Pełna przepychu, francuska moda czasów Marii Antoniny może być świetną inspiracją dla szalonych stylizacji ślubnych. Oczywiście na szaleństwo w modzie ślubnej zdecyduje się 1 na 1000 Panien Młodych, ale… Właśnie, ale… Pamiętacie moją ukochaną PM? Zobaczcie TU. Jedno jest pewne – zapamiętam ją do końca życia, przez tę niesamowitą zupełnie kreację i stylizację. Może którąś z Was zainspirują te stylizacje? Zawracam uwagę na powłóczyste, wspaniałe tiule, które zjawiskowo układają się na sylwetce. A suknie z 3. fotografii są niesamowite!
3/8 Rosyjskie inspiracje
Rosyjska, pełna przepychu stylistyka nie spotka się zapewne z Waszym uznaniem, ale pokazuję Wam to w ramach ciekawostki. Chciałam zwrócić uwagę na jeden element, który uważam wart jest odnotowania i zastanowienia się nad nim. Zwróćcie uwagę na szale, którymi modelki mają okryte głowy i ramiona. To tradycyjne, rosyjskie nakrycie, jeśli wykonane jest z koronki lub delikatnego muślinu lub jedwabiu można z powodzeniem wykorzystać w naszych, nieco spokojniejszych stylizacjach.
zdjęcia: IVAN MACHALASKU
6/8 Lekkość Lela Rose
LELA ROSE to amerykańska projektantka, której suknie pokazywałam Wam już na blogu (zobacz TU). Jednak poza kreacjami ślubnymi, proponuje ona ciekawe suknie wieczorowe i wizytowe. Idealne dla świadkowych lub na ślubu cywilne. Suknie niestety nie są dostępne w sprzedaży stacjonarnej w Europie (poza Rosją), ale można je kupić w kilku butikach internetowych, których listę znajdziecie na stronie projektantki.