5/7 ATELIER Pronovias I

by wtorek, 17 września, 2013




Samobójcza śmierć głównego projektanta domu mody PRONOVIAS – Manuela Moty była dla wielu osób szokiem. Genialny projektant pracował w hiszpańskiej firmie 23 lata i stworzył w tym czasie niesamowite, niezapomniane i kultowe wręcz projekty sukien ślubnych. Po jego śmierci cały świat mody zastanawiał się, kto zajmie jego miejsce. PRONOVIAS nie zdecydowała się na zatrudnienie głównego projektanta, ale stworzyli za to markę ATELIER PRONOVIAS. Śmierć Moty to ogromna strata dla całego przemysłu modowego, ale projekty z linii Atelier nie ustępują niczym autorskim kolekcjom sygnowanym nazwiskiem Manuela. Kolekcja Atelier jest genialna. I nie ma w tym krzty przesady. PRONOVIAS po raz kolejny udowadnia, że jest gigantem nie do pokonania. I chociaż natykam się ostatnio dość często na przepiękne kreacje innych projektantów (szczególnie izraelskich i australijskich) to jednak podium wzornictwa należy do Hiszpanów. Przepiękne, misterne, dopracowane, kobiece. Seksowne i zmysłowe. Perfekcyjnie linie z których słynie ta marka. Oszałamiające koronki. W prostych fasonach zastosowano niewiarygodne wręcz tkaniny nadając całości imponującą formę. To jest coś, co potrafią tylko najlepsi. Proste formy, aby były wyjątkowe muszą być perfekcyjne! Z 30 pokazanych wzorów, gdybym musiała wybrać 5 byłyby to: yadarola, yaela, yedira, yesuru, yaritza. Zobaczcie koniecznie CZĘŚĆ 2 i CZĘŚĆ 3.

* * *

yadarola

* * *

yaela

* * *

yajaida

* * *

yalena

* * *

yalim

* * *

yalina

* * *

yamel

* * *

yamilet

* * *

yana

* * *

yaneida

zdjęcia: materiały prasowe
wpis sponsorowany





Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *