Przeszukiwanie tagu ecru

1/5 Różowo i złoto w stodole

by poniedziałek, lipiec 27, 2015

Moja miłość do stodół jest kompletnie bezgraniczna! Uwielbiam je i najbardziej podobają mi się wesela, które odbywają się w rustykalnych i swojskich wnętrzach. A swojskość stodoły wcale nie musi oznaczać przaśności, ani rustykalnej stylizacji. Wręcz przeciwnie! Jeśli lubicie zabawę stylami i macie w sobie nutkę szaleństwa i nieco odwagi, to ten ślub z pewnością spodoba Wam się! Przepiękna, bardzo glamour stylizacja Panny Młodej – suknia w kolorze nude cappuccino, oszałamiające buty z piórami i piękny, pastelowy bukiet. Ta stylizacja wyglądałaby równie pięknie na ulicach Nowego Jorku! I sprawdziła się doskonale w boho stylistyce. Piękna Panna Młoda i piękne druhny w… białych sukienkach! Ponieważ suknia najważniejszej osoby tego dnia nie była biała, to zastosowano ten kolor w przypadku kreacji druhen. Dla mnie efekt jest bombowy! Ślub w plenerze z bardzo ciekawymi dekoracjami – stare drzwi ozdobione łapaczami snów, lekka kurtyna w miejscu zaślubin i seledynowy dywan. Naprawdę kocham takie aranżacje :-) Koktajl na świeżym powietrzu i wesele w cudownej stodole! Zadbano o eleganckie bieżniki z cekinów ułożonych w zygzaki. Nadało to stylizacji stodoły wyrafinowania. Na stołach znalazły się pojedyncze kryształowe naczynia z pastelowymi kwiatami i świece. Na gości czekały naturalne specjały zamknięte w pięknie ozdobionych słoiczkach. Bez zadęcia, odmierzania linijką odległości pomiędzy talerzami :-) Musicie koniecznie zostać z nami, bo dziś pokażemy Wam jeszcze jedno wesele w stodole. 100% POLSKIE!  Ja to uwielbiam, a Wy?

REKLAMA

bookab

zdjęcia: KATE REMONESKO PHOTOGRAPHY

1/4 W dolinie

by piątek, lipiec 24, 2015

O ślubach, które odbywają się w miejscach będących integralną częścią aranżacji ślubnej pisałyśmy niejednokrotnie. Wykorzystanie miejsca – nieważne czy będzie to budynek, architektura miasta czy też naturalny krajobraz – jest niesamowitym bonusem przy tworzeniu scenariusza i aranżacji. Odpowiednie miejsce może stanowić ponad 50% wartości dekoracyjnej. I to bez żadnych kosztów! Zatem warto przemyśleć wybór miejsca ślubu i wesela, bo będzie mieć to duże znaczenie dla Waszego budżetu. Jeśli należycie do szczęśliwców, którzy będą mieć ślub i wesele w plenerze (i dodatkowo będzie to to samo miejsce) pomyślcie na czym zależy Wam najbardziej w tej przestrzeni? Czy na widoku? Czy na kolorach? Czy na dodatkach, np.: małej architekturze ogrodowej? Jeśli Wasz ślub odbędzie się na plaży, nad jeziorem lub w górach, tak jak realizacja poniżej, to macie ogromne pole do popisu, przy minimalnym zaangażowaniu środków. Wystarczy jedynie dekoracja miejsca w którym złożycie przysięgę i to w zasadzie wystarczy. Jeśli macie do dyspozycji stare dywany to koniecznie użyjcie ich do aranżacji miejsca zaślubin. Dla miłośników prac ręcznych polecam udekorowanie krzeseł wstążkami przywiązanymi do oparć. To bardzo tania dekoracja. Krążek wstążki (25 m) kosztuje ok. 2,5 zł. Jeden krążek wystarczy na ozdobienie 7-8 krzeseł. To oparć krzeseł stojących po wewnętrznej stronie dróżki prowadzącej do miejsca zaślubin możecie zawiesić słoiczki z polnymi i ogrodowymi kwiatami. I gotowe! Stoły ozdobione zielonymi gałązkami i trawami oraz świecami będą wyglądać przepięknie na weselu w plenerze. Tak zrobiła Para poniżej. Prosto, skromnie, ale uczciwie i naturalnie. Zauważyłam bardzo ciekawy trend w ślubach. Po slow life i slow food, przyszła era slow wedding. Ręcznie robione detale, sezonowe kwiaty, owocowe i roślinność. Domowe wypieki. Jak myślicie, czy ten trend przyjmie się na świecie?

REKLAMA

bookab

zdjęcia: DAVID MATTHEW FISER
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY

1/6 Keep calm and get married!

by poniedziałek, czerwiec 29, 2015

Z czym kojarzy Wam się ślub? Mnie z trzema rzeczami 1. z miłością, 2. z pięknym wydarzeniem i 3. z nerwami 😉 A przecież nie musi tak być. Przygotowania mogą być pełne spokoju i buddyjskiej zadumy nad istotą wydarzeń. Nie trzeba się nigdzie spieszyć. Ani denerwować, że kwiaty mają inny odcień niż zakładaliśmy. Spóźnienie kuriera z ostatnimi dodatkami nie musi przyprawiać Was o palpitację serca. Trzeba… zwolnić 😉 I zachować spokój. Ślub ma być w końcu najszczęśliwszym początkiem Waszego wspólnego życia, a nie dzikim pędem z nerwami na postronkach. Dlatego ten ślub tak bardzo mi się podoba! Pełen spokój. Pełen luz. Pełnia szczęścia. Uwielbiam takie niespieszne przygotowania, kiedy można delektować się każdą chwilą. Kto z Was czytał Kubusia Puchatka, ten zapewne pamięta jedną z najsłynniejszych sentencji grubiutkiego misia – Jedzenie miodu jest przyjemne, ale jeszcze przyjemniejsza jest ta chwila przed, kiedy trzyma się słoik w łapkach :-) Coś w tym jest 😉 W każdym razie ja zgadzam się z Puchatkiem w 100%. Nasi bohaterowie chyba też. Buddyjski spokój, relaksująca joga i przepiękna hiszpańska willa. W takim miejscu nie trudno zwolnić i poddać się słodkiemu lenistwu. Genialnie wykorzystano przestrzeń i architekturę budynku! Zawsze namawiamy Was do zwracania bacznej uwagi na to, co oferuje Wam miejsce w którym odbędzie się przyjęcie weselne. Jeśli są drzewa, powieście na nich lampiony i hamaki. Jeśli jest staw lub basen puścicie na jego powierzchni pływające świece. Jeśli jest drewniana altanka, oświetlcie ją lampkami choinkowymi i urządźcie w niej kącik wypoczynkowy. Pomysłów jest mnóstwo! Jak widać po przykładzie tej Pary, wesele wcale nie musi odbywać się przy stołach :-) Ale to już opcja dla odważniejszych. Najważniejsze to zachować spokój i cieszyć się każdą minutą tego dnia!

REKLAMA

bookab

zdjęcia: PAPERKITE PHOTOGRAPHY
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY

1/6 Romantycznie w fabryce

by czwartek, czerwiec 11, 2015

Po raz kolejny zastanawia mnie, dlaczego w Polsce nie wykorzystuje się przestrzeni industrialnych, czy też rustykalnych. Mamy do dyspozycji w kraju mnóstwo niesamowitych miejsc, które mają ogromny potencjał i bardzo żałuję, że tak niewiele mamy w kraju takich adaptacji. Kilka dni temu byłyśmy na sesji w absolutnie magicznym miejscu. Starej, prawie 1oo-letniej Cegielni, która została zaadaptowana na obiekt weselny. Jeśli dodatkowo napiszę, że stoi ona nad samym urwiskiem morskim, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że to niezwykłe miejsce. Zresztą zobaczcie sami CEGIELNIA RZUCEWO. Ślub w industrialnej przestrzeni nie musi być surowy, ani nowoczesny. Może być bardzo romantyczny! Zobaczcie sami! Pastelowa kolorystyka, oryginalna florystyka (kwiat, który zobaczycie w każdym bukiecie to egzotyczna protea), zwiewna stylizacja Panny Młodej. Zachwycają mnie takie kontrasty. Stylizacja Panny Młodej mogłaby idealnie pasować na ślub na łące lub w stodole. A tu proszę. Pusta, ceglana fabryka. Łącznie pozornie niepasujących do siebie elementów, to charakterystyczna cecha stylu whimsical. W pustej, dużej przestrzeni, która dzięki użyciu naturalnych materiałów (drewno, cegła) jest przytulnie! To zaskakujące, ale wystarczyło zaledwie kilka elementów, aby nadać przestrzeni wyrazisty i niepowtarzalny charakter. Mnie najbardziej fascynuje różnorodność i przypadkowość dodatków, które stworzyły ujmującą całość. Znajdziecie tu rower, poduszki z serduszkami, stare porcelanowe figurki, ręcznie zdobione inicjały. Nie ma tu dużych pieniędzy. Nawet kwiaty są po prostu zwyczajnie włożone do niskich naczyń, a jednak całość ma swoją atmosferę i zachwyca nonszalancją, prostotą oraz niezaprzeczalnym urokiem. FOTOGRAF NA WESELE miałby mnóstwo pracy na tej realizacji :-) UWIELBIAM!

REKLAMA

bookab

zdjęcia: CHRISTIANA LILLY PHOTOGRAPHY
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY