Przeszukiwanie tagu PSKŚ

3/7 Konsultant ślubny, a organizacja innych imprez okolicznościowych

by środa, 28 listopada, 2012




Od dawna wiadomo, że konsultant ślubny to osoba, która profesjonalnie zajmuje się organizacją ślubów i wesel. Oferta agencji ślubnych jest bardzo szeroka: od indywidualnych konsultacji i doradztwa w sprawach związanych z organizacją uroczystości, po kompleksową organizację ślubów, wesel i ich koordynację. W  ramach oferty firm profesjonalnie zajmujących się organizacją ślubów i wesel, znajdziemy również pomoc w organizacji innych imprez okolicznościowych, takich jak: rocznice, chrzciny, komunie czy urodziny.

Na szczęście trend w zatrudnianiu konsultanta ślubnego przy organizacji w/w imprez okolicznościowych jest coraz bardziej powszechny. Powód jest ten sam – chroniczny brak czasu i powszechne zabieganie, a może również brak umiejętności organizacyjnych, aby wszystko perfekcyjnie zorganizować samemu. Powodem może być również duże zadowolenie ze wcześniejszej współpracy z konsultantem i tym samym powierzenie mu kolejnej imprezy do zorganizowania. Może to być współpraca przy organizacji urodzin, chrztu lub komunii swojej pociechy bądź po prostu rocznicy ślubu.

Fot. Ślubna Pracownia Warszawa

Coraz częściej chętniej sięgamy również po pomoc konsultanta przy organizacji wspomnianego chrztu i komunii. Takie uroczystości to jedno z najważniejszych wydarzeń w naszym życiu. Dlaczego więc nie powierzyć organizacji tego wyjątkowego dnia profesjonalnemu organizatorowi?

Wbrew ogólnemu poglądowi przygotowanie takich uroczystości również stanowi duże wyzwanie organizacyjne. Bo dlaczego nie zorganizować przyjęcia w restauracji, nie zatrudnić profesjonalnego fotografa, który uwieczni piękne chwile tego wyjątkowego dnia? Dlaczego nie sprawić, aby miejsce, w którym odbędzie się obiad wyglądało uroczo dzięki pięknej kwiatowej dekoracji? Dlaczego nie oszczędzić sobie stresu związanego z organizacją i nie uniknąć błędów wynikających z nieznajomości rynku?

Fot. Gołdyn Fotografika

Identycznie jest w przypadku organizacji rocznicy ślubu i wesela. Coraz więcej par chciałoby uczcić okrągłą datę rocznicową i stworzyć naprawdę wyjątkową uroczystość. Zdarzają się pary, które organizują wielkie przyjęcia z okazji już nawet 10 rocznicy ślubu, czyli rocznicy cynowej. Jednak najbardziej powszechne zdają się być rocznice: srebrna (20-sta), perłowa (30-sta), rubinowa (40-ta), szafirowa (45-ta) lub złota (50-ta).

Fot. Arek Howara „PhotoPR”

Pracy przy takiej rocznicy jest bezliku i generalnie niekiedy organizacja porównywalna jest do działań organizacyjnych przed ślubem i weselem. Zastanówmy się w takim razie, czy nie warto tej pracy powierzyć profesjonalnemu konsultantowi ślubnemu, aby odciążyć siebie, rodzinę i tym samym zapomnieć o stresie, jaki wiąże się ze wszystkimi przygotowaniami?

tekst: Marzena Ramotowska, członek Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych





3/6 Organizacja wesela – sztuka kompromisu

by poniedziałek, 1 października, 2012




Organizacja wesela – sztuka kompromisu

W ciągu kilku lat naszej pracy z Klientami i organizacji dla nich ceremonii i przyjęć, niejednokrotnie udało nam się zaobserwować, jak wielką szkołą kompromisu może być organizacja wesela. Niejednokrotnie byłyśmy ( i pewnie jeszcze nie raz będziemy) częścią trudnych negocjacji i poszukiwaczami punktu porozumienia pomiędzy przyszłymi Nowożeńcami. Każdy dobry organizator ślubów wie jednak, że jego rolą jest także umiejętność rozwiązywania sytuacji, w których zdania Narzeczonych są podzielone, a wybór przysłowiowego koloru kwiatów może wywołać lawinę niepotrzebnych emocji. Nie ma wśród nas konsultanta, który nie uczestniczyłby i nie próbowałby uczyć swoich Klientów wspaniałej sztuki kompromisu. Dziś, na konkretnych przykładach, chcemy pokazać Wam możliwe sytuacje problemowe i sposoby znajdywania w nich możliwości porozumienia. Nie od dziś bowiem wiadomo, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Venus, zatem punktów spornych przy organizacji tak ważnego w życiu obojga wydarzenia, może być nieoczekiwanie dużo…

Menu weselne

Macie odmienny gust i smak? Pamiętajcie, że noc jest długa, a w ciągu całego przyjęcia można zaserwować kilka, zupełnie odmiennych dań.

Panna Młoda marzy o: menu bufetowym i pięknie udekorowanych, nie zmąconych żadnymi półmiskami stołach gości

Pan Młody chciałby: aby całe jedzenie było na stołach gości, aby mogli w każdej chwili po nie sięgać bez skrępowania

Kompromis: Najlepiej jest, jeśli główna kolacja jest serwowana indywidualnie do stołów. Pierwszy posiłek z reguły jedzą wszyscy. Później bywa już różnie. Dlatego w późniejszej fazie przyjęcia najlepiej sprawdza się bufet. Aby każdy był zadowolony, polecamy drobne przekąski typu finger-food w stołach. Malutkie koreczki, Vol Au Venty czy pikle doskonale się sprawdzą.

Garderoba

O ile w kwestii sukni sprawa jest jasna – Panowie rzadko wiedzą cokolwiek wcześniej, niż w dniu ślubu i Panny Młode decydują tu same (albo z przyjaciółką, mamą czy teściową – choć to rozległy temat na oddzielny artykuł), o tyle sprawa wyboru stroju męskiego nie jest już taka prosta. Niewiele znam Panien Młodych, które dały swoim mężczyznom wolną rękę w tej kwestii. Zazwyczaj chcą jednak mieć pełną kontrolę nad tym, jak będzie wyglądał ich przyszły mąż w dniu ślubu.

Panna Młoda marzy o: eleganckim smokingu, czarnej muszce i błyszczącym pasie

Pan Młody chciałby: jasno-szarym garniturze w bardziej sportowym stylu, a na nogach – koniecznie białe trampki!

Kompromis: Trudno będzie ubrać wyluzowanego mężczyznę w wieczorowy smoking. Polecamy zatem spróbowanie z opcją ciemnego (czarnego lub granatowego), ładnie skrojonego garnituru. Jeśli Pan Młody upiera się na trampki – niech je włoży, ale dopiero na przyjęcie. Szczególnie nie polecamy tego typu obuwia na ślub kościelny w stylizowanej świątyni.

Muzyka na weselu

Oj tak! To jest dopiero rozległe pole do popisu! Jaki będzie repertuar, kto będzie grał, i co zatańczymy na pierwszy taniec (jeśli w ogóle!). To temat, który bardzo często powoduje sprzeczki. Grunt to umieć wybrnąć z nich z pozytywnym dla obojga skutkiem.

Panna Młoda marzy o: zespole, grającym nie tylko covery, ale także biesiadę i disco polo, bo bez nich żadne prawdziwe wesele obejść się nie może!

Pan Młody chciałby: DJ-a, który subtelnie i w elegancki sposób poprowadzi imprezę, a na jego play liście będą głównie utwory obcojęzyczne w rockowych aranżacjach

Kompromis: Muzyka na weselu to ten element, gdzie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Połączcie zatem Wasze oczekiwania. Wynajmijcie zespół coverowy i DJ-a. Niech Zespół gra do północy, a potem stery przejmie DJ! Pamiętajcie, że żaden Zespół nie ma w swym repertuarze tylu i tak zróżnicowanych utworów, jak DJ! A jak rozwiązać kwestię disco polo i biesiady? Umówcie się z muzykami, aby sami nie inicjowali tego typu utworów. Jeśli jest to dla Was ważne, wynajmijcie zespół, który ma tego typu kawałki w swoim repertuarze, ale jest gotowy z nich zrezygnować. Niech goście sami sprawdzą, czy zabawa bez disco polo (za to z hitami lat 60-90-tych) może być świetna! Jeśli będzie im brakowało tych klimatów – zapewniam, że sami się o nie upomną 🙂

Papeteria

Najczęściej kością niezgody jest stylistyka zaproszeń, a jeszcze częściej tekst zaproszeń. To, co Paniom wydaje się być romantyczne i piękne, dla Panów jest niepotrzebnie ckliwe i cukierkowe.

Panna Młoda marzy o: klasycznych, prostych zaproszeniach, ale z wykorzystaniem techniki letterpress

Pan Młody chciałby: zabawne, kolorowe zaproszenia, a najlepiej w formie mailowej, żeby było tanio 😉

Kompromis: Niech Wasze zawiadomienia (Save the Date) będą zabawne i mega kolorowe, a zaproszenia klasyczne i oddające prawdziwy charakter imprezy. A koszt wydruku? Dla najbliższej rodziny zamówcie zaproszenia w technice letterpress, dla dalszej rodziny i znajomych – drukowane termodrukiem.

Wybór tortu weselnego

Zdawałoby się, że to mało ważny szczegół. Nic bardziej mylnego. Na tort weselny patrzą wszyscy! Musi być taki, jak obydwoje chcecie. I musi być piękny!

Panna Młoda marzy o: śmietankowym, tradycyjnym torcie

Pan Młody chciałby: podwójnie czekoladowy tort

Kompromis:

1)      tradycyjny, jasny biszkopt z czekoladową masą w środku i śmietankową masą cukrową na zewnątrz (lub odwrotnie)

2)      Kakaowy biszkopt z masą śmietankową

3)      A jeśli nadal będzie Wam trudno dojść do porozumienia, wybierzcie zupełnie inny smak, np. owocowy

Bukiet Ślubny

Teoretycznie Panowie zawsze oświadczają, że nie chcą się w to bawić i że kolor kwiatów jest im zupełnie obojętny. Ale zdarza się, że jest tak do czasu… aż padnie magiczne słowo – butonierka. A wtedy bywa już ciekawiej 😉

Panna Młoda marzy o: bukiecie ślubnym i butonierce w tym samym stylu

Pan Młody: żadnej butonierki!!

Kompromis: Zaproponuj swojemu mężczyźnie, aby sam wymyślił, jak będzie wyglądała jego butonierka – daj mu możliwość decydowania samodzielnie o elementach, które dotyczą tylko jego. Kiedy pomysł na butonierkę już powstanie, wybierz z niej najlepsze elementy i takie same zastosuj w swoim bukiecie.

Powyższe sytuacje to tylko kropla w oceanie możliwych kompromisów. Pamiętajcie, aby w całym tym wirze przygotowań i dbałości o detale, nie zapominać o sobie nawzajem i powodzie, dla którego bierzecie ślub. Bo dzień ślubu minie, a Wasze uczucie musi przetrwać. Nie warto burzyć go niepotrzebnymi sprzeczkami o drobnostki 🙂

zdjęcia i tekst: EWA WARDĘGA – SAWICKA / KRAINA ŚLUBÓW / Członek Nadzwyczajny Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych






3/9 PSKŚ – Ślubne sztuczki

by wtorek, 12 czerwca, 2012




Dzięki doświadczeniom zdobywanym przez lata w czasie organizacji i koordynacji ślubów oraz wesel, konsultanci ślubni potrafią przewidywać nietypowe sytuacje oraz znają triki, które doskonale przydają się i sprawdzają w dniu ślubu. Pozwólcie, że zdradzimy Wam kilka z naszych sztuczek, dotyczących przygotowywania ślubnej kreacji.

– Wiele młodych Pań kupuje dwie pary butów – jedne do ślubu inne na wesele. Lepiej nie szaleć z wysokością obcasa do ślubu, a wbrew pozorom właśnie na weselu mieć‡wyższe buty – to ratuje sukienkę przed zniszczeniem i pozwala się swobodniej poruszać.

– Na zakupy ślubnego obuwia wybierajcie się zawsze po południu – wtedy stopy są większe. W ten sposób zwiększają się szanse, że dobierzecie buty, które pozwolą przetańczyć całą noc.

– Co najmniej dwa tygodnie przed ślubem należy zacząć ślubne buty rozchodzić – ubierać i całymi godzinami chodzić w nich po domu – po prostu należy się zawczasu upewnić, że są super wygodne.

– Jeśli mimo powyższych zabiegów nogi w czasie wesela jednak bolą, dobrze je od czasu do czasu (np. co dwie godziny) schłodzić zimną wodą. Idealnie jeśli jest do dyspozycji apartament dla nowożeńców lub inne intymne miejsce, w którym możecie zdjąć buty oraz pończoszki i wsadzać nogi pod zimny prysznic.

– Podeszwy butów można zmatowić papierem ściernym. W ten sposób nie będą się ślizgać na parkiecie.

– Zanim zainwestujecie w super drogą bieliznę, sprawdźcie możliwość jej zwrotu do sklepu. Nigdy nie można mieć 100 proc pewności, że będzie pasować do sukni. Bielizna pod suknię…musi być wygodna i najlepiej bezszwowa! Piękna, elegancka…i koronkowa…bielizna może Młodą Panią najzwyczajniej obetrzeć. Poza tym linia drogich majtek spod sukni nie jest tym elementem, który goście powinni najlepiej zapamiętać z wesela.

– Przy zakupie bielizny należy poruszać się po szatni – usiąść i wstać kilka razy, by mieć pewność, że bielizna w żadnym miejscu nie gniecie i nie drapie.

– To samo tyczy się przymiarki sukni. Nie należy stać przed lustrem nienaturalnie prosto. W czasie ślubu i wesela z pewnością przyjmiecie postawę lekko zgarbioną i tym samym sukienka może być za długa. Mierząc suknię – tak samo jak w przypadku bielizny – należy usiąść, pochodzić, a nawet zatańczyć i dopiero tak ułożony materiał zaznaczać do dopasowania.

– Jeśli macie koło w sukni/halce koniecznie sprawdźcie czy przy kroku w tył nie wchodzicie sobie w nie obcasem! To bardzo ważne podczas pierwszego tańca (w razie potrzeby koło można podszyć).

– Torebka nie będzie ulubionym elementem ślubnego stroju, który będziecie chciały nosić w czasie uroczystości. Szminkę, puder i chusteczkę można włożyć narzeczonemu do kieszeni garnituru.

– I na koniec sztuczka ogólna – dobra na przygotowywanie wszystkich elementów. Organizując ślub myślcie sobie, że jest on dwa tygodnie wcześniej niż w rzeczywistości. To pozwoli na załatwienie wszystkich spraw przed czasem i uchroni przed niepotrzebnym stresem na samej końcówce.

tekst: BOŻENA SOBCZAK / POLSKIE STOWARZYSZENIE KONSULTANTÓW ŚLUBNYCH






3/9 Prawdziwe oblicze zawodu konsultanta ślubnego – rzeczywistość, a film „Powiedz TAK”

by czwartek, 12 stycznia, 2012




Prawdziwe oblicze zawodu konsultanta ślubnego – rzeczywistość a film Powiedz TAK.

Mam wrażenie, że żadne działania promocyjne nie odniosły takich skutków popularyzacji  zawodu konsultanta ślubnego, jak film z Jennifer Lopez Powiedz tak. Dzięki temu filmowi na całym świecie, niejedna kobieta zamarzyła by być, jak Jennifer Lopez –  chodząc ze słuchawką w uchu, panować nad prawidłowym przebiegiem wesela i wyciągając zza pazuchy eleganckiego żakietu niezbędnik pełen igieł, nici, odplamiaczy czy lekarstw nieść pomoc zagrożonej katastrofą imprezie.

No cóż. Takie rzeczy to tylko … w Hollywood. Bo rzeczywistość jest troszkę odmienna od postaci wykreowanej przez latynoską piękność. Dlaczego? Poniżej kilka odpowiedzi pokazujących rzeczywistość konsultantów ślubnych w Polsce a film Powiedz tak:

1)    Biuro – takie biuro to marzenie. Pełna ekipa ludzi, każdy odpowiedzialny za inną sprawę. Marzenie – w rzeczywistości jest troszkę inaczej. Wszystkimi tymi sprawami zajmują się 2 – 3 osoby, a nie cały sztab ludzi. Co równa się też zwiększonej ilości pracy.

2)    Romans – nie wierzcie, że dzięki tej pracy poznacie ukochanego. A jeśli tak – to będzie to Wasze ostatnie zlecenie.

3)    Szpilki od Gucciego – połamania nóg kochane 😉 W zanadrzu przydadzą się bardziej balerinki, szczególnie podczas koordynacji. Szpilki – tak, jeśli jesteście odporne na ich bolesne piękno.

4)    Nie rozkazujemy – nasi podwykonawcy to partnerzy w pracy. Nie krzyczymy, nie rozkazujemy. Wspólny szacunek to podstawa udanej imprezy.

5)    Słynna słuchawka w uszach – chętnie byśmy z niej skorzystały, ale no cóż. Muszą nam wystarczyć na razie telefony komórkowe.

6)    Monitory podglądowe na kościół – to samo co w punkcie 5. Marzenie. Póki co – musimy liczyć na nasz bystry wzrok.

7)    Apteczka – tak, to jest to co każda konsultanta musi mieć podczas koordynacji dnia ślubu i wesela. Igła i nici, lekarstwa, odplamiacz – to obowiązkowy zestaw pierwszej pomocy.

8)    Sposób pracy – w filmie Jennifer Lopez ingeruje bardzo w całą uroczystość. Jest stanowcza względem pastora, gości czy podwykonawców. W Polsce zawód wedding plannera nie jest jeszcze tak znany i szanowany jak w kraju naszej bohaterki. Ułatwia jej to pracę. My oczywiście też musimy ingerować, czasem kierować gości czy upominać podwykonawców. Ale w sposób bardziej delikatny i subtelny, czasem wręcz niewidoczny.

Jak widać, jest kilka punktów wspólnych, jednak więcej nas dzieli niż łączy. Na pewno w jednym się zgadzamy – na pewno dla każdego wedding plannera, bez względu na szerokość geograficzną najważniejsza jest udana uroczystość, zadowoleni gości i szczęśliwa Para Młoda.

Maria Zając
Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych