8/9 Projektanci GRAND DESIGNS – Max Mara

by czwartek, 15 grudnia, 2011

MAX MARA to doskonale znana, włoska marka odzieżowa, która od zeszłego sezonu ma w swojej ofercie także suknie ślubne. Jak przystało na włoski design, suknie są nowoczesne, lekkie, odważne. Nie ma w nich przepychu, ani typowego ślubnego zdobnictwa, a jednak nie sposób oderwać od nich oczu. Urzekają kapryśnością, materiałami, detalami. Kolekcja 2011 skierowana jest do dynamicznych i nowoczesnych kobiet, które nie chcą spędzać długich miesięcy na poszukiwaniu sukni. Propozycje włoskiej firmy są uniwersalne, doskonałe zarówno na ślub cywilny i kościelny. Mnie urzekła pastelowa, błękitna sukienka pokazana na samym końcu. MAX MARA poza sukniami w swojej ofercie ma inne ślubne dodatki – welony i biżuterię.

zdjęcia: MAX MARA



7/9 Stowarzyszenie Filmowców Ślubnych

by czwartek, 15 grudnia, 2011

Czy zastanawialiście się nad tym, jak miałby wyglądać Wasz film ze ślubu? A może  od razu pomyśleliście: nie chcemy filmu, film jest obciachowy? Film z Waszego ślubu wcale nie musi być okropny i to nie tylko dlatego, że będzie o Was 🙂 Wystarczy dobrze wybrać firmę, która go zrealizuje.  Oczywiście nie jest to łatwe w czasach, kiedy w  internecie pełen jest stron o tematyce ślubnej, zasypanych tysiącami reklam. Chcielibyśmy pomóc wszystkim Narzeczonym w dokonaniu odpowiedniego wyboru.  STOWARZYSZENIE FILMOWCÓW ŚLUBNYCH służy pomocą w odnalezieniu filmowca, który uwieczni wasz ślub.  Sięgając do naszych zasobów macie pewność, że film który dostaniecie będzie idealny, będzie wzbudzał zazdrość znajomych, i zostanie na zawsze miłą pamiątką Waszego pięknego dnia. A już niebawem na łamach Bridelle będziemy publikować specjalnie dla Was przewodnik po świecie filmu ślubnego.

zdjęcia i tekst: SFS



6/9 Pustynne wesele

by czwartek, 15 grudnia, 2011

Spokojnie, nikt nie wysłał Nowożeńców i ich gości na Saharę albo Gobi 😉 To tylko pustynie Arizony. Palące słońce, mnóstwo kaktusów, kamienne mury i nawiązania do kultury Indian. Stylizacja na luzie, łącząca w wyśmienity sposób różne motywy. Piękne kolory, które tylko w południowym słońcu, wyglądają tak zniewalająco. W takich miejscach, jak południowe stany USA, przyjęcia ogrodowe można planować w ciemno, z wieloletnim wyprzedzeniem, bo tam po prostu nigdy nie pada 🙂 Szkoda, że polska pogoda nie jest równie przewidywalna, bo kto spodziewałby się, że 15 grudnia 2011 roku, za oknem będzie, jakby to był 15 kwietnia. Co mnie zauroczyło? Jak zwykle drobiazgi – oznaczenia stołów z namalowanymi konturami różnych państw, chodniki i bieżniki w indiańskie motywy, gliniane doniczki z maleńkimi kompozycjami florystycznymi.

zdjęcia: GSB