Bridelle na Facebook! Zapraszamy!

Magiczny ogród

Witam Was w poniedziałek.  Nie wiem, jak u Was, ale u mnie za oknem pada deszcz! Ba, trudno to nazwać padaniem, to jest prawdziwa ulewa! A jeszcze niedawno płakałam, że jest gorąco i sucho. Dlatego prezentowany dziś ślub, to powiew świeżości, słonecznej aury i najpiękniejszego wg mnie rodzaju przyjęcia, czyli imprezy w plenerze. Wspaniały, angielski, dopracowany w szczegółach (bardzo słodkich szczegółach nadmienię) ślub! Począwszy od starego, średniowiecznego, romantycznego kościoła, przez piękną wiązankę z róż i astrów w kolorze brudnego różu i fioletu, uroczą stylizację Pary Młodej  (Pan Młody we fraku), wspaniałą limuzynę, a na dodatkach – planie stołów, winietkach i wazonikach skończywszy. Motyw pastelowych kropek wdzięcznie powtarza się na planie stołów i woreczkach z prezencikiem dla gości! W takich maleńkich woreczkach może znaleźć się małe mydełko, nasiona roślin lub suszona lawenda. Pięknie, stylowo i bardzo elegancko!

zdjęcia: PETER MACINTIRE

Pink Pantera

Każda dziewczynka kocha różowe rzeczy. Niektórym dziewczynkom to zostaje na całe życie ;-) jak widać na załączonych zdjęciach. Słodki, cukierkowy, różowy ślub. Bardzo eleganckie połączenie różnych odcieni różu z bielą i czernią. To się zawsze sprawdza! Jak zawsze, podziwiam konsekwencję w stylizacji – czarno – biały tort, różowe płatki róż, amarantowe suknie druhen, pudrowe róże, ornamentowe obrusy. Szczególnie podobają mi się dwa elementy dekoracyjne, które są tanie, łatwe do wykonania, a wyjątkowo efektowne – inicjały Młodej Pary wykonane z utwardzanej pianki (koszt od 5 zł/litera) oraz wazony wypełnione kostkami lodu i płatkami róż. Warto przed ślubem pojechać na giełdę kwiatową i zamówić przekwitające kwiaty, które sprzedawcy i tak wyrzucą. Możecie kupić takie kwiaty, dosłownie za grosze, zerwać z nich płatki i samodzielnie przygotować, takie dekoracje!

zdjęcia: DAREN SMITH

Nie wiem dlaczego przypomniał mi się ten piękny wiersz Bolesława Leśmiana. Może dlatego, że na zdjęciach w tej sesji jest ulotny erotyzm? Zmysłowość, napięcie pomiędzy fotografowaną Parą? Może to malinowa walizka przypomniała mi ukochany wiersz z czasów liceum? A może pamiętam swoje pierwsze, samodzielne wakacje? Przypomnijcie sobie ;-)

* * *

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie – oddałaś w skupieniu,
A chrusniak malinowy trwał wciąż dookoła.

B. Leśmian

* * *

zdjęcia: GAWIN MARSHALL

Hinduskie akcenty

Lato mamy w pełni, wprawdzie upały już nam odpuściły (na całe szczęście) ale myślę, że warto nacieszyć oczy pięknym letnim ślubem. Zwróćcie proszę uwagę na podwójną stylizację Pary Młodej – klasyczna, w zachodnim stylu i wschodnia, z cudownymi hinduskimi akcentami. Idealnym gadżetem ślubnym w taką pogodę są wachlarze dla gości. Upały w ostatnich tygodniach  były tropikalne i wachlarz, nierzadko ratuje życie, a na pewno makijaż ;-) Cudowne, bajecznie kolorowe sari, piękna biżuteria i wesele nad brzegiem oceanu… Też bym tak chciała.

zdjęcia: JAMIE REINICKE

Współczesna secesja

A dziś, nie do końca zagraniczny ślub, ponieważ Panna Młoda jest naszą rodaczką o imieniu Małgosia. Stylowy ślub zgrabnie łączący nowoczesność wielkiego miasta i tradycję retro klimatów. Uwielbiam taki eklektyzm we wszelkiej formie – czy to w stylizacjach ślubnych, dekoracjach oraz sesjach zdjęciowych. Umiejętne, a nade wszystko rozsądne dawkowanie takich elementów decyduje o końcowym efekcie. Tu także znajdziemy takie połączenia. Stylowa sesja w mieście, ale wybrano secesyjne uliczki z latarniami i ławeczkami z żeliwa.

zdjęcia: STORM GOULD

3blue.book

Firmy i wykonawcy polecani przez Martę i Piotra

suknia, welon MARREX

buty MISS SIXTY

torebka i biżuteria, krawat GOSIA JURKO

garnitur PRÓCHNIK

make up i fryzura KAMIL FRANKIEWICZ

papeteria KRAINA ŚLUBÓW, ALLEGRO, DECOBAZAAR

sala weselna DWÓR RADZIN

konsultant ślubny KRAINA ŚLUBÓW

muzyka DJ JAREK

tort CUKIERNIA GRASSO

fotografia SNAP STUDIO

kurs tańca STUDIO TAŃCA SPIN

* * *

Przyjęcie weselne odbyło się we Dworze Radzin w Celestynowie. Eleganckie wnętrza obiektu zostały starannie udekorowane kwiatami i dodatkami, oczywiście w kolorze maliny, amarantu i fuksji. Zachwycająca jest dbałość o szczegóły – winietki, plan stołów, kwiaty (zwróćcie uwagę, że kwiaty nie są jednego gatunku – mamy tu 3 rodzaje kwiatów – gerbery, róże i stokrotki – wszystkie w tym samym odcieniu), świece, serwety, kokardy przy krzesłach, a nawet tort i jego zdobienie – wszystkie elementy są w tej samej kolorystyce. I za to drugie brawo dla Marty i Piotra.

Trzecie brawo to za wybór i współpracę z fotografami. Zdjęcia robili znani stałym Czytelniczkom bloga Natalia i Marcin ze SNAP STUDIO. Fotograficy, jak zawsze stanęli na wysokości zadania i relacja ze ślubu, wesela i sesja ślubna w ich wykonaniu są mistrzowskie. Nie wiem na ile była to decyzja Nowożeńców, a na ile fotografów, ale jestem zachwycona ilością i szczegółowością zdjęć dodatków i elementów.

Marta: Jedyną rzeczą, której żałuje, że nie przedłużyliśmy godzin pracy naszych fotografów, bo zdjęcia są tak piękne, że chce się więcej.

Marta zgadzam się z Tobą całkowicie! Klimatyczne, ciekawe, rozkosznie romantyczne zdjęcia Natalii i Marcina opowiadają ten wyjątkowy dzień w sposób perfekcyjny!

Czwarte brawo za niespodziankę dla gości – zamiast znanych nam upominków, na gości czekał rysownik Szymon Sadurski, który rysował pamiątkowe karykatury! Pierwszorzędny pomysł, za który wielkie brawo!

Marta podkreśla ogromną role, jaką odegrała pomoc konsultantki ślubnej. KRAINA ŚLUBÓW, która organizowała ten ślub, koordynowała całe przedsięwzięcie, dzięki czemu, było ono takie, jak wymarzyła sobie Para Młoda. Marta szczególnie zwraca na to uwagę, bo dzięki fachowej pomocy, mogła mieć pewność, że nie zapomni o żadnym szczególe. Niezwykle podoba mi się ten ślub. A na zakończenie – piąte brawo, za sesję ślubną. Myślałyście, że sesja musi być w sukni ślubnej, garniturze i pełnym entourage :-) Nic bardziej, mylnego. Za chwilkę przekonacie się sami.

zdjęcia: SNAP STUDIO