1/6 Keep calm and get married!

by poniedziałek, 29 czerwca, 2015




Z czym kojarzy Wam się ślub? Mnie z trzema rzeczami 1. z miłością, 2. z pięknym wydarzeniem i 3. z nerwami 😉 A przecież nie musi tak być. Przygotowania mogą być pełne spokoju i buddyjskiej zadumy nad istotą wydarzeń. Nie trzeba się nigdzie spieszyć. Ani denerwować, że kwiaty mają inny odcień niż zakładaliśmy. Spóźnienie kuriera z ostatnimi dodatkami nie musi przyprawiać Was o palpitację serca. Trzeba… zwolnić 😉 I zachować spokój. Ślub ma być w końcu najszczęśliwszym początkiem Waszego wspólnego życia, a nie dzikim pędem z nerwami na postronkach. Dlatego ten ślub tak bardzo mi się podoba! Pełen spokój. Pełen luz. Pełnia szczęścia. Uwielbiam takie niespieszne przygotowania, kiedy można delektować się każdą chwilą. Kto z Was czytał Kubusia Puchatka, ten zapewne pamięta jedną z najsłynniejszych sentencji grubiutkiego misia – Jedzenie miodu jest przyjemne, ale jeszcze przyjemniejsza jest ta chwila przed, kiedy trzyma się słoik w łapkach 🙂 Coś w tym jest 😉 W każdym razie ja zgadzam się z Puchatkiem w 100%. Nasi bohaterowie chyba też. Buddyjski spokój, relaksująca joga i przepiękna hiszpańska willa. W takim miejscu nie trudno zwolnić i poddać się słodkiemu lenistwu. Genialnie wykorzystano przestrzeń i architekturę budynku! Zawsze namawiamy Was do zwracania bacznej uwagi na to, co oferuje Wam miejsce w którym odbędzie się przyjęcie weselne. Jeśli są drzewa, powieście na nich lampiony i hamaki. Jeśli jest staw lub basen puścicie na jego powierzchni pływające świece. Jeśli jest drewniana altanka, oświetlcie ją lampkami choinkowymi i urządźcie w niej kącik wypoczynkowy. Pomysłów jest mnóstwo! Jak widać po przykładzie tej Pary, wesele wcale nie musi odbywać się przy stołach 🙂 Ale to już opcja dla odważniejszych. Najważniejsze to zachować spokój i cieszyć się każdą minutą tego dnia!

REKLAMA

bookab

zdjęcia: PAPERKITE PHOTOGRAPHY
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY 0