1/5 Na pustyni wśród spadających gwiazd

by czwartek, lipiec 30, 2015

Miłośniczki stylu boho, do których bez wątpienia ja się zaliczam, będą zachwycone tym ślubem. Łączy on w sobie ukochane przez wszystkie bohomaniaczki kolory, motywy, a przede wszystkich klimat wolności, romantyzmu i oryginalności. Trudno nie pisać o oryginalności, kiedy spojrzy się na stylizację Panny Młodej. Jest absolutnie zjawiskowa! Przepiękna suknia z odkrytymi ramionami z bardzo lekkiego materiału, rozpuszczone włosy i przepiękna opaska z ciężkich kamieni i elementów oraz bukiet z egzotyczną proteę w roli głównej. Moja słabość do takich stylizacji jest nie do opisania 😉 Uwielbiam! Po raz kolejny pragnę zauważyć, że taka stylizacja wymaga znacząco mniejszego budżetu na ślubną suknię. Kreacje podobne do tej, która ma nasza bohaterka można kupić za kwotę poniżej 500 zł w typowych sieciówkach. W  tym roku nie brakowało w sklepach propozycji w stylu gypsy i już za 300 zł można było kupić przepiękną suknię. Jest różnica w porównaniu z cenami salonowymi, prawda? 😉 Jeśli marzysz o takiej kreacji i ślubie w stylu gypsy, to zrób wszystko, aby przeforsować swój pomysł! Bo ślub bez dużego budżetu też może być niesamowity! A najważniejsze są kreatywność, pomysłowość i umiejętność maksymalnego wykorzystania elementów zastanych lub tych do których masz dostęp. Zobaczcie na realizację poniżej. Nie wymagała ona specjalnych dekoracji miejsca zaślubin, bo samo otoczenie było przepiękne i stanowiło niepowtarzalną aranżację. Czasami wystarczą dwa, trzy elementy, aby sprawić, że całość stanie się niepowtarzalna i wyjątkowa. Do dziś pamiętam ślub Ani i Maćka, którzy powiedzieli TAK w plenerze w otoczeniu brzózek. Jedyne co wykorzystali do dekoracji, to dywan, własnoręcznie zbita konstrukcja i mieczyki z przydomowego ogródka. Brzmi nierealnie? To zobaczcie ten ślub TU, jeśli jeszcze go nie widzieliście. Nagrodą za wybór takich miejsc, będzie letnią porą niebo pełne spadających gwiazd. Dla Was. Na szczęście :-)

REKLAMA

bookab

zdjęcia: SHANNEN NATASHA

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *