Przeszukiwanie tagu Bali

12 miesięcy w podróży poślubnej

by czwartek, Czerwiec 13, 2019




 

 

TEMAT TYGODNIA

12 miesięcy w podróży poślubnej

 

 

Podróż poślubna to jeden z tematów, które zawsze pojawiają się w trakcie planowania podróży poślubnej. Od wielu lat zauważamy, że polskie Pary Młode coraz częściej, jako kierunek swojego miesiąca miodowego wybierają odległe i nierzadko jeszcze bardzo dla nas egzotyczne zakątki świata. Z informacji uzyskanych od biur podróży, jasno wynika, że Polacy są bardzo ciekawi świata i odległe rejony świata, jak Ameryka Południowa, wyspy Pacyfiku czy Afryka są coraz popularniejsze.

Zaplanowanie podróży poślubnej do odległych zakątków świata to wyzwanie! Ale od czego mamy internet! Tysiące stron z promocyjnymi ofertami na przeloty, hotele i wynajem samochodów kuszą ogromem propozycji! Warto z nich korzystać, bo z własnego doświadczenia wiemy, że można upolować niebywałe okazje (np. bilet do Australii w dwie strony poniżej 3500 zł). Przy tej okazji, a także w podróży, warto zastanowić się, w jakiej formie chcemy dokonywać płatności. Najczęściej podróżujący decydują się na płatności gotówkowe w walucie obowiązującej w danym kraju. Jednak jest inne, znacznie wygodniejsze, bezpieczniejsze, a przede wszystkim korzystniejsze rozwiązanie. INTERNETOWY KANTOR to sprawdzona forma wymiany walut oraz płatności bezgotówkowych. Internetowykantor.pl to najdłużej działający polski internetowy kantor, którego operator posiada licencję Komisji Nadzoru Finansowego na świadczenie usług płatniczych. Jest to gwarancja bezpieczeństwa zawieranych transakcji i powierzanych pieniędzy.

Większość banków oferuje wymianę złotówek na najpopularniejsze waluty (euro, dolary, funty, franki szwajcarskie), jednakże różnice w kursach bywają bardzo duże i to na niekorzyść wymieniającego. Porównując kursy zakupu walut w kantorze online i wybranym banku (zakładka KALKULATOR KORZYŚCI), od razu możecie zobaczyć różnicę, jaką uzyskacie decydując się na wymianę w kantorze online. Różnice zaczynają się one od ok. 100 zł przy wymianie kwot od 1000 euro / dolarów. Im wyższą kwotę chcecie wymienić, tym różnica jest większa, na Waszą korzyść.

Zakładając konto w kantorze internetowym oszczędzacie czas – usługi dostępne są 24/7. Możecie sami decydować o momencie zakupu waluty, kiedy kurs osiągnie zaplanowaną przez Was wartość. Jakie korzyści płyną z korzystania z usług wymiany walut przez kantor online? W przypadku podróży są to dwie główne zalety:

 

WYMIANA PO NAJKORZYSTNIEJSZYM KURSIE

 

Jeśli chcecie wymienić złotówki na wybraną walutę, dokonując operacji przez kantor online otrzymacie najkorzystniejszy kurs. Wystarczy porównać na stronie kantoru wycenę kursu w Waszym banku (na liście dostępne są różne polskie banki) z wyceną kantorową. Wymiany możesz dokonać błyskawicznie, zlecając odpowiednią operację. WAŻNE! Jeśli wymieniasz złotówki na inną walutę i chcesz przelać je na swoje konto bankowe, musisz posiadać w swoim banku konto walutowe!

Tak wymienionymi środkami, dysponujesz za granicą ze swojego konta, za pomocą przelewów lub karty do konta walutowego.

 

PRZELEWY BEZPOŚREDNIE Z KANTORU ONLINE

 

Drugą wygodą formą płatności są bezpośrednie płatności online z kantoru. Ta forma jest bardzo wygodna, jeśli, np. zarezerwowaliście samodzielnie i bezpośrednio przeloty i hotele, gdzie płatność można zrealizować tylko w dolarach lub euro. Zamiast dokonywać płatności ze swojego, polskiego konta bankowego, które przeliczy wartość rezerwacji na złotówki po korzystnym dla siebie kursie, możecie zapłacić bezpośrednio z kantoru, po wcześniejszej wymianie złotówek na euro, dolary, funty, franki lub inną wskazaną walutę. Macie wówczas pewność, że kilkaset złotych zostanie zaoszczędzone na Waszą korzyść!

Wymiana walut i obsługa transakcji jest niezwykle prosta i intuicyjna. Warto skorzystać z WAKACYJNEJ PROMOCJI, zwłaszcza teraz, kiedy większość z Was planuje podróż poślubną.

 

 

Zaplanowane podróży poślubnej, szczególnie długiej i dalekiej wymaga sporo czasu. Głównym wyznacznikiem wyboru miejsca na podróż poślubną, powinna być dla Was pora roku. Są oczywiście miejsca na ziemi, które mają niezaprzeczalne zalety przez 12 miesięcy – Włochy i Francja są tego idealnym przykładem, to inne rejony świata mają dużo bardziej zróżnicowane strefy klimatyczne, których w pewnych porach roku, lepiej unikać. Chyba, że lubicie ekstremalne przygody w stylu huragany, cyklony, monsunowe opady, czy temperatury niczym w saunie.

– Karolina Waltz – redaktor naczelna Bridelle.pl

 

Zatem, gdzie warto jechać w poszczególnych miesiącach, a jakich miejsc lepiej unikać? Zapraszamy do lektury!

 

 

STYCZEŃ

 

Szaro, zimno i w większości krajów Europy z opadami mniej lub bardziej obfitego śniegu. Odradzamy Europę w styczniu, chyba że marzycie o podróży poślubnej na alpejskich stokach z nartami przypiętymi do nóg. Jeśli natomiast szukacie nieco cieplejszych miejsc, to o tej porze roku sprawdzą się Karaiby lub Australia. Świętuj nowy rok w Rio de Janeiro na słynnym karnawale 🙂

 

Warto odwiedzić

 

Meksyk (Puerto Escondido, Mazunte, San Agustinillo i Zipolite), Brazylia, Etiopia, Szkocja, Norwegia, Australia, Francja, Szwajcaria, Austria, Indie Zachodnie i Karaiby, Republika Dominikańska, Republika Południowej Afryki.

 

Lepiej unikać

 

Indonezja, Seszele i Polinezja, gdzie jest jeszcze pora deszczowa oraz Madagaskar, Reunion i Mauritius (gdzie występuje duże ryzyko cyklonów).

 

 

LUTY

 

Luty, czyli Walentynki. Paryż to dobry pomysł, ale spodziewaj się tłumów i wyższych cen. Azję opuszczają tajfuny i można pomyśleć o wycieczce do Birmy, północnych Indii lub na Filipiny. Jeśli lubicie aktywny wypoczynek i chcecie zobaczyć jedno z najmniej dotkniętych turystyczną ekspansją miejsc na świecie, to polecamy absolutny hit ostatniego sezonu – trekking w Nepalu, który w lutym jest skąpany w słońcu. Jeśli lubisz ciepło, ale nie lejący się z nieba żar, wybierz wycieczkę do Argentyny i boskiego Buenos Aires lub Hawaje. O tej porze roku to raj dla surfingowców. Jeśli chodzi o bliższe nam kierunki, to pomyśl o północnej Afryce – Egipt, Maroko, Tunezja. Temperatury są tam jeszcze bardzo przyjemne!

 

Warto odwiedzić

 

Argentyna, Afryka, Egipt, Południowa Afryka, Sri Lanka, Hawaje.

 

Lepiej unikać

 

Indonezja, Seszele i Polinezja – (pora deszczowa), oraz Madagaskar, Reunion i Mauritius, gdzie nadal występuje wysokie ryzyko cyklonów.

 

 

MARZEC

 

W Europie nadchodzi wiosna, w południowej części jest coraz cieplej, dlatego wybór Włoch, Hiszpanii czy Francji (szczególnie południowych rejonów) to dobra opcja dla ludzi, którzy nie przepadają za wysokimi temperaturami i tłumami. Azja nadal zaprasza w swoje progi. Jeśli marzysz o amerykańskiej przygodzie, to marzec jest idealnym miesiącem, aby zwiedzić Florydę, która jest w szczycie sezonu z bardzo ciepłą, suchą pogodą. W Nowym Jorku robi się przyjemnie (o ile nie jest to rok anomalii i śnieg nie zalega na 5th Avenue lub w Central Parku). Kalifornia kusi cały rok, z tymże w marcu to kuszenie ma znacznie niższą niż w lecie temperaturę. W Ameryce Środkowej warto odwiedzić wyspy – Kubę czy Dominikanę. W Argentynie,  Patagonia ma przyjemną pogodę, ale uważaj na bardzo silne wiatry w górach.

 

Warto odwiedzić

 

Włochy, Azja, Ameryka, Kuba, Argentyna, Malediwy.

 

Lepiej unikać

 

Wyprawa na safari w Kenii jest nie do zniesienia, ponieważ jest prawie niewidoczna w ulewnych deszczach. Unikaj Miami, gdzie trwa Spring Break (chyba że jesteś w nastroju na nieustającą imprezę).

