Szalone lata 70.

by środa, 1 listopada, 2017




To był naprawdę wspaniały ślub. Klimat szalonych lat 70. na tej uroczystości spisał się doskonale. Mnóstwo fantastycznych kolorów, zabawne detale i stroje rodem z zeszłego wieku stworzyły niesamowitą atmosferę. Ta wspaniała para powiedziała sobie “tak” w niezwykle pięknej scenerii. Woda, zieleń, kamienie, klimatyczny drewniany podest i fantastyczni przyjaciele, którzy swoimi oryginalnymi strojami dodali całości mnóstwo kolorów i radości. Państwo młodzi również prezentowali niebanalnie, jednak bardzo klasycznie i elegancko. Pani młoda wybrała suknie z odkrytymi ramionami z tłoczonymi wzorami. Oryginalne okulary z grubymi oprawkami dodały jej niesamowitego uroku. Do tego kolorowy bukiet z sukulentami, który perfekcyjnie uzupełnił stylizację. Przyznajcie, że prezentowała się niezwykle uroczo. Z kolei pan młody założył garnitur w kolorze głębokiego granatu, a także brązowe buty. Całość uzupełniła butonierka w pomarańczowym odcieniu. Klasyczna elegancja z delikatnym kolorowym akcentem. Cudowne intensywne barwy stworzyły również niesamowity klimat na przyjęciu. Dekoracje były delikatne i raczej minimalistyczne, jednak sala urządzona w starym stylu ozdobiona kolorowymi talerzami nadała całości niesamowitego charakteru. To doskonały przykład na to, jak trafny wybór miejsca przyjęcia, może zadecydować o wizualnej stronie uroczystości. W tym przypadku pomieszczenie ze ścianami pokrytymi talerzami o różnych barwach i kształtach wraz z kolorowymi dekoracjami na stołach spisało się świetnie. To prawdziwy klimat szalonych lat 70. Proste stoły i składane krzesła wyglądają niczym z ówczesnego wieku i doskonale wpisują się w charakter przyjęcia. Kolorowe kwiaty oraz serwetki i menu w intensywnych barwach tworzą piękną, pełną radości i energii dekorację. Szalony klimat lat 70. idealnie sprawdził się jako motyw przewodni tej wspaniałej uroczystości. FOTOGRAF ŚLUBNY miał ogromne pole do popisu w poniższej realizacji 😉

REKLAMA

bookab

REKLAMA

zdjęcia: GEOFF DUNKAN






Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *