1/5 Nowocześnie w Nowym Jorku
Jak wiecie jestem fanką eklektycznych ślubów. Jestem również fanką przekonania, że piękny i niezapomniany ślub nie ma nic wspólnego z dużym budżetem. Wyobrażenie większości ludzi o ślubie skupia się przede wszystkim na ogromnych kosztach, które generuje ślub i wesele. To prawda, że nie ma takiej kwoty pieniędzy, która byłaby zbyt duża na ślub i wesele. Można wydać każdy budżet i spełnić każde marzenie. Tylko, że to żadna sztuka. Sztuką jest taka organizacja ślubu i wesela, która nie doprowadza do ruiny kieszeni, ani nie wiąże się z kredytem. Jak zatem spełnić marzenie o wyjątkowym ślubie, nie nadwyrężając jednocześnie kieszeni? Oto genialny przykład realizacji, która w najważniejszych obszarach redukuje koszty. Kameralne przyjęcie w miejscu, które nie jest stricte obiektem weselnym. Minimalistyczne dekoracje. Ślub i przyjęcie w tym samym miejscu. Dodałyśmy ze swojej strony, kilka naszych obserwacji, na temat ślubnych oszczędności. Oczywiste jest, że największym kosztem imprezy jest catering i alkohol. Ich cena w dużej mierze uzależniona jest od liczby gości. Jeśli nie możecie zredukować liczby gości, a tym samym zaoszczędzić na jedzeniu i picie, pozostaje Wam wcielenie w życie innych tricków. Oto kilka z nich, przetestowanych przez nas i znajome nam Panny Młode:
- SUKNIA ŚLUBNA. Suknia nie musi być suknią dosłownie ślubną. Sieciówki co roku proponują bardzo ciekawe kreacje idealne na śluby cywilne oraz nowoczesne śluby kościelne. Sukienki w stylu boho, które nader często pojawiają się u kilku marek można z powodzeniem wykorzystać na ślub rustykalny, boho lub whimsical. Inną, ciekawą opcją jest skorzystanie z komisu sukien ślubnych. My szczególnie polecamy kilka komisów zagranicznych, gdzie można za ułamek sumy znaleźć suknie od projektantów. Taką suknię odsprzedacie później bez większego problemu.
- BUTY. Nie musicie mieć najdroższych szpilek na świecie, aby wyglądać olśniewająco. Polecamy buty z sieciówek, które możecie ozdobić samodzielnie kryształowymi broszami (my polecamy wykorzystanie klipsów) lub atłasowymi kokardkami. Zróbcie je same, albo zamówcie na platformach typu Etsy, DaWanda czy Pakamera.
- GARNITUR. Nie musi być szyty na miarę. Możecie poszukać gotowego, który zostanie dopasowany do sylwetki Narzeczonego. Męski garnitur posłuży Panu Młodemu również po ślubie, więc jest to długofalowa inwestycja.
- PAPETERIA. Polecamy wykonać ją samodzielnie. W internecie jest mnóstwo stron z darmowymi grafikami, których można użyć w celach niekomercyjnych. Z pięknymi, darmowymi czcionkami, również nie ma problemu. Poszukajcie w sklepach dla rękodzielników papieru, ozdób i zróbcie zaproszenia sami. Dla gości zaproszonych tylko na ślub możecie wysłać zaproszenia elektroniczne. To idealny pomysł, jeśli pracujecie w korporacji i przygotowanie kilkudziesięciu (lub więcej) zaproszeń na ślub byłoby dość dużym obciążeniem dla budżetu.
- KWIATY. Korzystajcie z roślin sezonowych. Są zwykle tańsze, od sprowadzanych na zamówienie w środku zimy peonii. Włączcie do kompozycji dużo zieleni oraz owoce, które pięknie wypełnią przestrzeń, a są niedrogie.
- DEKORACJE. Zdecydowanie nasz ulubiony obszar działania. Pole do popisu ogromne! Dla każdej z Was, które ma minimalne zdolności plastyczne, będzie to źródło największych oszczędności. Zaplanujcie styl swojego ślubu i zacznijcie na kilka/kilkanaście miesięcy przed, organizować potrzebne detale. Najbardziej wdzięczy i prosty do realizacji jest w tym przypadku ślub boho, vintage i whimsical, bo można wykorzystać mnóstwo przedmiotów codziennego użytku – słoiki, butelki, puszki. Zbierajcie skrawki tkanin, przydadzą się do dekorowania. Internet jest pełen instrukcji, jak wykonać samodzielnie pompony, girlandy lub kurtyny. Wystarczy tylko chcieć! Włączcie do pomocy rodzinę i przyjaciół.
- MIEJSCE. To dość problematyczny temat w Polsce. Mało jest bowiem w naszym kraju miejsce, które można zaadaptować na ślub i wesele. Ale polecamy Wam rozważnie organizacji wesela w plenerze, we własnym ogrodzie lub na działce. Nie martwcie się o stoły, krzesła itd. To wszystko możecie wynająć w firmie zajmującej się oprawą eventów.
- JEDZENIE, OWOCE, SŁODKOŚCI, ALKOHOL. W przypadku jedzenia, polecamy skorzystanie z firmy cateringowej. Natomiast o słodkości, owoce i napoje możecie zatroszczyć się samodzielnie i przygotować domowe specjały. Owoce kupcie na giełdzie rolniczej. Będzie znacznie taniej. Alkohol również można zakupić na promocjach, oszczędzając przy tym sporo pieniędzy.
REKLAMA






































zdjęcia: PHIL CHESTER
ŚLUB RZESZÓW
6/6 The Chapel of Love CZARODZIEJE WSPOMNIEŃ
Przyznaję, że nie pamiętam, kiedy wzruszył mnie film ślubny. Niejednokrotnie zachwycają mnie one, ale nieczęsto wzruszają. Do dziś. Do momentu obejrzenia i wysłuchania (!) realizacji ekipy CZARODZIEJE WSPOMNIEŃ, którzy na 4 i pół minuty zaczarowali moją rzeczywistość. A zrobili to razem z Anią i Pawłem, których za chwilkę poznacie, oglądając przepiękny trailer z ich ślubu i wesela. Już tytuł klipu wiele zapowiada Chapel of Love. Ale nie spodziewacie się tego, co usłyszcie i jakie wzruszenia towarzyszyły Parze Młodej, i mam nadzieję udzielą się Wam. Zdradzę – miałam łzy w oczach, kiedy słuchałam pięknego kazania, które jest absolutnie niezapomniane. Tak samo, jak niezapomniana jest cudowna stylizacja zjawiskowej Panny Młodej (boska suknia, buty Badgley Mischka, piękna fryzura i bukiet), detale i fantastyczne kadry filmowców, które w 100% oddają klimat i charakter tego niewiarygodnie stylowego ślubu. Trudno tę realizację nazwać klipem ślubnym, bo dla mnie jest to profesjonalna produkcja filmowa. Z genialnie dobraną konwencją, efektami specjalnymi, które przywodzą na myśl retro filmy, piękną muzyką, zdjęciami wykonanymi z powietrza i totalnie, przepięknie, z wyczuciem i smakiem oddanym klimatem całości. Jestem pod ogromnym wrażeniem spójności realizacji. Tego co widać w danym momencie, z tym co słychać. Tego co wzrusza, z tym co zachwyca (Ania ocierająca łzy w kościele). W końcu tego, co całkowicie odwróciło schemat tradycyjnego filmu, z tym co jest stałymi elementami dnia ślubu i wesela. Odwrócenie kolejności przekazu i pokazanie ceremonii zaślubin z symbolicznym amen (amen znaczy tyle, co niech się stanie) genialnego księdza na końcu realizacji uważam za zabieg na poziomie mistrzowskim. Dzięki niemu to, co najważniejsze w składanej przysiędze, to, co jest sensem ślubu i ofiarowania, staje się jednocześnie niezapomniane i ponadczasowe. Wielkie brawa dla filmowców za ten pomysł i oszałamiającą realizację! Moc tego filmu, podobnie jak moc małżeństwa o której mówił duchowny, za 50, 60 czy 70 lat, będzie nadal przywoływać wspomnienia, bawić i wzruszać. Nie ma cenniejszej pamiątki ze ślubu. Często pytacie nas, czy jest sens zatrudniać filmowców, jeśli będzie fotograf. Ten film odpowiada jednoznacznie na Wasze pytania. Tych mądrych i pięknych słów, tego blasku świec podczas pierwszego tańca i drżącego głosu podczas składania przysięgi nie zobaczycie nawet na najpiękniejszych fotografiach. Zapraszam na przepiękny seans z CZARODZIEJE WSPOMNIEŃ.




































































