1/6 Obozowo i na luzie
Hipseterskich ślubów ciąg dalszy! Dzień dobry 😉 W Dzień Dziecka (bo w końcu każdy z nas jest dzieckiem) mamy dla Was bardzo uroczy, kolorowy ślub. Pełen dziecięcej radości i pragnienia przygody. Ślub, który odbył się w jednym z obozów Kolorado. Kultura obozów dla młodzieży jest niezwykle żywa, szczególnie w południowej części USA i nic dziwnego, że taki motyw został wykorzystany na ślubie. Skoro obóz młodzieżowy, to nie mogło obyć się bez kilku atrybutów – kolorów, sprzętu sportowego, kilku spartańskich elementów i mnóstwa radości! Kolory na tym ślubie, po prostu zniewalają! Począwszy od bukietu Panny Młodej, który ułożono z kilku gatunków kolorowych kwiatów i wykończono kolorowymi wstążkami, przez dekoracje, aż po kolorowe, retro termosy z napojami 🙂 Już sobie wyobrażam na polskim weselu termosy z PRL 🙂 Albo takie chińskie, w cukierkowych kolorach! Naprawdę ja mam takie marzenia! Koniecznie zwróćcie uwagę na girlandę z kwiatów i roślin zdobiącą ganeczek budynku przed którym odbył się ślub. Fantastyczna forma i niezwykłe kolory. Jeden element, który był tak wyrazisty i piękny, że nie potrzebne były inne dekoracje. W namiocie w którym odbyło się wesele, również pojawiły się ogrodowe i polne kwiaty. Na gości czekały domowe smakołyki i słodkości. Po raz kolejny jestem zachwycona prostotą, odwagą i bezkompromisowością Amerykanów. Nie wiem, który to ślub pokazywany na blogu z naprawdę skromną, niedrogą, ale urokliwą i piękną aranżacją. Jeszcze raz potwierdza się teza, że ślub wcale nie musi być drogi. Co sądzicie o mniej formalnych weselach? Czy jesteśmy na to gotowi w Polsce?
REKLAMA


























zdjęcia: JESSE BRANTMAN
www.studio-progresiv.pl
8/8 Francuska bielizna dla Panny Młodej
Suknia, fryzura, makijaż, bukiet, welon… Wszystkie wiemy, że ślub to jedyny taki dzień i chcemy go zapamiętać jako perfekcyjnej w każdym calu. Wybór sukni ślubnej to nie lada wyzwanie. Szukanie tej idealnej może zająć całe tygodnie. Ale czy zawsze pamiętamy o tym co mamy pod spodem? Przedstawiamy kolekcję bielizny ślubnej francuskiej marki Etam na sezon 2015.
Diabeł tkwi w szczegółach! Kobiety na całym świecie coraz większą wagę przywiązują do bielizny ślubnej. Wyjątkowy dzień wymaga wyjątkowej oprawy. Już nie tylko suknia jest ważna, ale najbliższa ciału baza, która może zadecydować o samopoczuciu czy komforcie panny młodej. Każda kobieta zasługuje, aby czuć się pięknie i seksownie w tym szczególnym dniu. Właśnie z myślą o przyszłych pannach młodych powstała kolekcja Qui! (z francuskiego: Tak!) od ETAM. Romantyzm, kobiecość, a jednocześnie seksowna zadziorność to słowa, jakimi można opisać tę linię. Dziewczęce koronki, kokardki czy tłoczenia dają efekt niewinności skromności, a zabawa długością, oryginalne wycięcia czy zmysłowe pasy do pończoch sprawią, że na pewno będzie intrygująco.
Nie ma bardziej subtelnego, kobiecego, a jednocześnie seksownego koloru niż biel. Sprawdzona klasyka w najlepszym wydaniu to klucz do pięknego wyglądu, a jednocześnie poczucia komfortu w wielkim dniu. Zamiast eksperymentować z kolorami warto poeksperymentować z fasonem. Poza efektownym wyglądem bielizna musi idealne współgrać z suknią. Mnogość rodzajów bielizny ślubnej od ETAM pozwoli dopasować ją do każdego fasonu. Cienki, koronkowy stanik do zwiewnej, dziewczęcej sukni, klasyczna, gładka bardotka lub subtelny push up do wyciętego dekoltu. A może gorset? To idealna propozycja dla pań, które chcą poczuć się tajemniczo i wyjątkowo. Zazwyczaj bowiem rzadko nosimy gorsety jednak ślub to świetna okazja, aby to zmienić. Nie bez powodu gorsety pojawiły się już w XIV wieku, a ich kult przetrwał do dziś. Pozwalają usztywnić i wysmuklić ciało. Idealnie modelują klatkę piersiową, podkreślają wcięcie w talii, są prawdziwym symbolem kobiecości.
Wybierając bieliznę ślubną należy wziąć pod uwagę fason sukni, efekt, jaki chcemy uzyskać, wygodę i komfort. Z ETAM stanie się to prawdziwą przyjemnością, a przyszli mężowie oszaleją z zachwytu. Pamiętajmy: dbałość o detale kluczem do sukcesu!
REKLAMA






























