4/6 Peonie moje ukochane

by poniedziałek, czerwiec 2, 2014

Uwielbiam czerwiec! Przede wszystkim dlatego, że jest to miesiąc ogrodowych peonii! A żadne inne nie są piękniejsze, niż te rosnące na wieloletnich, ogromnych kępach. Kocham te kwiaty od kiedy pamiętam, czyli od czasów wczesnego dzieciństwa spędzanego u Babci pod miastem. Peonie rosnące w jej ogrodzie były gigantyczne, różowe – od bladego różu, aż po amarant i przepięknie pachniały! Do dziś pamiętam uginające się pod wpływem ciężaru kwiatostanów łodygi. To zdecydowanie jego z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa! Podobnie, jak zbieranie ślimaków po deszczu :-) Dziś rynek kwiaciarski oferuje peonie przez cały rok! Nie do wiary, prawda? Ale takie są fakty. Dziś można peonie sprowadzić, nawet w środku zimy. Przybyło również nowych gatunków i kolorów. Od kilku sezonów bardzo popularne są peonie japońskie, czyli peonie drzewiaste – ich kwiatostany są mniejsze, mają mniej płatków, ale za to przepiękne, ogromne środki. Spotkać je można w przepięknym, koralowym kolorze. Peonie doskonale wyglądają samodzielnie w bukiecie – albo jeden kolor, albo kilka odcieni różu, ale również świetnie łączą się z innymi kwiatami. Poniżej znajdziecie piękne inspiracji! Bukiety z peoni solo lub w kompozycjach z innymi kwiatami. Z jakimi kwiatami peonie wyglądają dobrze? Właściwie ze wszystkimi :-) Ale jest kilka zestawień, które ja wyjątkowo lubię np.: różowe peonie+lawenda, biała peonia+storczyki, peonie+róże, peonie+jaskry (zwane również pełnikami, swoimi pokrojem i kształtem bardzo przypominają peonie, ale są mniejsze), peonie+frezje+goździki, peonie+eustomy. A Wy lubicie peonie?

REKLAMA

zdjęcia: PINTREST, MARTASTEWARTWEDDING.COM

3/6 Na którym etapie związku jesteśmy narażeni na niewierność partnera?

by poniedziałek, czerwiec 2, 2014

Na którym etapie związku jesteśmy narażeni na niewierność partnera?

Zdrada zdarza się zarówno w małżeństwach z kilkunastoletnim stażem, jak też w związkach trwających zaledwie kilka tygodni. Istnieją jednak okresy, kiedy nasze relacje poddane są szczególnie trudnej próbie. Kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na niewierność? 

Gdy zauroczenie mija…

W pierwszej fazie zakochania wszystko widzi się w tęczowych barwach – nasza druga połówka wydaje się idealna i pozbawiona wad, a sam związek jest czymś ekscytującym, pełnym świeżości. Niestety po jakimś czasie okazuje się, że ideał wcale nie jest czułym romantykiem, a wyśniona księżniczka staje się marudą i zazdrośnicą. Nieraz takim trudnym momentem okazuje się wspólne zamieszkanie prowadzące czasem do sporego rozczarowania. Mając drugą osobę na co dzień, przestajemy się starać i zastanawiać nad jej potrzebami, częściej też skupiamy się na jej negatywnych, a nie pozytywnych stronach. A stąd już prosta droga do tego, by zrozumienia oraz spełnienia pragnień zacząć szukać poza domem.

Gdy dziecko jest najważniejsze

Momentem, który zmienia niemal wszystko w relacji pomiędzy partnerami, jest pojawienie się na świecie dziecka. Choć w wielu przypadkach jego narodziny wzmacniają więź pomiędzy rodzicami, to w innych prowadzą one do jej osłabienia. Matka nawiązuje niezwykle intensywną relację z maluchem, ignorując potrzeby mężczyzny, który czuje się w takiej sytuacji całkowicie odrzucony. Do tego wypominając partnerce brak seksu oraz poświęcania mu uwagi, spotyka się z oburzeniem, bo przecież dziecko powinno być najważniejsze. To moment, w którym partner często wdaje się w romans, co w przypadku rodziny z dzieckiem prowadzi nieraz do prawdziwych tragedii.

Czas drugiej młodości

Kryzys wieku średniego to okres, w którym wielu panów zaczyna szukać sobie młodszej partnerki. Wynika to często z frustracji, braku spełnienia i poczucia upływającego czasu, a także chęci udowodnienia sobie i światu, że jest się wciąż „pełnowartościowym” facetem. Takie sytuacje związane są też często z wyprowadzeniem się z domu dorosłych już dzieci. Kiedy zabraknie codziennych obowiązków czy rozmów związanych z ich wychowaniem, okazuje się nieraz, że para nie ma o czym ze sobą konwersować, że nic więcej jej nie łączy. Wbrew pozorom także panie nierzadko decydują się na zdradę, zwłaszcza nie otrzymując od partnera odpowiedniej ilości zainteresowania czy czułości. Podejrzewając niewierność, sięgamy nieraz po profesjonalną pomoc – w poszukiwaniu dowodów zdrady pomogą prywatne agencje detektywistyczne, jak np. reklamująca się na stronie detektyw24.net. Dzięki oferowanej przez nie dyskretnej obserwacji będziemy mieli jasną sytuację, a także otrzymamy zdjęcia czy filmy wideo mogące przydać się podczas rozwodu.

Aby zbudować dobry związek, trzeba stale pracować nad relacjami. Pamiętajmy, że winą za zdradę należy zwykle obarczyć obie strony – jej akt stanowi sygnał, że w związku coś poszło niewłaściwie.

REKLAMA

zdjęcia: shutterstock.com
Tagi: Kategoria: Ciekawostki

1/6 W domku na drzewie – konfrontacja z rzeczywistością

by poniedziałek, czerwiec 2, 2014

Pokazywane przeze mnie ostatnio śluby niskobudżetowe wywołały prawdziwą dyskusję – czy to moda, czy też konieczność? Oraz czy to tylko fantazyjne założenia czy też rzeczywistość? Dziś pokażę Wam ślub, który skonfrontujemy z rzeczywistymi możliwościami realizacji kameralnego ślubu. Podkreślam słowo kameralny, co w kontekście tego tekstu i przykładu będzie dotyczyć imprezy ślubnej na max 60 osób. Przyjęliśmy taki wskaźnik ilości minimalnej na podstawie wieloletnich obserwacji. A zatem – nasze założenie to wykonanie maksymalnej ilości prac we własnym zakresie na ślub do 60 osób. Realizacja we własnym ogrodzie lub innym terenie na którym można urządzić imprezę (działka rekreacyjna) i które dysponuje minimalnym zapleczem (przede wszystkim dostęp do prądu i wody). Wynajęcie stołów (na 60 osób wystarczy 6 okrągłych stołów), krzeseł, parkietu i ewentualnie namiotu pozostawiamy profesjonalnej firmie. Również szkło i porcelana oraz sztućce bez problemu mogą zostać wypożyczone. Catering dań ciepłych pozostawiamy w rękach profesjonalnej firmy. Czy możemy zająć się sami – grill, picie, owoce, dekoracje, papeterie, słodkości, kwiaty, podziękowania dla gości. Tych elementów naprawdę nie musi być dużo. Zobaczycie to na przykładzie tego ślubu!

1. Grill – zaopatrzenie w produkty na grilla możecie z powodzeniem zrealizować samodzielnie. Wynajęcie profesjonalnych urządzeń nie będzie problemem. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem byłby Gastotruck (który widać na zdjęciach poniżej) lub CookBus, ale ja jeszcze nie spotkałam się z nimi w naszym kraju. Jeśli znacie firmy realizujące taką usługę, proszę o namiar :-) Produkty na grilla – mięsa, warzywa, owoce możecie zamówić na giełdach spożywczych.

2. Napoje – bez problemu na kilka dnia przed ślubem możecie kupić napoje – wody, soki, napoje gazowane, wina. Zdecydowanie polecam znalezienie na działce lub strychu starej bali cynowej i wiader, które genialnie sprawdzą się w ogrodzie, jako… lodówki. Lód możecie zamówić.

3. Owoce – podobnie, jak mięso na grilla możecie zamówić wcześniej na giełdzie spożywczej.

4. Dekoracje – tu pole do popisu jest praktycznie nieograniczone. Zatem skupmy się na przykładzie, aby unaocznić, że wcale nie potrzeba wiele, ale uzyskać fenomenalny efekt:

– drogowskazy – kawałki desek (lub grubej tektury, np.: z pudełka po bananach, które można za darmo dostać w sklepie spożywczym)

– kurtyna ze wstążek – kij lub sklejka (dość gruba) albo gałąź i wstążki atłasowe

– rożki na płatki – kolorowe papierki i suszone płatki lawendy

– winietki na sznurach przymocowane na klamerki do prania – sama zaprojektuj papeterię! W sieci znajdziesz mnóstwo tutoriali, które możesz wykorzystać do niekomercyjnego druku

– słoiczki i puszki na kwiaty

– kwiaty polne, ogrodowe, sezonowe

4. Słodkości – jeśli lubisz piec, albo Twoja Mama/Babcia/Świadkowa są Królowymi Wypieków to zdecydowanie postawcie na domowe słodkości!

5. Podziękowania dla gości – tu pole do popisu jest nieograniczone! Mogą to być Wasze zdjęcia z zabawnymi podpisami i podziękowaniami, słodkości – małe babeczki, owoce, rękodzieło – polecam szczególnie przedmioty wykonane prostą i tanią metodą decoupage

Mam nadzieję, że przekonałam Was do samodzielnej organizacji ślubu i włączenia do przygotowań przyjaciół i rodziny. I wierzcie mi – mam tak ogromną ochotę na realizację takiego projetu DIY :-) I kto wie… Kto wie… 😉

REKLAMA

zdjęcia: YUNA LEONARD
Tagi: , Kategoria: ZAGRANICZNE ŚLUBY