5/6 Wszechstronne sukulenty

by poniedziałek, 29 sierpnia, 2016




Moda na oryginalne rośliny zawitała do trendów ślubnych. Absolutnym hitem tego sezonu są sukulenty. Niewymagające i wytrzymałe, doskonale sprawdzają się w roli dekoracji stołów. Ich delikatne piękno zachwyca przez co pozwala sukulentem obdarować gości weselnych. Jeśli magia tych roślin nie jest Wam jeszcze znana, koniecznie zobaczcie, nasze propozycje na wprowadzenie sukulentów na salony. Ciężko nam zliczyć liczbę bukietów ślubnych, w których dostojna eszeweria przewijała się w naszych postach. To wspaniała roślina, która poza swoim urokiem urzeka również ogromną wytrzymałością. Taki jest właśnie urok sukulentów. Zachwycają nie tylko nieziemską urodą, ale również faktem, że są absolutnie bezproblemowe. Niestraszny im upał i chłód. Sukulenty, jak dzielny wojownik, doskonale przystosowują się do warunków, w których nakazujemy im trwanie w swym pięknie.  Rośliny gruboszowate są idealne do wykorzystania w dekoracjach florystycznych, dzięki swym wyjątkowym właściwościom. Magazynują one wodę zarówno w łodygach, jak i swoich mięsistych liściach, co potęguje ich odporność na wielogodzinne próby przetrwania w dniu ślubu. Wśród sukulentów możemy wymienić agawę, eszewerię, aloes, rojnik górski, kalanchoe, tyleodon i oczywiście wiele, wiele innych. Wiedząc już, jakich roślin szukać, warto zastanowić się, jak je wykorzystać. Już pisałyśmy Wam o możliwości wykorzystania sukulentów w bukietach ślubnych. Tu doskonale sprawdza się piękna eszeweria i agawa. Idąc tym tropem, sukulenty świetnie sprawdzą się w dekoracji florystycznej przyjęcia weselnego. Będą również bardzo wdzięcznym prezentem w ramach podziękowania dla gości. Rośliny te wspaniale sprawdzą się w formie niebanalnej dekoracji tortu weselnego. Sukulenty możecie wykorzystać również do rozmieszczenia winietek. Im bardziej kreatywne dekoracje, tym lepiej. Wykorzystajcie fakt, że sukulenty nie potrzebują wody. To z pewnością poszerza zakres możliwości dekoratorskich.

REKLAMA

bookab

zdjęcia: PINTEREST






Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *