Przeszukiwanie tagu terrakota

Oryginalny pomysł na dekoracje ślubne, czyli wesele pachnące ziołami i łąką

by sobota, 4 grudnia, 2021




ZIOŁA, ŁĄKA I EKO TRENDY

 

Wyobraźcie sobie ziołową łąkę pachnącą szałwią, miętą, tymiankiem i rozmarynem. Trawy uginające się od delikatnych powiewów letniego wiatru. Łąkę pełną dzikich roślin, które mimo różnorodności struktur i form tworzą spójną całość. Pośrodku Wy otuleni tą niesamowitą scenerią, ślubujecie sobie miłość i celebrujecie jeden z najważniejszych dni w życiu.

 

 

 

 

Projektując dekoracje zależy nam, żeby nowożeńcy oraz goście wchodząc na salę poczuli się tak, jakby przekraczali próg zaczarowanej krainy. Wspólnie dopieszczamy wizję, dbając o najdrobniejsze detale i budując niesamowite tło dla tak wyjątkowego dnia, jakim jest ślub i wesele — opowiadają wedding plannerki z AGENCJI ŚLUBNEJ CZARY MARRY i Violetta Krzaczek z RETROFLEXUS, które wspólnie wyczarowały wesele pachnące ziołami i polną łąką.

 

 

 

 

Kasia i Ola / CZARY MARRY oraz Viola / RETROFLEXUS – Tworząc koncepcję dekoracji, zależało nam, aby połączenie z naturą nie było wyłącznie pozorne. Chcieliśmy maksymalnie ograniczyć użycie ciętych roślin, staraliśmy się bardzo świadomie dobierać elementy dekoracji. Zamiast standardowej gąbki florystycznej użyliśmy jej biodegradowalnego odpowiednika. Dzięki użyciu roślin doniczkowych udało się ograniczyć ilość odpadów.

 

 

 

 

Drzewka oliwne znalazły nowych właścicieli, zioła zostały wysuszone i będą wykorzystane w kuchni. Ograniczyliśmy ilość papeterii do niezbędnego minimum, zastępując numery stołów tabliczkami kredowymi wielokrotnego użytku oraz zrezygnowaliśmy z wydruku menu. Korzystaliśmy również z usług kilku wypożyczalni ślubnych, aby nie kupować kolejnych elementów, niezbędnych do wykonania dekoracji – zdradzają organizatorki i projektantka aranżacji.

 

 

 

 

Kasia i Ola / CZARY MARRY oraz Violetta Krzaczek / RETROFLEXUS – Dzięki takim rozwiązaniom udało się wyczarować piękne dekoracje, ale i zrobić ukłon w kierunku matki natury. Zastosowanie tego typu dekoracji będzie więc idealnym rozwiązaniem dla wszystkich par, które marzą o weselu w stylu eko lub zero waste.

 

Wedding plannerki oraz florystka poniżej zdradzają, jak powstawała wizja dekoracji, mając nadzieję, że stanie się ona dla Was inspiracją i źródłem cennych wskazówek.

 

 

 

 

MIEJSCE czyli FUNDAMENT REALIZACJI

 

Można je potraktować jako bazę do tworzenia dalszej wizji. Jeżeli zależy Wam na sielskiej atmosferze, wybierzcie miejsce bliskie naturze. Tak było w przypadku domu weselnego Pod Lipami zlokalizowanego w małej dolnośląskiej wsi — Mojesz. Postawiliśmy na słoneczną i jasną salę z drewnianym wykończeniem i przeszkleniami. Pozwoliliśmy by otaczające pola wdarły się do środka. Natura zadbała o piękne tło, naszym zadaniem było dopełnić ten efekt.

 

 





 

ROŚLINY czyli DZIKA I BUJNA ŁĄKA

 

Główną dekorację stołu pary młodej stanowiła bujna łąka. Zależało nam, żeby wyglądała realistycznie i dziko. Efekt ten uzyskaliśmy dzięki połączeniu wielu gatunków roślin, które się przenikały i tworzyły kilka warstw. Znalazły się w niej zioła i kwiaty, których nie można było dostrzec przy efekcie końcowym, ponieważ stały się bazą dla tych bardziej widocznych.

Ozdobą stołu gości były doniczki z ziołami oraz drzewkiem oliwnym. Drzewka były odpowiednikiem wysokich kompozycji, a mniejsze rośliny ich dopełnieniem. Dzięki temu dekoracja stołów sprawiała wrażenie nieregularnej i nieuporządkowanej. Był to jednak tylko pozorny efekt. Do dekoracji stołów gości wykorzystaliśmy oczywiście te same rośliny, których użyliśmy do stworzenia kwietnej łąki oraz dekoracji sufitu. W powietrzu unosił się niesamowity zapach rozmarynu i szałwii.

 

 




 

ŚWIATŁO czyli EFEKT WOW

 

Zależało nam na naturalnym i delikatnym efekcie, który nie zdominuje dekoracji. Zrezygnowaliśmy z kolorowych i spektakularnych podświetleń na rzecz przytulnego ciepłego światła. Za parą młodą zawiesiliśmy kurtynę lampek przeplataną zielenią. Było to świetne nawiązanie do dekoracji sufitu. Znalazły się tam drobne światełka, gałązki oliwne, ale i wiązki ziół takich jak tymianek, szałwia i rozmaryn. Na stołach postawiliśmy na bloczkowe świece w ceramicznych osłonkach. Dzięki temu sala wyglądała pięknie zarówno w ciągu dnia, jak i po zmroku.

 

 



 

DETALE czyli DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH

 

Miały ogromne znaczenie i podbiły ostateczny efekt dekoracji. Postawiliśmy na ceramiczne osłonki w jaśniejszym odcieniu mocca. Doniczki w kolorze ciemnej terakoty mogłyby zaburzyć harmonię, na której bardzo nam zależało. Wybraliśmy beżowe obrusy i muślinowe serwety w nieco ciemniejszym odcieniu, przewiązane jedwabną wstążką. Ważnym elementem były podkładki z suszonego hiacynta wodnego. Wszystko zostało utrzymane w jednej tonacji kolorystycznej, ale nie brakowało zabawy strukturą.

 

 







 

PAPETERIA czyli NIEZBĘDNY ELEMENT ARANŻACJI

 

Połączyliśmy ze sobą rwany biały papier oraz elementy papieru eko. Ten pierwszy został wykorzystany do winietek i ozdobiony zielonymi pąkami dzikiej róży. Wybór rośliny również nie był kwestią przypadku. Czerwone owoce róży zaburzyłyby kolorystykę i wprowadziły zbyt jesienny klimat, który nie wpisywał się w wizję wesela organizowanego w lecie. Ciekawym pomysłem okazał się również table plan umieszczony na papierowych tabliczkach wbitych do doniczek z ziołami.

 

 


 

ATRAKCJE czyli STREFA CHILL OUTU I SŁODKOŚCI

 

Dopełniły klimat przyjęcia. Goście relaksowali się w strefie chill outu z widokiem na okoliczne łąki, popijając drinki przygotowane przez barmana. W ich składzie również znalazły się zioła takie jak rozmaryn, bazylia, czy nieco bardziej popularna mięta. Także słodki stół był utrzymany w motywie przewodnim wesela, a tort został ozdobiony polnymi kwiatami.

 

 






 

 

FANTASTYCZNA EKIPA REALIZACYJNA

Organizacja: Agencja ślubna Czary Marry

Florystyka i oświetlenie: Retroflexus

Zdjęcia: Sylwia Żyłka

Miejsce: Pod Lipami / Mojesz

Detale: Mamy to wypożyczalnia, Ślubny stół

Papeteria: Broda zaprasza, Weddinggraf

DJ: Imprezy po byku

Cukiernia: Torty po Twojemu

Barman: Vindebar

Makijaż i fryzura: Aleksandra Kwiatkowska

Miejsce przygotowań: Dom Cukiernika / Mojesz






Obłędny ślub w stylu Tulum

by środa, 24 lipca, 2019




Romantyczne śluby z elementami boho, to coś, co najbardziej kochamy na Bridelle! Nie zdziwi zatem nikogo nasz zachwyt nad tą przepiękną realizacją z mnóstwem obłędnych detali, pastelową kolorystyką i swobodną atmosferą. Śluby w stylu Tulum podbijają internet w tym roku i nie ma w tym nic dziwnego! Tulum od kilku sezonów stało się mekką podróżniczych influencerów i prędzej czy później meksykańska stylistyka w stylu boho i lat 70. XX wieku musiała trafić do branży ślubnej.

Ta realizacja ma wszystko, co można określić stylem współczesnego boho. Cudowne kolory, piękne detale i niepowtarzalny klimat fiesty. Zobaczcie sami! Cudowna panna młoda z orszakiem kilku druhen wyglądała zjawiskowo. Często nas pytacie, jakie prezenty sprawdzą się najlepiej dla przyjaciółek? Podpowiadamy! ŚLUBNE SZLAFROKI to idealny pomysł! Przygotowania z przyjaciółkami to cudowny czas i warto zadbać o jego odpowiednią oprawę. Nasza panna młoda miała na sobie seksowną suknię z koronkowym zabudowanym dekoltem i zjawiskowy bukiet z pastelowych róż, peonii, dalii i anemonów. Taka kompozycja kolorystyczna doskonale stonowała ciemną i intensywną zieleń otoczenia. Na uwagę zasługuje także stylizacja pana młodego – granatowy GARNITUR ŚLUBNY to zawsze świetny wybór! Czarna mucha i aksamitne mokasyny (obowiązkowo bez skarpetek) dopełniły stylowy look pana młodego. Ceremonia zaślubin odbyła się w plenerze, gdzie ustawiono białe krzesła, niewielką altankę i rośliny… w doniczkach! Pisałyśmy dla was o tym trendzie w poniedziałek (przeczytaj post TUTAJ). Kaktusy i amarantowe bugenwille uroczo wyglądały w miejscu ceremonii. Znalazła się tam także urocza księga gości, w której goście zostawiali wpisy i… rośliny do zasuszenia! Przyjęcie weselne oraz strefę relaksu zaaranżowano w fantastycznym stylu! Bambusowe kanapy, wyplatane fotele, skórzane pufy i dywany to przepis na idealny kącik, w którym goście mogą odpocząć podczas wesela. Na gości czekało więcej niespodzianek! Cudowne, gliniane, ręcznie kaligrafowane winietki były także prezentami. Stoły weselne ustawiono w plenerze i pomysłowo ozdobiono. Niskie, ale rozłożyste kompozycje z kwiatów, świece oraz wycinane podkładki (element bardzo charakterystyczny dla meksykańskiej kultury ludowej). Na okrągłych stołach położono obrusy w złoty, aztecki wzór, co świetnie komponowało się ze złotymi kieliszkami i wazonikami.

 

REKLAMA

REKLAMA

zdjęcia: JESSICA KETTLE
fotograf ślubny Dolny Śląsk

 

Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY 0