Przeszukiwanie tagu złoto

1/5 Marynarz, koronki i perły

by wtorek, 3 września, 2013


Na hasło ślub marynarza miałam przed oczami granatowo-biało-czerwoną aranżację i elegancką stylizację. I prawie się sprawdziło 😉 Prawie… A prawie robi wielką różnicę. Poza marynarskim ubraniem i kilkoma niebieskimi i granatowymi akcentami nie znajdziecie tu nic marynistycznego. Są za to cudowne, bardzo wytworne i wyrafinowane dekoracje w stylu glamour. Przyznaję, że to bardzo zaskakujące połączenie, skrajnie różnych stylistyk, ale całość wygląda bardzo ciekawie i z pewnością interesująco. Panna Młoda w klasycznej sukni wybrała bardzo wyraziste, acz eleganckie dodatki – błyszczące, złote buty Jimmy’ego Choo, bukiet z kryształkami i rękojeścią ozdobioną koronką i zapewne pamiątkowym, perłowym różańcem. Niezwykle wyglądał przy jej boku Pan Młody w marynarskim stroju 🙂 Uzupełnieniem kolory stroju Pana Młodego, był kolor sukienek druhen – piękny, głęboki granatowy odcień marynarskiego koloru navy. W bukietach druhen znalazły się również delikatne, błękitne hortensje. Przyjęcie weselne w jednym z najbardziej eleganckich hoteli Nowego Jorku – Waldorf Astoria zostało utrzymane w niezwykle eleganckiej atmosferze. Oszałamiające dekoracje z kwiatów, mnóstwo świec i piękne obrusy z ornamentami w kolorze granatu. Przyznaję, że jest to trudny kolor, który nieczęsto pojawia się na ślubach, bo nie bardzo wiadomo z jakim kolorem go połączyć. Najbardziej klasyczne połączenie to wspomniane już trio granat-biel-czerwień, które kojarzą się z motywem marynistycznym. A jak widać na przykładzie tego ślubu, grant genialnie komponuje się z bielą i srebrem oraz odcieniami szafiru. Nowoczesny ślub z oryginalnymi detalami. To lubimy!

zdjęcia: IGAR SOBB
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY 0



1/6 Słonecznie w Portugalii

by wtorek, 13 sierpnia, 2013


Kocham Portugalię. Za jej klimat. Za jedzenie. Za wino. I za dostęp do oceanu. Jest dużo bardziej prawdziwa i szczera od skomercjalizowanej i turystycznej Hiszpanii. Myślę, że każdy, kto choć raz odwiedził ten kraj, zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia. Z tym większą przyjemnością zapraszam Was na ślub, który odbył się w słonecznej, portugalskiej winnicy. I chociaż południe Europy kojarzy nam się głównie z mocnymi kolorami – pomarańczem, czerwienią spalonej ziemi, to na tym ślubie najważniejszą rolę odgrywały pastele i… złoto! Ten królewski kolor został wybrany przez Pannę Młodą do jej stylizacji. A właściwie jeden element – gigantyczny, przepiękny naszyjnik. Niesamowicie wyrazista, a zarazem delikatna stylizacja. Zwracam uwagę na jeden uroczy detal – błękitny haft imion Pary Młodej wszyty w suknię oraz podwiązkę z napisem Pani i nazwiskiem po mężu 🙂 Cudne coś niebieskiego, prawda? 🙂 Panna Młoda wybrała prosty bukiet z pełnych, białych peoni, przewiązany morelową wstążką. Ciekawe jest użycie tego koloru w kontekście peoni, które zazwyczaj wybierane są do różowych stylizacji. Urokliwe miejsce zaślubin na świeżym powietrzu to moje marzenie w polskiej scenerii. Nieco boho dekoracje i całość wygląda obłędnie! Portugalia słynie z porto, które pewnie pojawiło się na weselu 😉 A butelki po tym szlachetnym trunku wykorzystano, jako podstawki do oznakowań stołów. Nazwy stołów były oczywiście nazwami win i szczepów 🙂 A goście w podziękowaniu otrzymali po małej buteleczce szlachetnego trunku. Proste dekoracje z ogrodowych kwiatów, podstawki z drewnianych plastrów, drewniane skrzynki z wypalanymi nazwami winnic (dla przypomnienia, my również wykorzystaliśmy skrzynki po winach w sesji Sooo Boho, którą możecie zobaczyć TU) stworzyły fantastyczny klimat portugalskiej winnicy. Podoba Wam się?

zdjęcia: PITEIRA PHOTOGRAPHY
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY 0



5/6 Coś niebieskiego od JUBILER SEZAM

by wtorek, 30 lipca, 2013


O takim niebieskim cosiu, marzy zapewne niejedna Panna Młoda 🙂 Nie jest żadną tajemnicą, że niebieski jest moim ukochanym kolorem (patrz kolor słowa Blog w logo oraz wszelkie linkowane słowa w tekstach). Uwielbiam ten kolor i bardzo żałuję, że zgodnie z tradycją niebieskim cosiem jest najczęściej niewidoczna podwiązka. Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do wyboru niebieskiej biżuterii! Przepięknej, jasnej, świetlistej. Po prostu magicznej! Błękit ma niesamowitą wibrację energetyczną i warto mieć zawsze biżuterię z niebieskim elementem. Najczęściej są to topazy, opale i akwamaryny, ale również kolorowe cyrkonie czy kryształy Swarovskiego. Błękit przepięknie komponuje się z białym złotem i srebrem i taką biżuterię polecam szczególnie na wakacyjnie śluby. Przepiękne detale biżuterii znalazłam w ofercie JUBILER SEZAM. Czysty, krystaliczny błękit idealnie komponuje się z bielą sukni ślubnej! W ofercie salonów JUBILER SEZAM (ale również ich internetowego butiku) znajdziecie ogromny wybór biżuterii z niebieskimi elementami. Wśród naszyjników, kolczyków, pierścionków, zawieszek największe wrażenie zrobiły na mnie… pierścionki! Przepiękne, wyrafinowane i szalenie modne! Każdy znajdzie coś dla siebie! Obok nowoczesnego i surowego wzornictwa, znalazły się również klasyczne wzory. Polecam szczególnie do ślubnych stylizacji piękne kolczyki! Delikatne, dyskretne, ale niesamowicie eleganckie! Poniżej znajdziecie najciekawsze propozycje z niebieskimi elementami oraz moich faworytów.

* * *

MÓJ FAWORYT

zawieszka z białego złota z diamentem i topazem

* * *

MÓJ FAWORYT

złote kolczyki z akwamarynem

* * *

MÓJ FAWORYT

złoty pierścionek z opalem

* * *

MÓJ FAWORYT

pierścionek z białego złota z topazem

* * *

MÓJ FAWORYT

pierścionek z białego złota z diamentem i topazem

zdjęcia: JUBILER SEZAM
Tagi: , Kategoria: Biżuteria 0