3/6 Najpiękniejsze dekoracje stołów 30

by piątek, 2 października, 2015

Obok mojego ukochanego i nonszalanckiego boho, które króluje obecnie na świecie, zauważam pojawianie się trendu glamour w wydaniu nawiązującym do lat 80. XX wieku. Kompozycje kwiatowe są okazałe, imponujące i wielogatunkowe. To ciekawy rozwój dwóch, bardzo od siebie różnych stylistyk. Co istotne, glamour aranżacje sprawdzą się doskonale nie tylko w pałacowych i eleganckich wnętrzach, ale również w surowych, industrialnych przestrzeniach oraz… rustykalnych stodołach! Przaśne wnętrza są idealne dla wyeksponowania takich kompozycji! Pamiętajcie, że nie musi do siebie pasować 😉 Ta polska zmora, że wszystko musi być idealne, naprawdę nie jest obowiązkowa. Bawcie się stylistykami, łączcie elementy o całkowicie różnym charakterze. Takie zabiegi tworzą niepowtarzalne i oryginalne stylizacji. Dotyczy to również kompozycji kwiatowych. Tradycyjnie wybrałam moich faworytów z dzisiejszej prezentacji.

REKLAMA

bookab

* * *

MÓJ FAWORYT

zdjęcie poniżej

Wykorzystanie gałęzi drzew i krzewów to bardzo ciekawa alternatywa dla ciętych kwiatów. Myślę, że ten trend będzie się bardzo silnie rozwijać i na wiosnę zobaczymy mnóstwo realizacji z gałęziami drzew owocowych z pięknymi kwiatostanami.

Jedyną wadą tego rozwiązania jest to, że kwiaty na gałęziach są bardzo nietrwałe i trzeba starannie przygotować ścięte gałęzie, aby swobodnie mogły pobierać wodę.

* * *

MÓJ FAWORYT

zdjęcie poniżej

Świece to must have na każdym ślubie! Są one wg mnie tak samo istotne, jak kwiaty i tworzą z nimi przepiękny duet.

Wybrałam tę aranżację z uwagi na szalenie ciekawe świeczniki ze szklanymi klosikami, które nie tylko zabezpieczają świece przed zaprószeniem ognia, ale również cudownie odbijają światło świec odbijając pięknie ich blask.

* * *

MÓJ FAWORYT

zdjęcie poniżej

Ombre jest nadal bardzo modne! Ale obecnie bardziej skupione jest ono na odcieniach z danej palety kolorów niż na jednej barwie.

Najpiękniejsze i robiące największe wrażenie są wg mnie kompozycje ombre łączące różne gatunki kwiatów. Tak jak na przykładzie poniżej – storczyki, eustomy, róże, peonie, chryzantemy, hortensje, tawułki tworzą razem niesamowitą, energetyczną całość.

* * *

MÓJ FAWORYT

zdjęcie poniżej

Świece w różnorodnych pojemniczkach są świetnym pomysłem w przypadku zastosowania wysokiej kompozycji na stole. W przykładzie poniżej zobaczycie tea lighty w trzech rodzajach szkła. I na różnych wysokościach. Dzięki temu cały stół jest pięknie rozświetlony.

Na uwagę zasługuje również piękna kompozycja z kwiatów oraz złote gruszki, które ustawiono przed każdym nakryciem.

zdjęcia: PINTEREST



1/6 Romantycznie na pustyni

by piątek, 2 października, 2015

Uwielbiam ślubu i wesela w dziwnych miejscach. Chociaż słowo dziwnych jest niewłaściwe. Bardziej pasuje – nietypowych. Takich, które nie są stricte przeznaczone pod organizację tego typu imprez. Pokażemy Wam dziś dwa takie niezwykłe śluby. Pierwszy w tym poście, który odbył się na pustyni 🙂 Drugi w poście nr 4 i 5 – polski, obłędny, zorganizowany na działce rekreacyjnej. Zaczynamy od amerykańskiej realizacji w przepięknej, surowej, nawet mrocznej scenerii pustynnego pustkowia. To chyba ostatnie miejsce jakie mogłabym sobie wyobrazić na ślub 😉 A pomysłowi Amerykanie jak widać, nie mieli z tym najmniejszego problemu. I tak oto to pozornie niedostępne miejsce było centrum wydarzeń przepięknego, romantycznego, pastelowego ślubu. Oszałamiająca stylizacja Panny Młodej – delikatna suknia, welon, cudna korona i bukiet z egzotycznej proteii. Zwróćcie uwagę na dwa kolorystyczne akcenty w sukni – szarfę w kolorze szałwii i kwiatek na ramieniu w kolorze nude. Bardzo lubię takie akcenty, które dodają sukniom indywidualnego charakteru. Uroczej Pannie Młodej towarzyszył orszak druhen w sukniach w kolorze bladego pudrowego różu. Te kolory idealnie współgrały ze spalonymi w słońcu kolorami ziemi i roślinności pustynnej. W szczątkach ruin, które znaleziono na pustyni ustawiono kącik wypoczynkowy dla gości – wygodne kanapy, dywan i poduchy. A stoły ustawiono w równych rzędach zawieszając na nimi sznury z żarówkami. I w tym momencie słyszę Wasze głosy – Zwariowała! Ślub na pustyni! A gdzie jedzenie, toalety? Otóż moi kochani, wszystko to, znajduje się poza kadrami zdjęć 🙂 Sama nie wierzyłam w to, że w Polsce można zorganizować ślub w nietypowym miejscu, korzystając z zewnętrznego cateringu, toalet itd. Aż do momentu, kiedy sama nie byłam na takim ślubie zorganizowanym w szczerym polu pod pięknym dębem. Catering wraz z całym sprzętem przyjechał samochodami i został rozstawiony pod osłoniętym namiotem. Luksusowe toalety przenośne przywieziono również na miejsce, a wraz z nimi rozstawiony został uroczy pokoik dla Pań. Wszystko można! Trzeba tylko chcieć, wierzyć, że się uda i dążyć do spełnienia swoich marzeń.

REKLAMA

bookab

zdjęcia: CALEB JOHN HILL PHOTOGRAPHY