4/5 Eteryczne suknie z piórami

by środa, 28 września, 2016




Po filmie „Czarny łabędź” nastąpił ogromny boom na suknie z piórami. Nie ma się co dziwić. Film zrobił furorę, a wiele kobiet zapragnęło choć raz poczuć się jak primabalerina z „Jeziora Łabędziego”. I choć o filmie niektórzy już dawno zapomnieli, ptasi trend pozostał, choć nieco ewoluował. Dziś pokażemy Wam najświeższe modele sukien ślubnych z piórami i falbanami pióra imitujące. Panna Młoda stroi piórka i często puszy się jak paw. Słusznie! Ma do tego pełne prawo. W końcu szykuje się na najważniejszy bal  w swoim życiu, w którym ma grać pierwsze skrzypce. Wiele kobiet pamięta też bajkę o brzydkim kaczątku, które ostatecznie wyrasta na pięknego łabędzie. Inne wreszcie zakochane są w balecie Czajkowskiego „Jezioro Łabędzie” i pragną poczuć się jak baletnica. Jak widać pobudek, dla których warto sięgnąć po suknię ślubną zdobioną piórami jest całe mnóstwo. Tak jak i modeli takich sukien. Przede wszystkim charakterystyką sukni z wykorzystaniem piór jest to, że pojawiają się one zazwyczaj rozkloszowane. Krój princeski ukochały sobie pióra. Możliwe, że to za sprawą odpowiedniego ułożenia, które eksponuje piękno ptasich piór. Jednak nie tylko princeski mają takie zdobienia. Pojawiają się również genialne syreny, które również obrastają w piórka. Jest też pewna alternatywa dla samych piór, mimo iż ciągle do piór nawiązująca. Genialnym elementem dekoracyjnym sukni ślubnej są drobne falbany imitujące pióra. Całe spódnice wypełnione takimi drobnymi falbankami wprawiają często w osłupienie, bo piękno takich sukni jest powalające. Z jednej strony suknie szalenie zdobne, choć nigdy przaśnie. Z drugiej strony świetnie podkreślają stylizacje szalenie dziewczęce. Kolejnym pomysłem jest wykorzystanie takich zdobień w stylizacjach whimsical. Suknie inspirowane rajskimi ptakami nie boją się również wystąpień w kolorze. Dzięki temu ich wdzięczny urok zyskuje na wartości.

REKLAMA

bookab

zdjęcia: materiały prasowe

Tagi: , Kategoria: BRILLIANT BOOK 0





Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *