Bridelle na Facebook! Zapraszamy!

Archiwum kategorii ‘ BOARDS BOOK ’

I stało się! Na moim blogu pojawiła się po raz pierwszy prezentacja fotografa, który przesłał mi minimalną ilość zdjęć. Czekałam na to od początku powstania bloga. Byłam ciekawa, czy któryś z fotografików, będzie chciał (potrafił?) dokonać samodzielnej selekcji swoich zdjęć. Nie zdziwiłam się specjalnie, kiedy okazało się, że tą pierwszą osobą jest MARTA POTOCZEK. Bardzo dobrze znana w środowisku fotografików ślubnych, określana mianem Szalony Potoczek. Naprawdę lepszego nazwiska Marta nie mogła sobie wybrać ;-) Sama Marta jest osobą niesamowicie przyjazną, błyskawicznie działającą – a jej zdjęcia tylko potwierdzają jej nieopisaną pasję fotografowania. Przyznaję, że jej blog jest pierwszym, który codziennie odwiedzam! Kocham jej zdjęcia, kocham jej nastawienie do fotografowanych osób (i rzeczy! bo zdjęcia detali, wykonane przez Martę, są imponujące). Nie sposób nie zauważyć, radości, jaką daje Marcie jej praca. Cudowne, świeże, nowatorskie! Efekty jej pracy, możecie zobaczyć poniżej, ale ja od razu zapraszam Was, na bloga MARTY.

zdjęcia: MARTA POTOCZEK

zdjęcia: RAFAŁ ANYŻEK/ ANFOTO

W naszej fotograficznej podróży, dziś gościmy w Krakowie u Rafała Anyżka z ANFOTO. Nastrojowe, bardzo szczere i energetyczne zdjęcia, które przysłał mi Rafał, wprawiły mnie od rana w doskonały nastrój. Męski punkt widzenia, jak zawsze prezentuje zdjęcia z innej perspektywy, niż zdjęcia robione przez kobiety – fotografki. Szczególnie zauroczyły mnie zdjęcia na których Rafał uwiecznił zabawne momenty, szczere uśmiechy, które musiały trwać dosłownie ułamki sekund. Przykłady? Znajdźcie w prezentacji zdjęcie, gdzie na pierwszym planie jest tort, a w tle widać Parę Młodą z nożem i Pana Młodego z udanym przerażeniem na twarzy :-) albo w drugiej części prezentacji, zdjęcie Pani w czarnej kreacji z motylkiem! Są boskie!Dynamika jego zdjęć, wyjątkowo mi się podoba i myślę, że z tego względu Pary Młode wybierają Rafała, jako swojego fotografa! Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć Rafała i na jego stronę ANFOTO.

zdjęcia: RAFAŁ ANYŻEK/ ANFOTO

Właśnie, nie płacz Drogi Mężu! Bo ja pojadę z Tobą! Uwielbiam takie retro klimaty! A jeśli, jest tam jeszcze stary samochód, o samolocie nie wspomnę (wtajemniczeni wiedzą, że jestem fanką awiacji) to zwalają mnie z nóg, takie sesje! Nie inaczej jest z tą. Lotnisko, samochód, stylizacja na lata 40. (słuszne skojarzenie macie z Casablancą) i stare walizki, które zawsze są uroczym rekwizytem. Uwielbiam symbolikę takich przedmiotów. Niby motyw stary, jak świat, ale ja się zawsze nabieram na jego wymowność ;-)

zdjęcia: JEN STEWART

zdjęcia: MAGDA I PAWEŁ PAŚNIK / ONAON

ONAON zyli dwa spojrzenia, dwa punkty widzenia, cztery ręce, dwa razy więcej entuzjazmu do pracy i siły. Po prostu Ona i On – Magda i Paweł Paśnik – fotografujące małżeństwo! I to, jak fotografujące! Magda i Paweł niesamowicie emocjonalnie traktują swoją pracę. Magda na swoim blogu napisała kiedyś, że widząc tak zakochanych ludzi ma ochotę fotografować sercem, a nie aparatem. I to jest sedno ich zdjęć! Sami przyznają, że zdarza im się uronić łzę podczas słuchania składanej przez Nowożeńców przysięgi, zdarza się także (i to najczęściej się dzieje) śmiać do rozpuku, podczas wesela. Nierzadko ratują suknię ślubną Panny Młodej, która rozpruła się w najmniej oczekiwanym momencie (Magda ma w torbie zestaw ratunkowy). Uwielbiam fotografów, którzy tak kochają swoją pracę! Magda i Paweł sami przyznają, że decyzja o porzuceni pracy na etacie i zajęcie się profesjonalną fotografią było nie tylko najlepszą decyzją w ich życiu, ale i spełnieniem marzeń. Dlatego ich zdjęcia są tak cudne i wyjątkowe, bo stworzone ze spełnionych marzeń! A żeby było w ogóle śmiesznie i aby zacząć dobrze weekend, nadmienię, że na jednym ze zdjęć są moi znajomi. O czym, ani Magda i Paweł, ani ja nie miałam  pojęcia, przygotowując materiał :-) Miłego oglądania oraz weekendu!

zdjęcia: MAGDA I PAWEŁ PAŚNIK / ONAON

Sesja Panny Młodej

Trudno mi dziś napisać, że za oknem zaczął się piękny wrzesień, pachnący lawendą, słońcem i polami. Za moim oknem pogoda jest bardziej listopadowa, niż wrześniowa, pada deszcz, a po doniczkowej lawendzie nie ma już śladu. Mam za to piękną sesję Panny Młodej, wykonaną na cudownych, francuskich, otoczonych kamiennymi murkami polach lawendy. Wspaniałe światło – pamiętajcie, że na jesieni i zimą, Słońce paradoksalnie jest bliżej Ziemi i sesje wykonane o tej porze, mają niezwykły klimat, właśnie przez to miękkie światło. Olśniewające są te fotografie – nostalgiczne, romantyczne, dziewczęce. Taka jest Prowansja! Polecam na podróż poślubną w towarzystwie fotografa :-)

zdjęcia: DITEL WASHRUM

Pokochacie te zdjęcia, tak jak ja! Brakowało mi takich, polskich sesji – stylowych, świeżych, nowoczesnych, ale nie pozbawionych agresywnego uroku miasta! Prawdziwy glam w stylu miejskim! Coraz modniejszy w Polsce, na świecie od kilku sezonów. Sesja, którą przesłali mi fotograficy – Ania i Michał Rutko z RUTKO PHOTOGRAPHY jest tego najdoskonalszym przykładem. Olśniewająca sesja wykonana bez rekwizytów czy dodatków. Mistrzowskie wykorzystanie kolorów i płaszczyzn. Wciągająca historia Nowożeńców, na tle nowoczesnych szklanych ścian, ale i drewnianych wrót  na bocznicy kolejowej. Przepiękna gra światła i kolorów, na tle których czarne i białe stroje wyglądają, po prostu imponująco. To jedna z najpiękniejszych sesji, które widziałam (Para Młoda – szczególnie Panna Młoda – przecudna!). Inne prace tego wyjątkowego duetu znajdziecie na ich blogu RUTKO BLOG.

zdjęcia: ANIA I MICHAŁ RUTKOWSCY/ RUTKO PHOTOGRAPHY