 

 

KWIECIEŃ

 

Kreta, Malta i Baleary są ciepłe i słoneczne. Marzysz o czymś bardziej egzotycznym? Tylko Bora Bora!  W Amsterdamie jest sezon tulipanów, więc wycieczka na pola tych kwiatów byłaby niesamowita. Stany Zjednoczone są nadal świetną opcją, więc dlaczego nie pójść na całość i wybrać się na wycieczkę wzdłuż słynnej Route 66. Kalifornia, Nevada i Las Vegas, Luizjana, Waszyngton i Floryda są idealnymi wyborami – ponieważ jest poza szczytem turystycznym. W Japonii kwitną wiśnie i jest to jeden z najbardziej widowiskowych pejzaży. A jeśli już tęsknisz za słońcem i opalaniem to Maroko lub Namibia będą idealnym wyborem.

 

Warto odwiedzić

 

Kreta, Malta, Baleary, Afryka, Amsterdam, Ameryka, Turcja, Filipiny, Japonia, Australia.

 

Lepiej unikać

 

Większość krajów Azji południowo-wschodniej jest obecnie nieprzyjemnie gorąca. To ciężka pora deszczowa na Zanzibarze i w Tunezji. To samo dotyczy Ameryki Południowej, która osiąga szczyt wysokiej wilgotności.

 

 

MAJ

 

Duża część Europy cieszy się już wysokimi temperaturami. Chorwacja, Włochy, Węgry i Portugalia, Francja, Włochy lub Hiszpania to świetny wybór! Doskonałe destynacje ze świetną kuchnią, winem, zabytkami i przyrodą. Dalsze kierunki idealne na maj to Filipiny i Bahamy – raj z turkusową wodą, białym piaskiem i słońcem.

 

Warto odwiedzić

 

Europa, Chiny (w zależności od obszaru), Filipiny, Bahamy, Meksyk, Australia.

 

Lepiej unikać

 

Egipt zaczyna cierpieć z powodu fal upałów. Indie i Sri Lanka wchodzą w porę monsunową – bardzo gorącą i wilgotną, a Zanzibar jest nadal w środku pory deszczowej.

 

 

CZERWIEC

 

Europa jest nadal idealna w środku lata. Na północy Szwecja, Norwegia i Finlandia obiecują dni bez końca, kiedy wkraczają w białe noce, kiedy słońce praktycznie nie zachodzi! Greckie wyspy, Włochy i Chorwacja to już klasyka czerwcowych podróży. Świetna pogoda panuje w Brazylii – jest prawie sucho, a temperatury wynoszą ok. 25 st. C.

 

Warto odwiedzić

 

Europa, Namibia, Brazylia, Karaiby, Kanada, Kuba.

 

Lepiej unikać

 

Uważaj na fale upałów, które występują w różnych rejonach świata, zwłaszcza w Afryce Środkowej i na Bliskim Wschodzie w tym czasie. Monsuny przynoszą paraliżujące ciepło i ulewne deszcze w Indiach, których należy unikać za wszelką cenę! Nowy Jork zmierza ku latu, więc robi się wyjątkowo gorąco i parno.

 

 

LIPIEC

 

W Europie jest już bardzo gorąco. Fale upałów zalewają w tym czasie Hiszpanię, Włochy, Grecję, Francję. Jeśli nie lubisz gorąca, zrezygnuj z tych kierunków. O tej porze, właściwie jedynie Skandynawia jest opcją. W Azji, warto odwiedzić Indonezję i piękną wyspę Bali. W Ameryce Południowej (Peru, Boliwia) przestaje padać deszcz, dni są słoneczne, ale nadal chłodne, co jest najlepszym wyborem jeśli szukasz umiarkowanego klimatu. Jeśli lubisz wspaniałe tereny na świeżym powietrzu, udaj się do parków narodowych w Ameryce, takich jak Yosemite, gdzie możesz się wspinać, nawet na duże wysokości, nie martwiąc się o naprawdę niskie temperatury.

 

Warto odwiedzić

 

Australia, Europa, Indonezja, Peru, Boliwia,  Ameryka Środkowa

 

Lepiej unikać

 

Luizjana i Nowy Jork są bardzo gorące i wilgotne, Senegal, gdzie falom upałów towarzyszą potężne ulewy, gwarantuje zmarnowany pobyt. W tym miesiącu należy unikać części Azji, ponieważ nadal jest to pora monsunowa.

 

 

SIERPIEŃ

 

Upały w Europie nadal trzymają, ale wieczory, noce i poranki są już nieco chłodniejsze niż w lipcu, dlatego wybór Chorwacji, Włoch czy Portugalii jest strzałem w 10! Egzotyczne kierunki to Republika Południowej Afryki, Peru i Tybet.

 

Warto odwiedzić

 

Europa, Południowa Afryka, Peru i Tybet.

 

Lepiej unikać

 

Azja jest u szczytu sezonu monsunowego z wyjątkiem Kerali i Tamil Nadu w Indiach, oraz Bali i południowych wysp Indonezji. Ameryka Północna może być również bardzo gorąca. Sezon huraganowy rozpoczyna się na Karaibach i w Zatoce Meksykańskiej.

 

 

WRZESIEŃ

 

Europa jest chłodniejsza, ale jeśli nadal chcesz słońca i marzysz o opalaniu, to Portugalia, Grecja i Chorwacja są dobrymi kierunkami. To idealny czas na wycieczki po pięknych, europejskich miastach. W  Londynie, Paryżu, Berlinie, Dublinie lub Amsterdamie tłumy są nieco mniejsze. W Afryce, Zimbabwe jest w porze suchej, oferując idealne temperatury około 27 st. C. Namibia jest również w okresie zimowym i dlatego jest sucha i słoneczna. To dobry moment, aby odwiedzić północną Afrykę, gdzie temperatury nie są już tak wysokie.To dobry czas, aby odwiedzić Bliski Wschód, Chiny i Japonię.

 

Warto odwiedzić

 

Portugalia, Chorwacja, Afryka, Ameryka, Jordania, Chiny, Japonia.

 

Lepiej unikać

 

Karaiby, Ameryka Środkowa i części Azji są często podatne na huragany o tej porze roku. W Kambodży i Laosie mogą być powodzie.

 

 

PAŹDZIERNIK

 

Afryka, Egipt, Madagaskar i Republika Południowej Afryki oferują przyjemną aurę o tej porze roku. W Ameryce odwiedź południowe stany lub Nową Anglię, gdzie temperatury są przyjemne, a tempo życia znacznie wolniejsze. Argentyna ma teraz gorącą i suchą pogodę i jest to świetny czas, aby zobaczyć dziką przyrodę. Jeśli marzysz o słońcu, opalaniu i nic nie robieniu, a Twój budżet nie jest nieskończony, wybierz Turcję lub Cypr. Wenecja będzie znacznie mniej zatłoczona niż latem, a mimo to ciepła. Japonia jest niesamowita o tej porze roku z przyjemną pogodą i wspaniałymi jesiennymi liśćmi.

 

Warto odwiedzić

 

Indie, Turcja, Cypr, Afryka, Egipt, Afryka Południowa, Ameryka, Argentyna, Japonia, Wenecja.

 

Lepiej unikać

 

Niektóre obszary Tajlandii będą w sezonie tajfunów, które bywają bardzo gwałtowne i niebezpieczne. Nie jest to również dobry czas na podróż do niektórych krajów południowego Pacyfiku, takich jak Fidżi, Nowa Gwinea i północna Australia.

 

 

LISTOPAD

 

Czas na Święto Dziękczynienia w Ameryce, więc jeśli fascynuje Cię tamtejsza kultura, to świetny wybór. Nowy Jork od połowy listopada zamienia się w świąteczną krainę i jeśli lubisz taki rodzaj rozrywki, to z pewnością nigdy nie zasypiająca metropolia zrobi na Tobie wrażenie.  Niemcy są miejscem, w którym można wybrać się na targi bożonarodzeniowe (zwłaszcza Norymberga, Monachium i Berlin). Aby mieć gwarancję słońca, udaj się na Hawaje lub Maroko, gdzie temperatura jest wysoka. W Hongkongu listopad to Miesiąc wina i obiadu z dużą ilością imprez i ofert dla smakoszy. Kambodża, Wietnam i Tajlandia zaczynają się ochładzać, ale nie spodziewaj się mniejszej ilości turystów, którzy wybierają Azję na okres zimowy.

 

Warto odwiedzić

 

Nowa Zelandia, Hawaje, Aspen, Niemcy, Ameryka, Ameryka Południowa, Maroko, Belize, Hong Kong, Kambodża, Wietnam, Tajlandia.

 

Lepiej unikać

 

Bermudy, gdzie będzie zimno i wietrznie.

 

 

GRUDZIEŃ

 

Grudzień to zima i święta. Jeśli lubicie jazdę na nartach lub snowboardzie, to w Europie Pireneje lub Alpy będą dobrym wyborem. Nadal kuszą jarmarki bożonarodzeniowe w Niemczech czy Krakowie. Romantyczny, choć zimny wypad do królestwa Świętego Mikołaja, to także ciekawa opcja. Niezapomniane wakacje w Belize to odkrywanie dziewiczej, karaibskiej przyrody, raf i tropikalnych lasów deszczowych oraz moc atrakcji – od białych plaż, do nurkowania, żeglarstwa i ekstremalnego wędkarstwa.

 

Warto odwiedzić

 

Meksyk, Belize, ośrodki narciarskie, Niemcy, Laponia, Karaiby, Azja Południowo-Wschodnia, Sri Lanka, Australia, Islandia.

 

Lepiej unikać

 

Malezja jest w połowie sezonu monsunowego, a cała Europa Wschodnia prawdopodobnie notuje ujemne temperatury i jest pod śniegiem.

 

 

 

zdjęcia: PINTEREST
Tagi: , Kategoria: TEMAT TYGODNIA 0





ŚLUB NA BALI / Intymna sesja narzeczeńska Karoliny i Pawła

by wtorek, Czerwiec 4, 2019




W przedostatnim odcinku naszego cyklu ŚLUB NA BALI, pokażę Wam przepiękną, niewiarygodnie zmysłową i seksowną sesję narzeczeńską naszych Przyjaciół, która odbyła się dzień przed ślubem. Na Bali mieszkaliśmy w cudownym, kameralnym kompleksie hotelowym, gdzie na gości czekały przepięknie zaaranżowane w kolonialnym stylu domki. W jednym z nich, zamieszkali Narzeczeni i w nim odbyła się popołudniowo-wieczorna, ekstremalnie romantyczna sesja. W czasie, kiedy ja rozprasowywałam kilometry wstążek, które będą potrzebne następnego dnia na ślubie, Magda, Karolina i Paweł kilka domków dalej realizowali najpiękniejszą sesję narzeczeńską, jaką pokazywaliśmy na blogu.

 

 

kliknij na banner i zobacz wszystkie posty z cyklu

CZĘŚĆ 1 // CZĘŚĆ 2 // CZĘŚĆ 3 // CZĘŚĆ 4 //CZĘŚĆ 5 // CZĘŚĆ 6

 

Jak już pisałam, zmierzch na Bali zapada niezwykle szybko, o czym mieliśmy okazję przekonać się podczas sesji pod wodospadem, zatem na sesję narzeczeńską w domku, fotografka przeznaczyła znacznie więcej czasu. I tak powstała najbardziej seksowna i sensualna sesja narzeczeńska! Przepiękne wnętrze i architektura domku oraz otoczenie dookoła były nieskazitelną i idealną scenerią! Dopieszczone pod każdym względem wnętrze, było najlepszą lokalizacją! Wybierając hotel na ślub wyjazdowy, zadbajcie, tak jak Karolina i Paweł, aby był on nieskazitelnie stylowy, bo zaoszczędzi Wam to mnóstwa czasu w poszukiwaniu fajnych miejsc na zdjęcia. Pokażemy Wam też dzienną odsłonę domku, sfotografowaną w trakcie przygotowań w dniu ślubu. Dziś zabieram Was jednak na wieczorną sesję narzeczeńską. W pewnym momencie, możecie poczuć się jak podglądacze 😉 Tak! Emocje i energia pomiędzy Karoliną i Pawłem jest tak naturalna i… hmm… zakochana! – to jedyne słowo, jakie oddaje tę magię. Właśnie. MAGIA! To było absolutnie magiczne przeżycie! Nasza cudowna Para pokazała, to czego nie określą żadne miary, wymiary, ani rozmiary. Pokazała nam MIŁOŚĆ. Tak, MAGIA i MIŁOŚĆ. A MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY jak magik, kuglarz lub czarodziejka (w wersji hard – wiedźma), opowiedziała swoimi nieprawdopodobnymi zdjęciami najpiękniejszą, przedślubną historię.

 

REKLAMA

zdjęcia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY

Tagi: , Kategoria: WEDDING IN BALI 0





ŚLUB NA BALI / Zmysłowa sesja na Bali pod wodospadem

by poniedziałek, Luty 4, 2019




Bali zachwyca przede wszystkim przyrodą, krajobrazami, pełnymi rozmachu widokami. Jednym z punktów na fotograficznym planie naszej wyprawy, była sesja narzeczonych pod wodospadem. Karolina i Paweł byli bardzo otwarci i chętni do współpracy, dlatego nie obawialiśmy się jak wypadnie sesja w dość niebezpiecznym otoczeniu, jakim jest wodospad. Nasz szalony przewodnik-kierowca postanowił przewieźć nas przez całą wyspę, do najpiękniejszego balijskiego wodospadu.

 

kliknij na banner i zobacz wszystkie posty z cyklu

CZĘŚĆ 1 // CZĘŚĆ 2 // CZĘŚĆ 3 // CZĘŚĆ 4 //CZĘŚĆ 5 // CZĘŚĆ 6

 

Wszystko super, tylko drogi na Bali pozostawiają wiele do życzenia, zmrok zapada momentalnie, a i do wodospadu trzeba dojść, bo niestety klimatyzowane auto nie podjeżdża pod samą kaskadę 😉 Magda coraz bardziej nerwowo spoglądała na zegarek, odliczając minuty do zmierzchu i obliczając w głowie, ile razy zdąży nacisnąć migawkę w trakcie kilku minutowej sesji. Po długiej (bądźcie przygotowani na niestandardowy czas pokonywania odległości) podróży, przy zachodzącym słońcu, wylądowaliśmy w dżungli. Otaczała nas nie tylko coraz większa, pochłaniająca ciemność, ale i przedziwny dźwięk. Pamiętacie, jak w Polsce, w lecie, wieczorem, owady rozpoczynają swój koncert? To pomnóżcie to razy 100. Balijskie owady brzęczą w sposób wyjątkowy i przyprawiający o dreszcze. Osoby o słabszych nerwach, raczej nie powinny zapuszczać się w balijskie lasy w nocy 🙂

Wodospad, pod którym odbyła się 10 (!) minutowa sesja to Gitgit Waterfall. Zachwycający! Majestatyczny! I jedyny plus sesji o zmroku – nie było już nikogo! MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY wykonała błyskawiczną sesję, i aż dziw bierze, że przy jej kontuzjogennych zdolnościach, nie zrobiła sobie nic, skacząc po mokrych głazach pod wodospadem 🙂 Karolina i Paweł stanęli na wysokości zadania! Cudowne, pełne emocji i zmysłowości fotografie nie powstałyby, gdyby nie oni! Malarska wręcz kolorystyka, w połączeniu z nieustającym ruchem kaskady, dały nieprawdopodobne efekty w obiektywie fotografki! Starannie dobrana stylizacja doskonale komponowała się z kolorystyką otoczenia i porą dnia! Zdradzę tu pewną tajemnicę naszego wyjazdu – Karolina i Paweł długo i z pietyzmem komponowali garderobę przed wyjazdem, analizując miejsca, w których planowaliśmy sesje, pod kątem doboru ubrań. Uczulam Was na to, w trakcie planowania takich wypraw, jeśli zależy Wam na wizualnych efektach zdjęć. Przygotowane wcześniej ubrania, które są spójne ze sobą oraz otoczeniem, to jedna ze składowych powodzenia sesji. To co? Zabieramy Was pod wodospad!

 

REKLAMA

zdjęcia: MAGDALENA PIECHOTA PHOTOGRAPHY

Tagi: , Kategoria: WEDDING IN BALI 0





ŚLUB NA BALI / Tips & Tricks

by czwartek, Maj 24, 2018




Marzysz o ślubie na Bali? Oto nasze porady, dotyczące organizacji ślubu i wyjazdu.

kliknij na banner i zobacz wszystkie posty z cyklu

CZĘŚĆ 1 // CZĘŚĆ 2 // CZĘŚĆ 3 // CZĘŚĆ 4 //CZĘŚĆ 5 // CZĘŚĆ 6

 

1. Ślub na Bali zorganizuj w porze suchej, czyli od maja do września. Ale przygotuj się na duże upały oraz wysoką wilgotność powietrza. Jeśli nie lubisz upałów, pomyśl o innej lokalizacji. Tegoroczna pora sucha jest wyjątkowo gorąca i sami Balijczycy przyznają, że jest znacznie cieplej niż w poprzednich latach. UWAGA! W nocy jest również bardzo ciepło, szukajcie zatem hoteli z klimatyzacją.

2. Wbrew obiegowej opinii dotyczącej insektów w tropikach, na Bali wcale nie ma ich wiele (poza miejscami ze stałą ciepłą wodą). Na każdym kroku można natknąć się na jaszczurkę, ale są one niegroźne.

3. Ceny na Bali są zbliżone do cen w Polsce. Jedzenie jest pyszne, także (a może szczególnie) na ulicznych straganach. Nikt z naszej wyprawy nie nabawił się grypy żołądkowej, także jedzenie jest bezpieczne. Wodę polecamy pić tylko butelkowaną.

4. Organizację formalności związanych ze ślubem najlepiej powierzyć jednej z wielu balijskich agencji organizujących śluby. Nie ominie Was jednak zgromadzenie dokumentów w Polsce. Pomoc agencji przyda Wam się, aby zalegalizować ślub w Polsce. Agencja zajmuje się przekazaniem dokumentów w balijskich urzędach, które to przekazują je do polskiej placówki.

5. Sprawdzajcie i pilnujcie balijskich usługodawców! To, że zapłacicie za usługę (a ceny dekorowania i organizacji ślubu przez agencje są dość wysokie), wcale nie oznacza, że będzie ona wykonana terminowo i zgodnie z Waszym wyobrażeniem.

6. Organizując ślub na plaży, wynajmijcie miejsce należące np. do kilku gwiazdkowego hotelu lub resortu. W przeciwnym razie nie liczcie na pustą plażę bez gapiów. Hotel lub pole golfowe, które posiada własny dostęp do plaży powinno zagwarantować Wam także ochronę. UWAGA! Koniecznie odwiedźcie przed ślubem miejsce, które zaproponuje Wam hotel lub agencja. To co pokazują na zdjęciach, może bardzo różnić się od rzeczywistości, zwłaszcza, że mieszkańcy Bali nie dbają o porządek i czystość na ulicach czy w miejscach publicznych i możecie trafić na pięknej plaży hałdę śmieci.

7. Pamiętajcie, że słońce na Bali zachodzi bardzo szybko, dlatego planując ślub na plaży powinien się on odbyć najpóźniej ok. godziny 17.00! Jeśli planujecie także sesję zdjęciową w miejsce zaślubin, to godzina 15.30 – 16.00 jest optymalna.

8. Kwiaty na Bali są bardzo tanie, ale nie ma ogromnego wyboru w kwiaciarniach. Wśród kwiaciarzy królują róże, hortensja i gipsówka 😉 Serio! Popularnym kwiatem jest tuberoza. Jeśli jesteś miłośniczką storczyków, to niestety nie jest to królestwo orchidei.

9. Mieliśmy bardzo przykre doświadczenie z lokalną wypożyczalnią dekoracji, dlatego warto zastanowić się, czy nie zorganizować dekoracji samodzielnie. Jeśli chcecie wypożyczyć elementy aranżacji – pergole, latarenki – radzimy odwiedzić miejscowe wypożyczalnie osobiście. To co pokazują w folderach, z rzeczywistością często ma niewiele wspólnego.

10. Na Bali nie ma bezpośrednich lotów z Polski. My polecamy połączenie przez Doha z Qatar Airways. Łącznie podróż zajmuje ok. 17 godzin (nie licząc czasu między lotami).

11. Ruch na Bali jest lewostronny. Balijczycy jeżdżą nie przestrzegając żadnych przepisów 🙂 Dodatkowo stan dróg jest bardzo zły i przykładowo droga długości ok.16 km zajęła nam ok. 2 godzin jazdy. Najbardziej opłacalne jest wynajęcie samochodu z kierowcą. Paliwo na Bali jest bardzo tanie.

12. Na zakupach można oszaleć 😉 Cudowne użytkowe rękodzieło, piękna biżuteria i wspaniałe przyprawy. Raj dla miłośników herbaty, kawy i ryżu. Ja totalnie oszalałam na punkcie tkanin. W większości miast znajdziecie sklepy z tkaninami (polecam szczególnie Kuta), a w nich przepiękne, ręcznie farbowane batiki. Kupon materiału o szerokości 1 m i długości 3 m kosztuje ok. 18-25 zł. Wzory i wyroby z tkanin powalają! Jeśli zasmakuje Wam balijskie jedzenie i przysmaki (a jestem pewna, że tak będzie) to polecam zaopatrzyć się w dżemy, kawy i czekolady na lotnisku w Denpasar. Na wyspie próżno szukać sklepów z ekologiczną i orientalną żywnością, niestety w większości sklepów królują Danon, Coca-Cola i czipsy Pringles.

zdjęcia: BRIDELLE, MAGDALENA PIECHOTA INSTAGRAM

 

Tagi: , Kategoria: WEDDING IN BALI 0





ŚLUB NA BALI / Ślub, sesje zdjęciowe i zakupy

by środa, Maj 23, 2018




Aby ślub, który odbył się za granicą był legalny w Polsce, nasza Para Młoda musiała załatwić sporo formalności w kraju. Wykaz niezbędnych dokumentów do zawarcia ślubu poza granicami kraju, znajdziecie na stronie MSWiA. Karolinie i Pawłowi w przygotowaniu formalności pomogła balijska agencja zajmująca się organizacją ślubów. Ślub odbył się na pięknej, prywatnej plaży należącej do kompleksu hotelowego w Uluwatu. Nie pokażemy Wam dziś zdjęć ze ślubu. Czekają one na specjalny post z przepięknymi zdjęciami Magdaleny Piechoty 🙂 Napiszę tylko, że planując ślub na Bali musicie wziąć pod uwagę zachody słońca. Zachodzi ono bardzo szybko. I chociaż są to szalenie malownicze zachody, to trwają zaledwie 20-30 minut. To bardzo istotna informacja dla wszystkich osób, które chciałyby mieć ślub o zachodzie słońca. Jeśli marzycie o ślubie na plaży, musicie koniecznie wziąć pod uwagę przypływy i odpływy, bo poziom wody zmienia się drastycznie! My przyjechaliśmy na miejsce zaślubin na 45 minut przed zaplanowaną godziną i 2 godziny później, podczas sesji zdjęciowej poziom wody był znacznie niższy odsłaniając skalistą plażę. Nasza rada dla osób, które marzą o ślubie na plaży na Bali – koniecznie wynajmijcie prywatną plażę z ochroną. W przeciwnym razie będzie Wam towarzyszyć tłum gapiów.

kliknij na banner i zobacz wszystkie posty z cyklu

CZĘŚĆ 1 // CZĘŚĆ 2 // CZĘŚĆ 3 // CZĘŚĆ 4 //CZĘŚĆ 5 // CZĘŚĆ 6

 

Kolejnym punktem naszej wyprawy były sesje zdjęciowe Pary – od narzeczeńskiej, przez przedślubną, aż po plenery. Bali  jest niesamowicie malownicze i cudownych zakątków nie brakuje na całej wyspie. Nie brakuje także zaskakujących momentów, jak ten, kiedy na lokalnym targowisku (cudowne zakupy!) spotkałyśmy przemiłego Balijczyka, który nagle zaczął śpiewnie zachęcać nas do zakupu nie całkiem oryginalnych Rolexów. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że robił to… po polsku! Kiedy usłyszałyśmy tekst Taniej niż Biedronka, to myślałyśmy, że śnimy! Ale nie! Nie mogłyśmy mieć we trzy tej samej halucynacji! Posłuchajcie zresztą sami 😀

Bali słynie z dziewiczej i jeszcze dzikiej roślinności. Przepiękne kwiaty, które w Polsce znamy z kwiaciarni i ogrodów botanicznych, tam rosną na każdym skrawku ziemi. Słynne ryżowe tarasy zapierają dech w piersiach i są mekką każdego fotografa ślubnego. Tych zresztą razem z lokalnymi i chińskimi parami młodymi spotykaliśmy dość często podczas naszego pobytu. Soczysta zieleń palm różnego rodzaju, bujne kolorowe kwiatostany roślin są świetnym tłem dla sesji zdjęciowych. Dla mnie zaskoczeniem były ogromne krzaki poinsecji, czyli gwiazdy betlejemskiej.

Niezaprzeczalnym atutem Bali jest piękna architektura. Wybierając hotel, nasza Para kierowała się także designem miejsca. Gościliśmy w obłędnym butikowym hotelu, który został zaprojektowany w kolonialnym stylu. W domku Karoliny i Pawła powstała najpiękniejsza sesja przedślubna, którą pokażemy Wam niedługo na zdjęciach Magdaleny Piechoty.

Bali jest piękne o każdej porze dnia. Nad ranem, o wschodzie słońca powstały dwie sesje – narzeczeńska na plaży. To dobry moment na realizację zdjęć, bo plaże są wówczas jeszcze puste. Nie spotkałyśmy się ze zjawiskiem parawaningu i zajmowania miejsc na plaży od bladego świtu 😉 Druga sesja był to ślubny plener, o brzasku nad kultowym jeziorem Tamblingan. Zjawiskową sesję znad jeziora pokażemy Wam również na profesjonalnych fotografiach. Bali to wyspa wodospadów. Cudownych, ogromnych, dzikich!

Bez wątpienia warto wybrać Bali na ślub i plener, jeśli lubicie nieoczywiste, egzotyczne i dzikie klimaty. Bali jest jeszcze surowe, nieskomercjalizowane jak Tajlandia. Ma to swoje plusy, ale i minusy. Jest to z pewnością jeden z najciekawszych kierunków, jeśli chodzi o śluby tylko we dwoje.

Zakupy na Bali to przede wszystkim przyprawy, tkaniny (przepiękne batiki) oraz rękodzieło użytkowe, czyli wszelkiego typu plecionki – od najmodniejszych w tym roku okrągłych torebek (każda z nas stała się posiadaczką dwóch sztuk), aż po przepiękne kosze. Miłośniczki biżuterii będą zachwycone wyrobami ze srebra oraz plecionych bransoletek. Cała wyspa zalana jest straganami z łapaczami snów 🙂 W mojej walizce znalazły się jeszcze przepiękne, miętowe i białe słonie z balsy, misy, kupony materiałów oraz… cydr o smaku mango, niesamowite dżemy z mango, ananasów i hibiskusa oraz czekolada z ziarnami luwak. Bliskie sercu stało się nam masełko o wdzięcznej nazwie Bridel. Ceny są zbliżone do cen w Polsce. Trzeba się wszędzie targować, co była uciążliwe i czasochłonne. Jedzenie jest przepyszne i bardzo tanie! Najpopularniejszym napojem jest piwo Bintang 🙂

Jutro zapraszam Was na post z listą porad dotyczących organizacji ślubu na Bali.

zdjęcia: BRIDELLE, MAGDALENA PIECHOTA INSTAGRAM

 

Tagi: , Kategoria: WEDDING IN BALI 0