To jedna z moich najukochańszych projektantek. Jej suknie zawsze zaskakują czymś nowym. Są kwintesencją kobiecości i zmysłowości. Nie inaczej jest tym razem. Kolekcja spójna, eteryczna, delikatna, a jednocześnie ekstremalnie kobieca. Czyli to wszystko z czego słynie Monique Lhuillier. Szczególnie zwróciłam uwagę na delikatne aplikacje z małych kwiatków, które sprawiają wrażenie ruchu. Bardzo mi się podoba!