieją Waszą wizję. Niektórzy boją się odejścia od utartych i bezpiecznych schematów. Jeśli uda się Wam otoczyć odpowiednimi wykonawcami, sukces będzie gwarantowany. Warto również rozważyć zatrudnienie wedding plannera, który zdejmie z Was ciężar przygotowań, a którego doświadczenie w organizacji podobnych uroczystości okaże się nieocenione.

 

Partnerzy sesji:

ORGANIZACJA: Agencja ślubna Czary Marry

MIEJSCE: Pałac Osowa Sień

FOTO: Wosiak Fotografia, Makula Photography

FILM: Primephoto

MEBLE: 

Strefa chillout – Manufaktura staroci

Stoły – Windsmen Furniture

Parasole grzewcze –  M. Ferber

Gry – ForRest Game

DEKORACJE:

Oprawa florystyczna – Pracownia Zieleni

Wypożyczalnia dekoracji – Manufaktura staroci

Sztućce i podtalerze – Ślubny Stół

Tablice powitalne i drogowskazy – Ślub w dechę

Papeteria – Katelov Calligraphy

STYLIZACJA PANNY MŁODEJ:

Suknie ślubne – PaPanna – Patrycja Szlażko

Biżuteria – Decolove

Makijaż – Monika Witek Makeup Artist

Pozostałe makijaże – Anna Marat

Fryzura – llona Mazgajska

MODELE:

Panna Młoda: Monika Witek

Pan Młody: Paweł Wiatrowski

DJ:

Szelest Bus

Michał Marat

Kuba Król

SAMOCHODY:

Szelest Bus

Królleski Burger

Hasztag Kawa

Dym i Lustra

Craicford

PhotoBus

Elvis & Priscilla VW Lovers

 

REKLAMA

 

zdjęcia: Wosiak Fotografia, Makula Photography
film: Primephoto

Tagi: , Kategoria: BEAUTY BOOK 2





Tydzień z książką
“MÓJ ŚLUB, MÓJ STYL”

by wtorek, 20 października, 2020




Tydzień z książką

“MÓJ ŚLUB, MÓJ STYL”

 

Nad tą sesją wisiało fatum. Problemy zaczęły się na kilka tygodni wcześniej, kiedy okazało się, że zaplanowana na tę sesję suknia ślubna z Izraela utknęła na cle. Farbowanie gigantycznego tła zajęło nam kilka dni i na końcu okazało się, że tkanina niestety nie wygląda tak jak chciałam. Kwiaty, które sobie wymarzyłam były niedostępne o tej porze roku. No po prostu klapa. A to był dopiero początek emocji, które towarzyszyły nam w dniu realizacji…

 

 

 

 

Pobudka o 4 rano. Strugi deszczu. Powódź. Myślałam, że to armagedon. Jak się okazało, armagedon będzie kilka godzin później, ale o tym za chwilę. Gorączkowe losowanie w myślach – jechać, nie jechać. Ale jak nie jechać, jak wszystko przygotowane! Sukienka z zagranicy ściągnięta, ponad 1000 kwiatów zamówionych i zrobionych! No jechać. Nie ma wyjścia. Dwie godziny drogi do celu upłynęły nam na modlitwach. Dojechaliśmy. Pada. Pada. Pada. Nic z tego nie będzie. Szukamy planu awaryjnego. I nagle… SŁOŃCE! Niebo się rozstąpiło niczym w biblijnej przypowieści i wyszło słońce. Od razu w wersji level hard, bo nagle zrobiło się ponad 30 stopni! Zastanawiamy się czy paść na kolana i dziękować opatrzności. Nie ma czasu. Trzeba robić. Szczególnie, że modelki są dość kapryśne i nieobliczalne. Udało się! Mamy to! Zdjęcie okładkowe gotowe! I cała sesja! Pakujemy się ostatkiem sił. Jak się okaże za kilkadziesiąt minut siły będą bardzo potrzebne, bo rozpoczął się właśnie armagedon 🙂 Huragan, nawałnica. Zastanawiamy się w naszym wyładowanym po dach aucie, czy jeszcze tornado nas czeka… Na szczęście przeżyliśmy. Nie jestem w stanie opisać szczęścia, które mi towarzyszy 🙂 Ani wyrazić głębokiej wdzięczności dla wszystkich osób, dzięki którym powstała ta realizacja. Ktoś na górze chyba nas bardzo lubi, bo to co się działo w dniu powstawania tej sesji zapisze się w historii 😉

 

 

 

 

Dziękuję wszystkim osobom pracującym nad efektem końcowym. Dziękuję za Waszą pomoc i zaangażowanie. Ogromne podziękowania kieruję do właścicieli i pracowników Ranczo na Sówce! Jesteście cudowni i bez Was oraz Waszych cudownych alpak nie powstałaby ta realizacja! Koletka i Krzyś – dziękuję za cudowny makijaż i fryzurę. Jesteście najbardziej kreatywnym duetem beauty! Gosia – jesteś six stars girl. I wyglądasz jak pięć milionów dolarów. To zdecydowanie niesprawiedliwe :-* Marlenka – nie spełniłaś moich marzeń o najpiękniejszych kwiatach. Zrobiłaś coś znacznie więcej, o czym nawet nie śniłam 🙂 Dziękuję Pani Anicie z Oz Export za pomoc, terminowość, życzliwość i przede wszystkim najpiękniejsze kwiaty do naszych realizacji! Dziękuję Ilonce za pomoc, a Angelice za najpiękniejsze bańki na świecie 😉 Dziękuję Kasi i Grzesiowi za cudo na 4 kołach! Dziękuję wszystkim osobom i firmom, dzięki którym każdy detal w tej realizacji był perfekcyjny – suknia, biżuteria, opaska, buty, papeteria, tort, obraz kwiatowy, personalizowane drewniane dodatki. Dziękuję Mamo. Dziękuję Magda. Dziękuję Darek. Kocham Was! Bez Was nie udałoby się nigdy! Dziękuję Partnerom Strategicznym – marce W.KRUK, telewizji Lifetime, koncernowi Estee Lauder i eksporterowi najpiękniejszych na świecie kwiatów Oz Export za pomoc i wsparcie w realizacji.

Praca nad tą książką nauczyła mnie dwóch rzeczy. Po pierwsze, jak śpiewała Ewa Farna los nigdy się nie myli… Wszystkie zdarzenia w życiu są po coś. Nawet (a może przede wszystkim) te, które określamy (niesłusznie) mianem złych. Nie ma złych zdarzeń. Bywają przykre, smutne, niezrozumiałe. Ale nie są złe i na końcu odkrywamy ich sens. A po drugie, nie można się nigdy poddawać. I trzeba spełniać swoje marzenia 🙂

Życzę Wam miłego wieczoru!

Karolina

 


 

 

Jeśli chcesz zamówić książkę w promocyjnej cenie, kliknij poniżej lub na okładkę:

https://www.gandalf.com.pl/b/moj-slub-moj-styl/

 

 

 

okładka fotografia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY
okładka stylizacja: KAROLINA WALTZ / BRIDELLE
film: WOW FILM