1/6 Nautica w Szwecji
Z czym poza IKEA kojarzy Wam się Szwecja? Mnie z pięknymi, surowymi krajobrazami i morzem. A jak morze, to obowiązkowa triada kolorów – biel, czerwień i granat. Na takie kolory zdecydowała się nasza pierwsza, dzisiejsza Para. I był to fenomenalny wybór, ponieważ jednostajne otoczenie zostało fantastycznie rozświetlone głębokimi, świeżymi odcieniami wspomnianych kolorów. Żelazna konsekwencja z jaką utrzymano dekoracje zachwyca! Peonie, pelargonie (zaskakujące, bo nigdy nie widziałam ich w kompozycjach ślubnych), ostróżki i przede wszystkim gigantyczne, kiściaste hortensje. Wzory na papeterii nawiązują do tradycji żeglarskich. Piękne i dopracowane pod względem grafiki i typografii. A jak Wam podoba się czerwona mucha Pana Młodego? 😉 BOSKA! Jednakże nic nie było w stanie przyćmić stylizacji Panny Młodej. Elegancka, nieco vintage, ale podkreślająca figurę suknia z koronki, kolczyki z błękitnymi kamieniami i czerwone usta! Przepięknie!



















zdjęcia: KERRY ADAMS
6/6 {HOT SEXY BEST} Między Rzeczami

Czy pamiętacie fantastyczną sesję plenerową w wykonaniu duetu MIĘDZY RZECZAMI? Dla przypomnienia TU. Dziś kolejna perełka w wykonaniu niesamowicie zdolnego Daniela Raczyńskiego, w scenografii przygotowanej przez Iwonę Grabkowską. Dzisiejsza prezentacja to znowu szaleństwo kolorów, stylu i detali. Uwielbiam takie zdjęcia! Każdy kadr skłania mnie do kilkuminutowego przyjrzenia się dodatkom. I każde mnie zachwyca! Buty, naszyjnik, kamizelka, mucha! Dopracowane detale, które zapierają dech! To bardzo ważne w przypadku sesji zarówno przed, jak i poślubnych? Dlaczego? Dlatego, że większość pozujących Par nie jest zawodowymi modelami i aparat najczęściej onieśmiela i peszy. Gadżety i dodatki zawsze ułatwiają wejście w rolę. Mając w dłoniach kieliszki, już macie pretekst do pewnych póz. Zastawiony stół również determinuje zachowanie podczas pozowania. I słowo o stole, który Iwona przygotowała. Chociaż jedno słowo, to za mało, ale spróbujmy! ZABÓJCZY! Zastawiony porcelaną i owocami. Pamiętajcie, że sesja plenerowa ma być dla Was przyjemnością, zabawą i stanowić piękną, niepowtarzalną pamiątkę. Zwykłych zdjęć będziecie mieć jeszcze mnóstwo. Taką inscenizację można zrobić tylko po ślubie. Sugeruję szczególnie przyszłym Pannom Młodym zdecydowane się na takie zdjęcia, bo przy innej okazji może być problem z namówieniem przyszłego Męża do podobnych szaleństw! Iwona i Daniel -BRAWO!












































